Jak nie przejechać się na PKS-ie?
2009-12-04
, aktualizacja: 04.12.2009 21:41
Opole broni się przed przejęciem PKS-u argumentem, że przecież zapewnia transport poprzez MZK. Ale miasto wojewódzkie, akademickie, ma zamiar oddziaływać jedynie na Groszowice albo Nową Wieś Królewską, czy też na Nysę, Kędzierzyn-Koźle i Kluczbork?- pyta Arkadiusz Kuglarz
ZOBACZ TAKŻE
- Opole bierze PKS (04-03-10, 23:00)
- Samorządy muszą odpowiadać za transport (21-02-10, 20:22)
- Po cichu nad PKS-em (12-02-10, 21:00)
- Już nie mówią "nie" przejęciu PKS-u (08-02-10, 23:00)
- Pomysł marszałka na PKS (02-02-10, 23:00)
- Opolski PKS jednak do prywatyzacji (28-01-10, 18:50)
- Radni czekają na dyskusję o PKS-ie (04-01-10, 23:00)
- Sprawa PKS-u pokazuje, kto ma wizję, a kto nie (11-12-09, 23:00)
- Strzelecki PKS pójdzie w prywatne ręce (08-12-09, 19:56)
- Marszałek do ministra: nie prywatyzujcie naszych PKS-ów (07-12-09, 23:00)
- Opolski PKS nie jest w dołku (06-12-09, 22:00)
- Radni o przejęciu PKS-u (04-12-09, 21:44)
SONDAŻ
Minister skarbu państwa chce przekazać pięć PKS-ów samorządowi wojewódzkiemu, ten odbił piłeczkę w stronę samorządów lokalnych. W razie braku chętnych ministerstwo PKS-y sprzeda. Wśród tej piątki jest PKS Opole, którego nie chce ani samorząd opolski ziemski, ani miasto Opole. I jedni, i drudzy obawiają się, że będą musieli do niego dopłacać.
- Zresztą jako samorząd zapewniamy transport zbiorowy na swoim trenie poprzez MZK. Dopłacamy do tego 9 mln zł i obawiamy się, że w przypadku PKS-u byłoby podobnie. Zaraz były mnożone ulgi, tak jak w przypadku MZK - mówi Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta.
Samorządy spoglądają na PKS z perspektywy kryzysowego dnia dzisiejszego i wykazują się chłodną kalkulacją. To błąd.
Co mówią cyfry
Po pierwsze, samorządy tak naprawdę nie znają wyników finansowych spółek. Trudno przypuszczać, by działały one na rynku, od lat przynosząc tylko straty. Z analiz Opola, które wyartykułował wiceprezydent Janusz Kwiatkowski, wynika, że po przejęciu PKS-u Opole trzeba by było do niego dopłacać.
To dość ciekawa interpretacja faktu, iż dotychczas PKS Opole co roku wykazuje zyski, wypłaca dywidendę ministerstwu, na dodatek inwestuje w nowe warsztaty, stacje diagnostyczne, benzynowe czy myjnie. To jest działalność, z której PKS-y czerpią zyski, pokrywając straty w przewozach pasażerskich. Ten rok opolski PKS też ma zakończyć na plusie. Sam jego majątek wart jest ok. 14-18 mln zł, posiada 100 autobusów i busów, zatrudnia 240 osób. No i ma cztery hektary działek w samym centrum miasta, które niewątpliwe można by zagospodarować znacznie lepiej, przenosząc dworzec w inne miejsce.
- Gdybym miał pieniądze, z miejsca kupiłbym PKS Opole - mówi dyrektor jednego z PKS-ów na Opolszczyźnie. Właśnie dlatego, że ma majątek i to duży, że czerpie zyski z dodatkowej działalności i działa w mieście wojewódzkim, akademickim, zawsze więc będzie kogo dowozić.
Kupno PKS-u Opole to nie jest zły interes, skoro zainteresowany jest tym jeden z prywatnych przewoźników działających już na opolskim rynku. I zapewne nie będzie to jedyny chętny. Na kupno dużo mniejszego PKS-u Strzelce Opolskie wpłynęło już kilka ofert, o czym informuje Ministerstwo Skarbu.
Ważne też jest to, by samorządowcy nie zapominali o rodzącej się - co prawda w bólach, ale jednak - ustawie o publicznym transporcie zbiorowym. Według jej założeń samorządy będą dostawały pieniądze na obsługę konkretnych połączeń. I albo ją same zapewnią, albo będą musiały ogłaszać na to przetargi.
Oferta zubożeje
Zatem pytanie dla Opola brzmi: czy warto obsługiwać połączenia autobusowe za pomocą własnej spółki albo negocjować z prywatnymi przewoźnikami i im płacić?
Opole broni się argumentem, że zapewnia transport poprzez MZK. Tyle że w takim razie można od razu zadać kolejne pytanie: czy Opole, miasto wojewódzkie, akademickie, ma zamiar w perspektywie lat oddziaływać jedynie na Groszowice, Zakrzów albo Nową Wieś Królewską, czy też na Nysę, Kędzierzyn-Koźle i Kluczbork?
