Sąd: Można myśleć o sobie "Ślązak"

Joanna Pszon, Opole
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 19:46
A A A Drukuj
"Twierdzenie o samym sobie, iż jest się narodowości śląskiej nie tworzy nowego narodu, ani też mniejszości narodowej" - "Gazeta" dotarła do uzasadnienia decyzji sądu o zarejestrowaniu stowarzyszenia Ślązaków
Uzasadnienie o rejestracji SONŚ w Opolu
Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
Uzasadnienie o rejestracji SONŚ w Opolu
Pod koniec ub. roku opolski sąd zgodził się zarejestrować Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej, mimo że dotąd opolskie sądy, z Sądem Najwyższym włącznie tego odmawiały.

W styczniu opolska prokuratura zaskarżyła to postanowienie. - W polskim prawie nie występuje pojęcie narodowości śląskiej. Decyzja o rejestracji SONŚ stoi w sprzeczności z ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych, gdzie śląska narodowość nie występuje - tłumaczyła rzeczniczka opolskiej prokuratury Lidia Sieradzka.

Po apelacji prokuratury sędzia Katarzyna Czajka, która wydała zgodę na wpis SONŚ do Krajowego Sądu Rejestrowego napisała uzasadnienie swego postanowienia. Dotarliśmy do niego.

Sędzia Czajka podkreśla w nim, że statut spełnia wymogi ustawowe, nie stoi też w sprzeczności z polskim prawem. Bo według orzeczeń Sądu Najwyższego w podobnych sprawach statut stowarzyszenia jest sprzeczny z prawem, gdy usiłuje kreować nieistniejącą mniejszość narodową. A w poprzednich statutach stowarzyszeń śląskich mocno akcentowano możliwość korzystania przez mniejszości narodowe z przywilejów wyborczych (np. braku wymaganego 5-procentowego poparcia w skali kraju w wyborach parlamentarnych). I w takim wypadku rejestracja stowarzyszenia umożliwiałaby jego członkom bezzasadne korzystanie z tego przywileju. I właśnie z tego powodu Europejski Trybunał Praw Człowieka oddalił w 2007 r. skargę na to postanowienie, właśnie zauważając, że rejestracja mogłaby naruszać wyborczy porządek prawny w Polsce.

Tymczasem Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej rejestrowane w Opolu w swym statucie zaznaczyło, że nie zamierza startować w wyborach, zakazuje wręcz rejestracji list wyborczych. Stąd - zdaniem sędzia Czajki - ta przeszkoda do rejestracji stowarzyszenia znika.

Opolski sąd podkreśla też w uzasadnieniu, że w 2010 roku w polskim prawodawstwie pojawiła się nowa definicja "narodowości", konkretnie w ustawie o narodowym spisie powszechnym. "Ilekroć w ustawie mowa jest o narodowości - przynależności narodowej lub etnicznej - rozumie się przez to deklaratywną, opartą na subiektywnym odczuciu, indywidualną cechę każdego człowieka, wyrażającą jego związek emocjonalny, kulturowy lub związany z pochodzeniem rodziców, określonym narodem lub wspólnotą etniczną" - podje sędzia.

Zgodnie z cytowana ustawą - pisze - umożliwiono deklarowanie narodowości śląskiej i narodowość ta znalazła się w liście wyboru przygotowanej przez GUS. I podkreśliła, że w ustawie tej nie ujęto zapisu, że definicja ta ma zastosowanie wyłącznie dla potrzeb spisowych.

"Dla sądu istotne jest, że narodowość została opisana, jako odczucie jednostki ludzkiej, bez odniesień do stanu prawnego ani do kształtowania tego stanu prawnego" - czytamy w uzasadnieniu.

Sędzia wykazuje również, że pojęcie "naród" nie ma definicji prawnej. Co więcej, nie jest możliwe precyzyjne zdefiniowanie tego pojęcia. Jednak jednym z istotnych wyróżników narodu jest kwestia istnienia świadomości narodowej, czyli kwestia postrzegania własnej zbiorowości, jako narodu.

Na koniec sędzia Czajka zauważa, że pojęciem prawnym jest z kolei "mniejszość narodowa", posiadająca własną definicję i - co więcej - wymienione są w ustawie uznane mniejszości narodowe.

Jednak SONŚ w swym statucie nie zawarł ani pojęcia "naród śląski", ani "śląska mniejszość narodowa".

"Mając powyższe rozważania na uwadze, należy wskazać, iż przy obowiązującym stanie prawnym dozwolone jest twierdzenie o samym sobie, iż jest się narodowości śląskiej. Twierdzenie takie nie tworzy nowego narodu, ani też mniejszości narodowej" - zauważa opolski sąd.

Jego zdaniem utworzenie stowarzyszenia zrzeszającego osoby składające deklaracje o narodowości śląskiej oznacza tylko, że powstaje taka osoba prawna, nie oznacza jednak ani zinstytucjonalizowania takiej narodowości, ani uznania w porządku prawnym nowego narodu, czy też mniejszości narodowej, w szczególności pozwalającej na korzystanie z przywilejów przysługującym mniejszościom. "Dlatego nie sposób mówić o naruszeniu ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym. Ewentualne dalsze czynności zmierzające do uzyskania określonego statusu należeć będą do zainteresowanych. Z całą pewnością bowiem Ślązacy należą do grupy regionalnej o bardzo dużym poczuciu tożsamości, również kulturowej i nie można negować także ich regionalnej odrębności" - pisze sąd.

Dodaje też, że "rejestrowego cele, jakie stawia sobie wnioskodawca i określone w statucie sposoby ich realizacji są zgodne z prawem i nie naruszają zasad współżycia społecznego".



Podziel się

  • 37 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

  • wspólny publiczny protest przeciwko manipulacji ! mr.superlatywny 07.02.12, 11:11

    pl-pl.facebook.com/events/293424380712158/katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,11099537,Ilu_jest_Slazakow__GUS_nie_spieszy_sie_z_odpowiedzia.html»

  • Myslec mozna mr.superlatywny 08.02.12, 00:58

    a nawet trzeba.Ale slaski real life / slonsko karawana idzie dali : www.rasopole.org/index.php?option=com_content&task=view&id=181&Itemid=2Naprzód ku normalizacji + europeizacji.Bo »