Opolski PKS nie jest w dołku

Rozmawiał Arkadiusz Kuglarz
2009-12-06 , aktualizacja: 06.12.2009 19:26
A A A Drukuj
Nie jesteśmy spółką, do której - jak słyszę - trzeba by było dopłacać miliony. Nie wiem, skąd prezydent czy starosta mają takie dane - mówi Marek Sidor, prezes opolskiego PKS-u

Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
SONDAŻ
Czy Opole powinno przejąć PKS?

tak
nie

Minister skarbu państwa chce przekazać pięć PKS-ów samorządowi wojewódzkiemu. Ten ich nie chce i odbija piłeczkę w stronę samorządów lokalnych. Jeśli ich nie wezmą, ministerstwo PKS-y odsprzeda.

PKS-u Opole nie chcą ani samorząd opolski ziemski, ani miasto Opole. Obawiają się, że będą musieli do niego dopłacać.

Mówi Marek Sidor 

Arkadiusz Kuglarz: Samorządy nie chcą przejąć PKS-u Opole, twierdząc, że trzeba by było do waszego funkcjonowania dopłacać. Taką analizę dokonało miasto Opole. Czy PKS Opole rzeczywiście jest w tak fatalnej kondycji finansowej? 

Marek Sidor: Nie wiem, skąd się biorą informacje o rzekomo złej kondycji finansowej PKS-u Opole, o tym, że po przejęciu trzeba będzie pokrywać nasze straty.

A nie trzeba... 

- Proszę pana, by było jasne. Od lat przynosimy zyski, płacimy zgodnie z ustawą minimalną 15-proc. dywidendę właścicielowi, czyli Ministerstwu Skarbu Państwa. Dywidendę od zysku. Płacilibyśmy pewnie więcej, ale działamy z myślą, by wypłacić minimum, a resztę przeznaczyć na rozwój firmy. 

Zakup autobusów? 

- Nie tylko. Zainwestowaliśmy w stację benzynową, w warsztaty, stację diagnostyczną, myjnię. Tak naprawdę zarabiamy na tej działalności. Obsługa ruchu pasażerskiego jest prowadzona tak, byśmy wyszli na zero. W sumie jednak przedsiębiorstwo ma zyski. 

Macie też atrakcyjne działki. 

- Mamy kilka hektarów działek w centrum miasta, prowadzimy też dodatkową działalność, o której mówiłem. Moim zdaniem jesteśmy warci kilkanaście milionów złotych. 

To skąd tak zła opinia o waszej kondycji finansowej. 

- Może wszystkie PKS-y wrzuca się do jednego worka. Nie wiem. Ze mną nikt się nie kontaktował, nie wiem, skąd prezydent czy starosta mają dane do analiz. Zresztą w tym roku po 11 miesiącach także mamy zysk, około 200 tys. zł. Rok zakończymy na plusie. Nie są to wielkie zyski, ale nie jesteśmy spółką, do której - jak słyszę - trzeba by było dopłacać miliony. Tak jak wszyscy dostajemy refundację z ministerstwa na bilety ulgowe i to wszystko. Od 10 lat nie otrzymaliśmy żadnej dotacji. Nie mamy długów. Oczywiście mamy duże potrzeby inwestycyjne, ale który PKS ich nie ma. 

Przejęcie PKS-u Opole przez samorząd to dobre rozwiązanie? 

- Tak, i to z kilku powodów. Samorząd nie powinien zrezygnować z przejęcia spółki, bo ministerstwo ją sprzeda. Moim zdaniem ten majątek powinien zostać w Opolu i służyć opolanom. Jako spółka samorządowa moglibyśmy ubiegać się o pieniądze unijne na infrastrukturę, do których obecnie nie mamy dostępu. W ten sposób moglibyśmy unowocześnić tabor i dworzec. Samorządy i tak są i będą odpowiedzialne za transport zbiorowy. 

Prywatny nie znaczy tańszy?

- Mowa o tym, że prywatni przewoźnicy spowodują spadek cen jest niezrozumieniem sytuacji. Teraz ceny obniżają, bo walczą z nami o klientów. Już w innych regionach przetestowano to, że gdy PKS wycofał się z danej linii, to prywatny przewoźnik od razu podniósł cenę.

Projekt ustawy o transporcie zbiorowym zakłada, że samorządy będą na konkretne linie ogłaszać przetargi. By funkcjonował transport zbiorowy, nie muszą istnieć PKS-y.

- Komunalizacja PKS-ów nie będzie zagrożeniem dla konkurencji w wyborze przewoźnika na konkretną linię przewozową, wygra zawsze najlepszy. Ale skąd pewność, że na wszystkie linie zgłoszą się chętni? Będą takie, których nikt nie zechce obsługiwać, czyli te, do których my teraz dopłacamy. Samorząd, mając swoją spółkę, będzie mógł zareagować i rozwiązać problem. 

Ale mimo tych argumentów Opole - ani powiat, ani zarząd województwa - was nie chce. 

- Jeżeli samorząd nas nie przejmie, to jestem przekonany, że na PKS Opole będzie wielu chętnych, podobnie jak obecnie na PKS Strzelce Opolskie. Pracownicy i reprezentujące ich związki zawodowe, działające w opolskim PKS-ie, chcieliby, aby samorząd przejął naszą firmę, licząc, że nie zmieni się profil działalności i pozostaną obecne miejsca pracy. 

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Jesteśmy na Facebooku