Przecież wszystkie analizy demograficzne przewidują wyludnianie się Opola, które może nie mieć w 2020 roku nawet 100 tys. mieszkańców. Tylko napływ ludzi z terenu województwa może zapobiec degradacji Opola do roli miasta powiatowego. Miasto wojewódzkie z ambicjami odgrywania roli ważnego regionalnego ośrodka społeczno-kulturalnego, które chce stanowić centrum przyciągające do siebie ludzi z bliższych lub dalszych okolic, musi mieć instrumenty, które pozwolą mu zaspokajać potrzeby tych ludzi.
Oddanie PKS-u firmom prywatnym na pewno nie wpłynie na polepszenie jakości usług. Na pewno nie ułatwi dojazdu do Opola z ościennych miejscowości. Teraz prywatni przewoźnicy jeszcze obniżają ceny, bo walczą o klienta z PKS-em. Gdy ten zostanie sprywatyzowany, wojen cenowych nie będzie. Znikną też deficytowe linie, bo nikt prywatnego biznesu nie zmusi do dopłacania do nich.
W Kędzierzynie-Koźlu i Prudniku byłe PKS-y należą do francuskiej firmy Veolia. Część nierentownych linii została zamknięta. W Kędzierzynie-Koźlu w soboty i niedziele autobusy w ogóle nie kursują, w Prudniku tylko na najważniejszych liniach.
Czy będzie mogło skutecznie odgrywać rolę centrum miasto, do którego w weekend nie będzie można się dostać publicznym transportem? Śmiem twierdzić, że bez w miarę łatwej komunikacji z okolicą oferta Opola dla mieszkańców tych okolic nie będzie zbyt atrakcyjna.
Jeśli Opole nie zapewni im sprawnego i w miarę taniego transportu, to skaże się na to, że utrzymywane albo budowane za ciężkie pieniądze z miejskiej kasy zoo, amfiteatr, pływalnie, stadion itp. będą finansowane głównie z biletów kupowanych przez mieszkańców Opola, których z każdym rokiem będzie coraz mniej.
Niewątpliwe stracą też opolskie knajpy, sklepy, muzea, galerie itp.
Nie wycofywać się zbyt pochopnie
Opolska Izba Gospodarcza zaapelował do zarządu województwa, by ten przejął od Ministerstwa Skarbu pięć PKS-ów w naszym regionie. Zwraca uwagę, że to majątek wart 40 mln zł, 300 autobusów, wiele stacji benzynowych i diagnostycznych, atrakcyjne place w centrum miast. Janusz Granat, prezes Opolskiej Izby Gospodarczej, zauważa też, że to są spółki, które nie wypracowują wielkich zysków, ale też nie toną w długach, nikt do nich obecnie nie dopłaca. - Jedyne pieniądze, jakie dostają, to dopłaty do biletów miesięcznych dla dzieci i młodzieży. Ale nowy właściciel też te dopłaty będzie otrzymywał - zauważa.
Apel, choć w moim przekonaniu słuszny, to chyba jednak nie najfortunniej zaadresowany.
Zarząd województwa odpowiedzialny jest bowiem za transport w regionie, więc gdyby został właścicielem PKS-ów, to stałby się jednocześnie regulatorem przewozów na terenie województwa, jak i jednym z podmiotów rywalizujących na rynku, który reguluje.
Lepiej, by PKS-y przejęły gminy, w tym Opole. Oczywiście, że - jak zawsze - w przypadku takiego rozwiązania będą plusy i minusy (jak choćby to, że obsada władz nowej spółki znów mogłaby się okazać nie merytoryczna, a polityczna, rozwiązaniem mógłby być konkurs przeprowadzony przez niezależną agencję). Ale dopóki decyzje w prawie przekazania samorządom lub wystawienia na przetarg nie zapadły, to warto o tym podyskutować, poważnie debatować. Dobrze byłoby przy tym zapomnieć na moment o kryzysie, bo ten dyktuje ostatnio pomysły, które mogą skutkować jedynie zwijaniem się miasta, a nie jego rozwojem.
Apel, choć w moim przekonaniu słuszny, to chyba jednak nie najfortunniej zaadresowany.
Zarząd województwa odpowiedzialny jest bowiem za transport w regionie, więc gdyby został właścicielem PKS-ów, to stałby się jednocześnie regulatorem przewozów na terenie województwa, jak i jednym z podmiotów rywalizujących na rynku, który reguluje.
Lepiej, by PKS-y przejęły gminy, w tym Opole. Oczywiście, że - jak zawsze - w przypadku takiego rozwiązania będą plusy i minusy (jak choćby to, że obsada władz nowej spółki znów mogłaby się okazać nie merytoryczna, a polityczna, rozwiązaniem mógłby być konkurs przeprowadzony przez niezależną agencję). Ale dopóki decyzje w prawie przekazania samorządom lub wystawienia na przetarg nie zapadły, to warto o tym podyskutować, poważnie debatować. Dobrze byłoby przy tym zapomnieć na moment o kryzysie, bo ten dyktuje ostatnio pomysły, które mogą skutkować jedynie zwijaniem się miasta, a nie jego rozwojem.
- 22 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów





