Jak urzędnicy zamieniali cmentarz w drogę
22.07.2011
, aktualizacja: 22.07.2011 18:41
Jak doszło do tego, że z powodu budowy obwodnicy południowej na cmentarzu w Opolu będzie przeniesionych sto grobów? Ratusz twierdzi, że to przez błąd urzędnika. Nic podobnego
ZOBACZ TAKŻE
- Ratusz zapomina, to ludzie sami posprzątali nekropolię [WIDEO I ZDJĘCIA] (29-10-11, 15:00)
- Czy przepadnie Opolu dotacja na remont ul. Gminnej? (08-08-11, 19:00)
- Zamiast sarenek będzie obwodnica (26-07-11, 22:00)
- Obwodnica: sto grobów do ekshumacji - [GŁOSUJ] (21-07-11, 21:00)
Cmentarz zaprojektował w latach 30. ubiegłego wieku znany projektant krajobrazu Gustav Allinger. W latach 90. wojewódzki konserwator zabytków wnioskował o wpisanie go w całości do rejestru zabytków. Z niewiadomych przyczyn procedura nie nabrała jednak mocy prawnej.
W 2007 roku ratusz poinformował o planach budowy obwodnicy wzdłuż ul. Zbożowej, przecinającej ten cmentarz. Jednak w pasie przeznaczonym pod budowę drogi pochowano wcześniej 374 opolan. Według ratusza nielegalnie. W tym tygodniu biuro urbanistyczne poinformowało jednak, że przed budową drugiej nitki obwodnicy ekshumowanych będzie "tylko" jedna czwarta tych grobów. Tymczasem według historyków i muzealników zmarłych grzebano legalnie na cmentarzu, a nie na drodze. Jak to możliwe?
***
Obecne władze Opola powołują się na miejscowy plan ogólny z 1969 roku, w którym pojawia się pierwszy ślad pokazujący przebieg drogi w ciągu ul. Zbożowej. Blisko 10 lat później w 1977 r. Rejonowe Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej (podlegające później urzędowi miasta) otrzymało od państwa działki wzdłuż ul. Zbożowej pod budowę drogi. Jej przebieg według ratusza potwierdzają również miejscowe plany zagospodarowania przestrzeni z 1985 r. i 1993 r.
Dziś ratusz przekonuje, że przez błąd urzędnika w latach 80. na części tych działek zezwolono na pochówki. Padały nawet stwierdzenia o "nielegalnym grzebaniu zmarłych". Tymczasem z dokumentów, do których dotarła "Gazeta", wynika, że faktycznie, choć teren cmentarza został zamknięty w sierpniu 1957 r. ze względu na plany budowy drogi, to w kwietniu 1983 r. uchylono tę decyzję. Świadczy o tym pismo urzędu miasta do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej informujące, że "plany w zakresie budowy dróg w rejonie ulic Cmentarnej - Zbożowej zostały skorygowane, a ww. teren nie zostanie naruszony". Dlatego w czerwcu 1983 r. ówczesny prezydent Opola Edward Bochyński zarządzeniem nr 10/83 uchylił uchwałę z 1957 r. dotyczącą zamknięcia cmentarza.
***
Od tej pory cmentarz był ponownie wykorzystywany do pochówków. Od roku 1984 w kwaterach, na terenie których ma przebiegać nowa droga, pochowano dokładnie 374 osoby. O tym, że należy zatrzymać ten proceder, ratusz zdecydował w 2008 r., gdy wrócił pomysł budowy obwodnicy. Wtedy decyzją zastępcy prezydenta Stanisława Ciepłego obie kwatery zostały zamknięte, a wiceprezydent poinformował Zakład Komunalny, by nie przedłużał starych i nie przyjmował nowych opłat za miejsca na pochówek. Dodajmy, że tą decyzją zaskoczeni byli sami urzędnicy, pisząc do prezydenta, że "nigdy wcześniej Biuro Urbanistyczne nie informowało nas o planowanym przebiegu obwodnicy przez fragment cmentarza komunalnego". Szansą na uratowanie zabytkowego obiektu był jeszcze wybór jednego z dwóch alternatywnych wariantów trasy, biegnących przez działki. Ostatecznie jednak miasto postanowiło nie wchodzić w spór z działkowcami i zbudować obwodnicę przecinającą cmentarz.
