Dlaczego zepsuta winda była włączona?

żbik
31.01.2012 , aktualizacja: 30.01.2012 19:29
A A A Drukuj
Naprawiana, niezabezpieczona winda w bloku przy ul. Sieradzkiej ruszyła, gdy wchodziła do niej starsza kobieta. Doznała złamania obojczyka
Winda w bloku przy Sieradzkiej 5. Zamknięto ją dopiero po wypadku
Fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta
Winda w bloku przy Sieradzkiej 5. Zamknięto ją dopiero po wypadku
Do wypadku doszło wczoraj koło godz. 8 rano. Poszkodowana przyszła w odwiedziny do krewnych. Gdy przestąpiła próg windy ta niespodziewanie ruszyła. Kobieta wypadła z niej i przewróciła się. Wówczas ktoś przywołał windę, a ta ją przygniotła. Kobieta ma złamany obojczyk, w WCM-ie założono jej gips i wypuszczono do domu.

Budynkiem przy ul. Sieradzkiej zarządza spółdzielnia Poranek. Lidia Kenar z zarządu mówi: - Każda winda jest objęta nadzorem i w każdej wykonuje się prace konserwatorskie. Tak też było i w tym przypadku. Dziś o godzinie 7.30 dostaliśmy informację o tym, że winda się zepsuła, dlatego wezwaliśmy specjalistyczną firmę. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, wykonawca stawił się na miejscu i chciał sprawdzić stan windy, wtedy doszło do wypadku.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, podczas wypadku dwie firmy naprawiające windy były w budynku, a jedna pracowała w maszynowni. W momencie wypadku nie posiadała ona specjalnej blokady, która uniemożliwiłaby korzystanie z niej podczas konserwacji.

Obecnie winda została całkowicie wyłączona i zabezpieczona do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego okoliczności wypadku.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos