Kontrowersje po kontroli radnych w MZD

Mariusz Lodziński
2010-02-03 , aktualizacja: 03.02.2010 19:20
A A A Drukuj
Radni zakończyli kontrolę w Miejskim Zarządzie Dróg. "Gazeta" dotarła do raportu, który otrzymał prezydent Opola i szefostwo MZD. Jest kontrowersyjny.
Radny PO Jarosław Trembacz: - Zweryfikujemy tezy Jakiego.
Fot. Rafał Mielnik / AG
Radny PO Jarosław Trembacz: - Zweryfikujemy tezy Jakiego.
Szefem komisji kontrolującej był opozycyjny radny PiS Patryk Jaki. To on też skonstruował większość tez zawartych w raporcie. Dla MZD są mało optymistyczne. Najwięcej kontrowersji jego zdaniem wzbudza realizacja zamówień publicznych na utrzymanie dróg gminnych na terenie miasta. A dokładnie mówiąc - zdaniem radnego - warunki przetargów mogły być tak konstruowane, by mogła je wygrywać konkretna firma. Radny wskazuje, że od 2002 to zadanie wykonywało Opolskie Przedsiębiorstwo Usług Drogowych. Co wzbudza podejrzenia radnego? W latach 2004 - 2008 w przetargach firmy musiały się wykazać remontami nawierzchni drogowych asfaltem lanym o powierzchni minimum 10 tys. m. kw. To właściwie eliminowało z konkurencji inne opolskie firmy. Radny wskazuje też, że takich wymogów nie było np. w przetargach dotyczących dróg wojewódzkich. Podejrzany jego zdaniem jest również fakt, że siedziba OPUD mieści się w tym samym budynku, w którym jest siedziba MZD. Radny Jaki wskazuje również, że w ostatnich latach ponad 80 proc. przychodów firmy pochodziło właśnie z zadań opłacanych przez MZD.

W mniejszym stopniu wątpliwości wzbudza również wybieranie firmy zajmującej się konserwacją i utrzymania sygnalizacji świetlnych. Tym zajmuje się od 2002 roku firma Omega - Elektro. Radny miał także wiele innych zastrzeżeń do działania MZD. Badał je w wybranych aspektach od 2002 do 2008 roku.

Raport na razie roboczy

W komisji kontrolującej był również Lucjusz Bilik z Klubu Radnych Lewicy, ale on złożył rezygnację. W komisji pozostali więc jeszcze tylko radni z zaplecza prezydenta: Jarosław Trembacz (klub PO) i Jarosław Ostrowski przed kilkoma tygodniami przyjęty do Platformy Obywatelskiej. Oni podpisali się pod protokołem, ale też dopisali swoje uwagi. W wielu kwestiach nie zgadzają się z tezami Jakiego. Trembacz podkreślał wczoraj, że na tym etapie członkowie komisji nie mogą jeszcze zdradzać szczegółów dotyczących kontroli. - W tej chwili obowiązuje ten właśnie raport, ale on swój charakter może jeszcze zmienić. Teraz mamy do czynienia z - można powiedzieć - raportem roboczym zespołu kontrolującego - tłumaczy Trembacz, który jest także szefem komisji rewizyjnej. I to właśnie ta komisja, w której zdecydowaną większość ma zaplecze prezydenta, będzie glosować nad tym, jak ostatecznie będzie wyglądał raport z kontroli w MZD. I ten dopiero zostanie przedstawiony radzie miasta. - Zanim komisja rewizyjna się zbierze, poczekamy na odpowiedź dyrektora MZD - mówi Teambacz.

W środę Piotr Rybczyński niechętnie komentował dokument, który dostał. Podkreślał, że opinia radnego PiS rozmija się z uwagami dwójki pozostałych radnych. Przypominał także, że od 2002 roku w MZD przeprowadzono około 70 kontroli i żadna, jego zdaniem, nie wskazywała takich zastrzeżeń. Zapowiedział, że w ciągu siedmiu dni dyrektor MZD przedstawi swoją odpowiedz na raport.

Wątpliwości, ale nie zarzuty

- Puściliśmy ten raport w takiej formie, bo wiemy, że na komisji rewizyjnej można wiele zmienić. Wtedy powstanie pełny kształt raportu. Ta wersję otrzymaliśmy od radnego niemal w ostatniej chwili. Nie było czasu, by zweryfikować wszystkie tezy - dodaje Trembacz.

Nie ukrywa jednak, że kilka zastrzeżeń radnego PiS należy rozpatrzyć. - Można mieć wątpliwości co do zapisu dotyczącego wyremontowanych 10 tys. m. kw., którymi wykazać musiały się firmy w przetargach. Być może mogło być mniej. Ale te wątpliwości już na spokojnie rozwiążemy, po odwiedzi dyrektora MZD, gdy komisja rewizyjna zajmie się raportem. Może wątpliwości się pogłębią? - zastanawia się szef komisji rewizyjnej. Zastanawiający jego zdaniem może być też fakt, że 80 proc. dochodów firmy OPUD pochodzi z miejskiej kasy. - To może budzić wątpliwości, ale nie może być zarzutem - podkreśla. Absurdalne natomiast jego zdaniem jest wskazywanie, że OPUD i MZD mają siedziby w tym samym budynku. - To wcale nie wskazuje na to, że mogło dochodzić do nielegalnych praktyk. Przecież nawet jeśli siedziby firm mieszczą się w innych miastach, zawsze mogą się ze sobą kontaktować - tłumaczy.

Swojego raportu nie chciał komentować sam Jaki. - Zrobię to dopiero, gdy odpowie na niego dyrektor MZD i prezydent - mówił.

Wiceprezydent Opola Arkadiusz Karbowiak nadzorujący MZD, przyznał natomiast, że raport jeszcze do niego nie dotarł, więc nie może się na jego temat wypowiadać.

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Kontrowersje po kontroli radnych w MZD radek_opole 04.02.10, 09:04

    Jaki jest koń każdy widzi. MZD to najbardziej skompromitowana instytucjamiejska. Radzę radnym PO nawet nie brnąć ....i nie bronić Tyki, bo znówwystawiają sobie fatalną ocenę. »

Jesteśmy na Facebooku