W piątek otwarcie World Press Photo w Opolu

Anita Dmitruczuk
2009-11-26 , aktualizacja: 26.11.2009 19:28
A A A Drukuj
Pokonkursowa wystawa World Press Photo zawita do Opola już po raz dziewiąty. Tym razem o jej wyjątkowości stanowi również fakt, że wśród wyróżnionych i nagrodzonych prac aż pięciu autorów to Polacy

Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
World Press Photo to jedyny taki konkurs na świecie. Co roku skoszarowane przez kilka tygodni kilkuosobowe jury ocenia setki tysięcy zdjęć i tylko nielicznym otwiera drzwi do światowej kariery. Zdjęcie roku natychmiast obiega cały glob, a jego bohaterowie są przypominani na łamach wszystkich niemal gazet. I chociaż obiegowa opinia głosi, że World Press Photo eksponuje zwłaszcza obrazy wojen, konfliktów i kataklizmów (to przecież te informacje najczęściej trafiają na czołówki prasowe), to jednak wiele na tej wystawie jest też zdjęć dokumentujących życie codzienne, rozrywkę, sport czy kulturę.

Tym razem również zwycięska fotografia nie ma nic wspólnego z przelewem krwi. - Każdy, kto widzi na World Press Photo policjanta z bronią, spodziewa się, że zdjęcie zostało zrobione podczas jakiegoś konfliktu i kryje się za nim czyjaś śmierć. Tymczasem na tym zdjęciu policjant pilnuje domu, z którego musieli się wyprowadzić jego właściciele. Nie byli w stanie spłacić hipoteki. W tym roku wygrała więc fotografia obrazująca kryzys ekonomiczny - mówi Anna Potocka, dyrektorka Galerii Sztuki Współczesnej, gdzie odbędzie się ekspozycja zdjęć.

W tym roku na wystawie znalazły się prace aż pięciu Polaków: Tomasza Gudzowatego, który przyzwyczaił nas już, że regularnie zdobywa nagrody na tym konkursie, Justyny Mielnikiewicz i Wojciecha Grzędzińskiego za ich fotoreportaże z Gruzji, Tomasza Wiecha, fotoreportera "Gazety Wyborczej", który sportretował korporacyjne śniadanie, oraz Kacpra Kowalskiego za jego cykl "Dzień na plaży". - Co roku swoje propozycje na ten konkurs wysyła 100-150 fotografów z Polski; laureatami zostają nieliczni. Obecność aż pięciu Polaków na tej wystawie napawa szczególną dumą - mówi Potocka.

World Press Photo jest jednocześnie konkursem bardzo egalitarnym - podstawowym kryterium jest to, by fotografia była w danym roku gdzieś opublikowana, ale kompletnie żadnego znaczenia nie ma, czy jest to opiniotwórczy amerykański magazyn, czy ukraińska gazeta lokalna. - Jednak trzeba też zauważyć, że pierwszej selekcji dokonują sami wydawcy, decydując o tym, czy jakieś zdjęcie ukaże się na łamach ich gazet, czy też nie. Jury wybiera spośród nadesłanych, ale opublikowanych już zdjęć te najlepsze, najbardziej jego zdaniem wartościowe. A potem broni swojego wyboru, bo choć w skład jury wchodzą uznane autorytety, to ich werdykt jest po prostu sumą ich subiektywnych opinii, doświadczenia, warsztatu - mówi Potocka.

Oficjalne otwarcie wystawy w piątek o godz. 18. Będzie ją można oglądać od soboty aż do 21 grudnia. Sponsorem wystawy jest PZU.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku