TVP Opole nie dociera do szefa jej rady programowej
15.06.2011
, aktualizacja: 15.06.2011 17:57
Ukonstytuowała się nowa rada programowa TVP Opole. Szefem jej został Aleksander Świeykowski z PO, kandydat na senatora RP, wiceprzewodniczący tej partii na Opolszczyźnie.
ZOBACZ TAKŻE
- Polityk PO szefem rady programowej TVP Opole (15-06-11, 12:21)
Wiceprzewodniczącymi są: asystent przewodniczącego sejmiku, a zarazem rzecznik PO Daniel Palimąka oraz twórca festiwalu Opolskie Lamy Rafał Mościcki.
Zgodnie z prawem reprezentuje ona "społeczne interesy i oczekiwania związane z działalnością programową spółki. Rada programowa podejmuje uchwały zawierające oceny poziomu i jakości programu". Jej kadencja trwa cztery lata.
Zgodnie z prawem rada liczy 15 członków, których powołuje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. 10 członków reprezentuje ugrupowania parlamentarne. Pozostałych pięciu powołuje się z grona osób legitymujących się dorobkiem i doświadczeniem w sferze kultury i mediów. Aby ten rachunek się zgadzał, mniejszość niemiecką należy potraktować raczej jako środowisko niż ugrupowanie parlamentarne (mające w dodatku tylko jednego posła). W skład rady weszli: Jan Chabraszewski - PiS, Jacek Chwalenia - PiS, Adam Drosik - uczelnia, Norbert Honka - Mniejszość Niemiecka, Katarzyna Juranek-Mazurczak - PO, Jarosław Kowalczyk - PSL, Mirosław Lenart - uczelnia, Rafał Mościcki - filmoznawca, środowiska twórcze, Stanisław Sławomir Nicieja - SLD, Daniel Palimąka - PO, Katarzyna Płoszaj - PO, Łukasz Szerner - PSL, Arkadiusz Szymański - PiS, Aleksander Świeykowski - PO, Bogdan Zieliński - aktor, środowiska twórcze.
Mówi nowy przewodniczący
Joanna Pszon: Podoba się panu program TVP Opole?
Aleksander Świeykowski: - Nie oszukujmy się. Tam, gdzie mieszkam, czyli w Praszce, ten program nie jest oglądany, bo nie dociera.
I ma się pan na jego temat wypowiadać?
- To taki paradoks, który dotyczy kilku osób z tej rady programowej. Na szczęście TVP zamieszcza swe programy także na swej stronie internetowej. Wszyscy, do których sygnał telewizyjny nie dociera, w ten sposób oglądamy Telewizję Opole.
Ma pan więc wyrobione zdanie.
- Nie do końca, bo dotąd zaglądałem na tę stronę sporadycznie. Teraz, z racji wykonywanej funkcji, będę robił to regularnie i dlatego na razie nie chciałbym formułować jakichś kategorycznych sądów. Na razie wiem jedno: wciąż za mało opolan może oglądać regionalną telewizję. Mieliśmy spotkanie z panem dyrektorem Nowarą i on sam nie do końca umiał powiedzieć precyzyjnie, jaka populacja odbiera tę telewizję. Nie ma takich badań, a zasięgi, które pokazują mapy, nie do końca pokrywają się z rzeczywistością. Niektórzy członkowie rady, gdzie teoretycznie dociera sygnał TVP Opole, też nie mogą jej odebrać.
Rada będzie więc naciskać na rozszerzenie zasięgu?
- Jesteśmy w przededniu przejścia na telewizję cyfrową. Rozbudowywanie zasięgu w obecnej technologii byłoby wyrzucaniem pieniędzy. Najlepiej zatem, jak wykorzystamy ten czas, aby się wszystkiemu przyjrzeć, podyskutować, a nie od razu się wymądrzać.
Nie ma jakiegoś zgrzytu w tym, że kandyduje pan do Senatu RP i zarazem może mieć wpływ na program TVP Opole?
