Dwie informacje turystyczne w Opolu
2010-01-05
, aktualizacja: 05.01.2010 19:20
Ratusz do spółki z urzędem marszałkowskim miały zorganizować profesjonalną informację turystyczną. Nie mogą się jednak dogadać, kto ma ponieść koszty wspólnego przedsięwzięcia, więc obok informacji miejskiej powstanie regionalna finansowana przez samorząd województwa
ZOBACZ TAKŻE
- Turystyczna mapa - gniot za unijne pieniądze (11-03-10, 20:04)
- Komentarz (05-01-10, 19:21)
SONDAŻ
Miejska Informacja Turystyczna zajmuje teraz niewielkie pomieszczenie na ul. Krakowskiej. Nie ma więc mowy o sprzedaży jakichkolwiek pamiątek z Opola ani o tym, by turysta mógł spokojnie usiąść i skorzystać z komputera. Co więcej, zatrudnia zbyt mało osób, by mogła być czynna przez siedem dni w tygodniu. To miało się zmienić, kiedy ratusz i urząd marszałkowski dogadały się co do tego, że informację będą tworzyły wspólnie. Miasto wygospodarowało lokal w Rynku, wymawiając umowę sklepowi, który wcześniej się tam mieścił, i... od tamtej pory nie zmieniło się nic. Bo oba urzędy nie dogadały się jeszcze co do szczegółów współpracy.
- Dostaliśmy umowę od urzędu marszałkowskiego, ale część jej zapisów musimy przedyskutować raz jeszcze. Chodzi m.in. o to, kto będzie ponosił jakie koszty - mówi Arkadiusz Karbowiak, wiceprezydent Opola. Nie ma zgody np. co do tego, kto ma płacić czterem osobom, które mają być zatrudnione w informacji. Miasto chce wziąć na siebie wynagrodzenia dwóch pracowników, pozostawiając kolejnych dwóch marszałkowi. Urząd marszałkowski jednak chce wszystkie koszty utrzymania pracowników przerzucić na ratusz. Podobnie przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o koszty utrzymania lokalu. Miasto chciałoby dzielić je po połowie, tak samo jak zyski ze sprzedaży pamiątek. Urząd marszałkowski wolałby zostawić zyski ze sprzedaży miastu, ale też przerzucić na nie większość kosztów.
- Dopiero kiedy ustalimy te wszystkie szczegóły i będziemy mieli podpisaną umowę, będziemy mogli zająć się realizacją całego pomysłu. Dzięki niemu informacja będzie mogła być czynna przez siedem dni w tygodniu do godzin wieczornych, a turyści będą mieli miejsce, gdzie dowiedzą się wszystkiego o mieście, regionie i będą mogli kupić pamiątki - mówi Karbowiak. Tyle że dopiero kiedy miasto podpisze umowę z urzędem marszałkowskim, będzie mogło przystąpić do przetargów. Optymistyczne założenie jest takie, że informację w nowym kształcie uda się uruchomić przed końcem wakacji. Szacunki są takie, że będzie kosztowała około 400 tys. zł.
Szybciej otworzy się natomiast inna, tym razem regionalna, informacja turystyczna, którą pod szyldem Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej tworzy... urząd marszałkowski. Informacja przy ul. Żeromskiego ma się otworzyć w marcu. Pochłonie około 460 tys. zł, ma zatrudniać cztery osoby i udzielać informacji o regionie i mieście, a także prowadzić portal turystyczny i promować region. - Uzyskaliśmy na to środki z RPO. Obie informacje nie będą sobie przecież wchodzić w drogę, tylko się uzupełniać - przekonuje Lucjusz Bilik, zastępca dyrektora Departamentu Kultury Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego. Dodaje, że regionalna informacja z czasem połączy się w sieć z punktami w innych miastach regionu. Wątpliwości co do celowości powstania drugiej informacji turystycznej nie ma żadnych. - Jeśli pani uważa, że dwie informacje turystyczne to za dużo jak na jedno miasto, to nie jest pani fachowcem. One przecież będą na dwóch różnych ulicach i to dobrze, że turysta będzie mógł sobie pójść do jednej albo do drugiej - mówi Bilik. Wicemarszałek Teresa Karol odpowiedzialna za negocjacje z ratuszem nie chciała wczoraj komentować sprawy.
- Dostaliśmy umowę od urzędu marszałkowskiego, ale część jej zapisów musimy przedyskutować raz jeszcze. Chodzi m.in. o to, kto będzie ponosił jakie koszty - mówi Arkadiusz Karbowiak, wiceprezydent Opola. Nie ma zgody np. co do tego, kto ma płacić czterem osobom, które mają być zatrudnione w informacji. Miasto chce wziąć na siebie wynagrodzenia dwóch pracowników, pozostawiając kolejnych dwóch marszałkowi. Urząd marszałkowski jednak chce wszystkie koszty utrzymania pracowników przerzucić na ratusz. Podobnie przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o koszty utrzymania lokalu. Miasto chciałoby dzielić je po połowie, tak samo jak zyski ze sprzedaży pamiątek. Urząd marszałkowski wolałby zostawić zyski ze sprzedaży miastu, ale też przerzucić na nie większość kosztów.
- Dopiero kiedy ustalimy te wszystkie szczegóły i będziemy mieli podpisaną umowę, będziemy mogli zająć się realizacją całego pomysłu. Dzięki niemu informacja będzie mogła być czynna przez siedem dni w tygodniu do godzin wieczornych, a turyści będą mieli miejsce, gdzie dowiedzą się wszystkiego o mieście, regionie i będą mogli kupić pamiątki - mówi Karbowiak. Tyle że dopiero kiedy miasto podpisze umowę z urzędem marszałkowskim, będzie mogło przystąpić do przetargów. Optymistyczne założenie jest takie, że informację w nowym kształcie uda się uruchomić przed końcem wakacji. Szacunki są takie, że będzie kosztowała około 400 tys. zł.
Szybciej otworzy się natomiast inna, tym razem regionalna, informacja turystyczna, którą pod szyldem Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej tworzy... urząd marszałkowski. Informacja przy ul. Żeromskiego ma się otworzyć w marcu. Pochłonie około 460 tys. zł, ma zatrudniać cztery osoby i udzielać informacji o regionie i mieście, a także prowadzić portal turystyczny i promować region. - Uzyskaliśmy na to środki z RPO. Obie informacje nie będą sobie przecież wchodzić w drogę, tylko się uzupełniać - przekonuje Lucjusz Bilik, zastępca dyrektora Departamentu Kultury Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego. Dodaje, że regionalna informacja z czasem połączy się w sieć z punktami w innych miastach regionu. Wątpliwości co do celowości powstania drugiej informacji turystycznej nie ma żadnych. - Jeśli pani uważa, że dwie informacje turystyczne to za dużo jak na jedno miasto, to nie jest pani fachowcem. One przecież będą na dwóch różnych ulicach i to dobrze, że turysta będzie mógł sobie pójść do jednej albo do drugiej - mówi Bilik. Wicemarszałek Teresa Karol odpowiedzialna za negocjacje z ratuszem nie chciała wczoraj komentować sprawy.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos





