Pomysł marszałka na PKS

ak
2010-02-02 , aktualizacja: 02.02.2010 19:33
A A A Drukuj
Marszałek Józef Sebesta chce powołać związek międzygminny, który przejąłby opolski PKS. Z taką propozycją zwrócił się do miasta Opola i starostwa opolskiego
Dworzec PKS w Opolu
Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
Dworzec PKS w Opolu
- Chcę spotkać się i z prezydentem Opola, i ze starostą, zresztą już temat im zasygnalizowałem. Zaproponowałem zawiązanie związku międzygminnego, który mógłby przejąć opolski PKS - powiedział nam wczoraj Sebesta.

Marszałek nie chce ujawnić, co zrobi, jeśli usłyszy od samorządów "nie" dla jego inicjatywy. - Nie sądzę, by tak łatwo było im odmówić. Jest problem i musimy starać się go rozwiązać - ucina. Szczegółów nie chce zdradzać, dopóki nie spotka się z przedstawicielami obu samorządów.

Przypomnijmy, że Ministerstwo Skarbu zaproponowało samorządom przejęcie PKS-ów. Opolskiej spółki dotychczas nie chcieli ani marszałek, ani miasto, ani starosta. Marszałek twierdził, że jako regulator rynku nie może być jednocześnie jego graczem jako właściciel jednej ze spółek, czyli PKS-u Opole. Miasto Opole broni się szeregiem argumentów, a główny jest taki, że zgodnie z prawem ono realizuje na terenie miasta swoje zadania poprzez MZK Opole. Teraz wyraża zainteresowanie pomysłem marszałka.

Tymczasem inne miasta przejmują PKS-y, jak np. Poznań, bo myślą o sobie jako o metropolii, która chce oddziaływać na cały region. Uznano, że miejskich problemów komunikacyjnych nie rozwiąże się, bagatelizując transport wokół miasta.

Opola to nie przekonuje, tak samo jak zapewnienia prezesa PKS-u Opole Marka Sidora, że spółka przynosi zyski.

- Prezydent weźmie oczywiście udział w spotkaniu, bo miasto jest zainteresowane udziałem w takim związku. Trzeba jednak ustalić szczegółowo, w jakim zakresie poszczególne samorządy ponosiłyby koszty i byłyby odpowiedzialne za funkcjonowanie PKS-u. Nie wyobrażamy sobie, byśmy mieli utrzymywać z własnych pieniędzy dworce autobusowe poza Opolem - mówi rzecznik prezydenta Opola Mirosław Pietrucha.

Starosta opolski PKS-u nie chce i koniec. - Już braliśmy od państwa różne firmy i mamy nie najlepsze doświadczenia. Zresztą mamy wątpliwości, czy samorząd powinien wchodzić jako właściciel spółki na wolny rynek i grać na nim - tłumaczy wicestarosta opolski Krzysztof Wysdak. - Otrzymaliśmy zaproszenie od marszałka na spotkanie, na które przyjdziemy. Na dziś nasze stanowisko jednak się nie zmienia, nie jesteśmy zainteresowani przejęciem PKS-u - mówi Wysdak.

Prezes PKS-u Opole twierdzi, że pomysł marszałka jest bardzo dobry. - To krok w dobrym kierunku i mam nadzieję, że taki związek powstanie i nas przejmie. Załoga też będzie zapewne z takiego rozwiązania zadowolona - uważa Sidor.

Jeśli PKS-u nie weźmie Opole ani żaden inny samorząd, to Ministerstwo Skarbu sprzeda go prywatnemu inwestorowi, zresztą proces prywatyzacji już ruszył. Wartość majątku PKS-u szacowana jest na 14-18 mln zł, w przedsiębiorstwie zatrudnionych jest 240 osób. PKS posiada także kilka hektarów atrakcyjnych terenów w centrum miasta.

Dużo ważniejsza kwestia od majątku PKS-u to zapewnienie transportu zbiorowego. Zgodnie z przygotowywaną przez Ministerstwo Infrastruktury ustawą o publicznym transporcie zbiorowym za transport na swoim terenie odpowiedzialne będą samorządy. Albo będą posiadały własne spółki transportowe, albo będą musiały zorganizować transport, opierając się na prywatnych przewoźnikach.

PKS Opole jest jednym z pięciu na terenie Opolszczyzny, które Ministerstwo Skarbu chce skomunalizować bądź sprzedać. Na razie opolskie samorządy do tematu podchodziły z dużą rezerwą, wręcz ociągały się. Traktowały przejecie PKS-ów jako obciążenie i kłopot. Sytuacja nieco się zmieniła, gdy okazało się, że na kupno jednej z pięciu opolskich spółek - PKS-u Strzelce Opolskie - chętnych jest kilka firm. Teraz samorządowcy wsparci przez marszałka walczą, by spółka nie została sprywatyzowana. Chcą ją przejąć.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Jesteśmy na Facebooku