- W ogóle czegoś takiego nie brałem pod uwagę. Jakże miałbym samodzielnie wpływać na program? Poza tym - tak już z przymrużeniem oka - tam, gdzie kandyduję, czyli w zachodniej części województwa, nie wszędzie telewizja dociera. W Brzegu oglądają Wrocław, więc o czym mówimy?
Zgodnie z prawem reprezentuje ona "społeczne interesy i oczekiwania związane z działalnością programową spółki. Rada programowa podejmuje uchwały zawierające oceny poziomu i jakości programu". Jej kadencja trwa cztery lata.
Zgodnie z prawem rada liczy 15 członków, których powołuje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. 10 członków reprezentuje ugrupowania parlamentarne. Pozostałych pięciu powołuje się z grona osób legitymujących się dorobkiem i doświadczeniem w sferze kultury i mediów. Aby ten rachunek się zgadzał, mniejszość niemiecką należy potraktować raczej jako środowisko niż ugrupowanie parlamentarne (mające w dodatku tylko jednego posła). W skład rady weszli: Jan Chabraszewski - PiS, Jacek Chwalenia - PiS, Adam Drosik - uczelnia, Norbert Honka - Mniejszość Niemiecka, Katarzyna Juranek-Mazurczak - PO, Jarosław Kowalczyk - PSL, Mirosław Lenart - uczelnia, Rafał Mościcki - filmoznawca, środowiska twórcze, Stanisław Sławomir Nicieja - SLD, Daniel Palimąka - PO, Katarzyna Płoszaj - PO, Łukasz Szerner - PSL, Arkadiusz Szymański - PiS, Aleksander Świeykowski - PO, Bogdan Zieliński - aktor, środowiska twórcze.
Mówi nowy przewodniczący
Joanna Pszon: Podoba się panu program TVP Opole?
Aleksander Świeykowski: - Nie oszukujmy się. Tam, gdzie mieszkam, czyli w Praszce, ten program nie jest oglądany, bo nie dociera.
I ma się pan na jego temat wypowiadać?
- To taki paradoks, który dotyczy kilku osób z tej rady programowej. Na szczęście TVP zamieszcza swe programy także na swej stronie internetowej. Wszyscy, do których sygnał telewizyjny nie dociera, w ten sposób oglądamy Telewizję Opole.
Ma pan więc wyrobione zdanie.
- Nie do końca, bo dotąd zaglądałem na tę stronę sporadycznie. Teraz, z racji wykonywanej funkcji, będę robił to regularnie i dlatego na razie nie chciałbym formułować jakichś kategorycznych sądów. Na razie wiem jedno: wciąż za mało opolan może oglądać regionalną telewizję. Mieliśmy spotkanie z panem dyrektorem Nowarą i on sam nie do końca umiał powiedzieć precyzyjnie, jaka populacja odbiera tę telewizję. Nie ma takich badań, a zasięgi, które pokazują mapy, nie do końca pokrywają się z rzeczywistością. Niektórzy członkowie rady, gdzie teoretycznie dociera sygnał TVP Opole, też nie mogą jej odebrać.
Rada będzie więc naciskać na rozszerzenie zasięgu?
- Jesteśmy w przededniu przejścia na telewizję cyfrową. Rozbudowywanie zasięgu w obecnej technologii byłoby wyrzucaniem pieniędzy. Najlepiej zatem, jak wykorzystamy ten czas, aby się wszystkiemu przyjrzeć, podyskutować, a nie od razu się wymądrzać.
Nie ma jakiegoś zgrzytu w tym, że kandyduje pan do Senatu RP i zarazem może mieć wpływ na program TVP Opole?
- W ogóle czegoś takiego nie brałem pod uwagę. Jakże miałbym samodzielnie wpływać na program? Poza tym - tak już z przymrużeniem oka - tam, gdzie kandyduję, czyli w zachodniej części województwa, nie wszędzie telewizja dociera. W Brzegu oglądają Wrocław, więc o czym mówimy?
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