W 2007 roku ratusz poinformował o planach budowy obwodnicy wzdłuż ul. Zbożowej, przecinającej ten cmentarz. Jednak w pasie przeznaczonym pod budowę drogi pochowano wcześniej 374 opolan. Według ratusza nielegalnie. W tym tygodniu biuro urbanistyczne poinformowało jednak, że przed budową drugiej nitki obwodnicy ekshumowanych będzie "tylko" jedna czwarta tych grobów. Tymczasem według historyków i muzealników zmarłych grzebano legalnie na cmentarzu, a nie na drodze. Jak to możliwe?
***
Obecne władze Opola powołują się na miejscowy plan ogólny z 1969 roku, w którym pojawia się pierwszy ślad pokazujący przebieg drogi w ciągu ul. Zbożowej. Blisko 10 lat później w 1977 r. Rejonowe Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej (podlegające później urzędowi miasta) otrzymało od państwa działki wzdłuż ul. Zbożowej pod budowę drogi. Jej przebieg według ratusza potwierdzają również miejscowe plany zagospodarowania przestrzeni z 1985 r. i 1993 r.
Dziś ratusz przekonuje, że przez błąd urzędnika w latach 80. na części tych działek zezwolono na pochówki. Padały nawet stwierdzenia o "nielegalnym grzebaniu zmarłych". Tymczasem z dokumentów, do których dotarła "Gazeta", wynika, że faktycznie, choć teren cmentarza został zamknięty w sierpniu 1957 r. ze względu na plany budowy drogi, to w kwietniu 1983 r. uchylono tę decyzję. Świadczy o tym pismo urzędu miasta do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej informujące, że "plany w zakresie budowy dróg w rejonie ulic Cmentarnej - Zbożowej zostały skorygowane, a ww. teren nie zostanie naruszony". Dlatego w czerwcu 1983 r. ówczesny prezydent Opola Edward Bochyński zarządzeniem nr 10/83 uchylił uchwałę z 1957 r. dotyczącą zamknięcia cmentarza.
***
Od tej pory cmentarz był ponownie wykorzystywany do pochówków. Od roku 1984 w kwaterach, na terenie których ma przebiegać nowa droga, pochowano dokładnie 374 osoby. O tym, że należy zatrzymać ten proceder, ratusz zdecydował w 2008 r., gdy wrócił pomysł budowy obwodnicy. Wtedy decyzją zastępcy prezydenta Stanisława Ciepłego obie kwatery zostały zamknięte, a wiceprezydent poinformował Zakład Komunalny, by nie przedłużał starych i nie przyjmował nowych opłat za miejsca na pochówek. Dodajmy, że tą decyzją zaskoczeni byli sami urzędnicy, pisząc do prezydenta, że "nigdy wcześniej Biuro Urbanistyczne nie informowało nas o planowanym przebiegu obwodnicy przez fragment cmentarza komunalnego". Szansą na uratowanie zabytkowego obiektu był jeszcze wybór jednego z dwóch alternatywnych wariantów trasy, biegnących przez działki. Ostatecznie jednak miasto postanowiło nie wchodzić w spór z działkowcami i zbudować obwodnicę przecinającą cmentarz.
- 22 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Jak urzędnicy zamieniali cmentarz w drogę
pokry1949
23.07.11, 01:54
Największym nieszczęściem jest prezydent bez jaj, bo w rezultacie urzędnicy harcują. Z kimkolwiek rozmawiam słyszę na same niepochlebne opinie na temat pracy ratusza (głupcy, ignoranci, »
-
Re: Jak urzędnicy zamieniali cmentarz w drogę
alanta1
23.07.11, 10:01
No to najlepiej by chyba było, żeby konserwator wznowił procedurę z lat 90-tych i wpisał założenie urbanistyczne cmentarza do rejestru zabytków.Ucięłoby to durne pomysły w zarodku.»
-
Dlaczego tak proste sprawy sa tak skaplikowane?
k100
23.07.11, 23:06
Wiele rzeczy postawionych jest na glowie. Urzednicy nie tylko nie potrafia wspolpracowac ze soba ale nie potrafia uszanowac dac szacunek zmarlym.Zaloze sie ze nieporozumienia te to wina »





