Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach

jon
2010-01-20 , aktualizacja: 20.01.2010 20:24
A A A Drukuj
W Chrząstowicach/Chronstau koło Opola tak przejęto się dwujęzycznością, że tłumaczy się na niemiecki już totalnie wszystko, czym się działacze mniejszości chwalą na swej stronie internetowej w dziale pt. "Dwujęzyczność stosowana".

ZOBACZ TAKŻE
Nawet słowiańskie imię Stanisław się nie uchowało i dla niemieckojęzycznych stało się Stanislausem. Dobrze, że choć nazwisko patrona miejscowej szkoły udało się oszczędzić i Staszic nie kończy się "tz", a w środku nie ma "sch". Był to światowy człowiek, uczył się także w Niemczech, więc może i autorom tego pomysłu nie miałby tych eksperymentów z imieniem i nazwiskiem za złe. Istnieje jednak pewne drobne ryzyko, że ten zdeklarowany patriota nie życzyłby tego sobie.

Jak by nie było, gratuluję pomysłowości sekretarzowi TSKN, a zarazem przewodniczącemu rady gminy w Chrząstowicach - Rafaelowi Bartolomäusowi, który po polsku nazywa się Rafał Bartek.

Joanna Pszon (a po chrząstowicku zwana pewnie Johaną Pschonn)

Podziel się

  • 142 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Dwujęzyczność stosowana w Chrząstowicach historyk77 21.01.10, 09:04

    Znowu wiele hałasu o nic! To w końcu polska zasada spolszczania imion inazwisk. Kto wymyślił formy Wit Stwosz, Jan Sebastian Bach, Tomasz Mann, niemówiąc już o zupełnych przekrętach typu »

  • Niewiedza Joanny Pszon jest porazajaca 0ppelner 22.01.10, 09:48

    Szkoda gadac, rece opadaja. Jezeli ktos nie zna znaczenia slowa "oszolom" towystarczy przeczytac wypowiedz tej kobiety i juz sie wie. »

  • Ruch Autonomii Slaska (RAS) : amoremio 21.02.10, 11:00

    Szowiniści przeciw dwujęzyczności15.02.2010.Po raz kolejny dają o sobie znać szowiniści z zachodniej części GórnegoŚląska. Solą w ich oku pozostają tablice z niemieckimi nazwami »

Jesteśmy na Facebooku