Opolski PKS jednak do prywatyzacji

usz
2010-01-28 , aktualizacja: 28.01.2010 18:50
A A A Drukuj
Radni nie dyskutowali w czwartek o przejęciu PKS-u przez miasto. Mają to zrobić w lutym. Choć właściwie na decyzję będzie już za późno.

Fot. Piotr Mazurek / AG


Prezydent od dawna sygnalizuje, że przejęciem spółki zainteresowany nie jest. Jednak radni opozycji domagali się dyskusji na ten temat. Sami na sesję w przyszłym miesiącu zapowiedzieli przedstawienie projektu uchwały, mówiący o tym, że miasto PKS przejmuje. W czwartek jednak chcieli dyskutować, ale prezydent uznał, że skoro w lutym taki projekt się pojawi to i w lutym należy dyskutować. Jego radni to przegłosowali, co ciekawe w momencie, gdy radnych PiS na sali nie było. - Rzeczywiście spóźniliśmy się po przerwie i radni PO to wykorzystali, by pod naszą nieobecność punkt skreślić. Choć mają tyle głosów, że nasza obecność i tak nic by nie zmieniła - przyznawał Patryk Jaki, radny PiS. Do dyskusji o PKS dojdzie więc pod koniec przyszłego miesiąca. - Czyli to będzie coś w rodzaju dyskusji o zeszłorocznym śniegu. Z informacji jakie otrzymałem w ministerstwie skarbu państwa wynika, że jeżeli do końca miesiąca prezydent nie zadeklaruje, że chce przejąć spółkę, rozpocznie się proces prywatyzacji - komentuje Tomasz Garbowski, poseł SLD.

Zresztą zdaje sobie z tego sprawę także ratusz. - Nasze stanowisko jest w tej sprawie jasne. Nie jesteśmy zainteresowani przejęciem spółki - przypomina Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola.

Na co jeszcze liczy opozycja? - Że przekonamy prezydenta do naszego zdania, a minister przerwie proces prywatyzacji. Choć to rzeczywiście mało prawdopodobne - przyznaje Jaki. A szans na przeforsowanie uchwały o przejęciu PKS opozycja nie ma żadnych.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Jesteśmy na Facebooku