Będziemy tankować na autostradzie, ale płatnej
2009-11-17
, aktualizacja: 17.11.2009 20:25
W I kwartale przyszłego roku powstanie 10 stacji benzynowych na odcinku autostrady od Wrocławia do Katowic. Ale nic za darmo - od 2011 roku za przejazd autostradą będziemy musieli już płacić. I to sporo.
Stacje powstaną na nowych miejscach obsługi podróżnych budowanych przy A4. Po cztery MOP-y (stacje paliw z rozbudową infrastrukturą: dużym parkingiem, restauracją, placem zabaw dla dzieci, sklepem, czasem motelem) wybudują koncerny paliwowe Lotos i Shell, dwa postawi Orlen.
Na dolnośląskim odcinku autostrady Lotos wybuduje dwie stacje z restauracjami McDonald's. Na jednym z MOP-ów będzie też motel. - Prowadzimy już rozmowy z właścicielami marek hotelowych - mówi Marcin Zachowicz, rzecznik grupy Lotos.
Na cały odcinku autostrady moteli ma powstać więcej. - Na ich wybudowanie wykonawcy mają czas do końca przyszłego roku - potwierdza Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która przetarg na budowę MOP-ów na A4 rozstrzygnęła w październiku 2008 r.
Osiem pozostałych stacji, które powstają już na terenach woj. opolskiego i śląskiego, zostanie otwartych w I kwartale przyszłego roku. Będą na nich m.in. hotspoty, czyli punkty zapewniające dostęp do internetu, ogrodzone place zabaw oraz bankomaty.
Za luksus trzeba będzie jednak zapłacić. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk przyznał ostatnio, że kiedy na odcinku A4 Wrocław - Katowice powstaną już stacje i motele, za przejazd autostradą wprowadzone zostaną opłaty. Nieoficjalnie wiadomo, że przejazd w jedną stronę kosztować będzie ok. 20 zł.
Odcinek Wrocław - Katowice otwarto w październiku 2005 r. Przedstawiciele GDDKiA zapewniali wtedy, że stacje i restauracje w miejscach obsługi podróżnych zostaną zbudowane szybko. Do dziś nie powstały, bo GDDKiA nie udawało się kilkakrotnie rozstrzygnąć przetargów. Żeby zatankować, kierowcy muszą zjeżdżać z autostrady do pobliskich miast. Teraz ma to się zmienić.
Koncerny paliwowe same sfinansują budowę stacji, a ponadto przez 30 lat płacić będą za nie czynsz. Lotos za cztery MOP-y zapłaci co miesiąc 750 tys. zł, Shell - 811 tys. zł, a Orlen za dwa miejsca obsługi podróżnych - 358 tys. zł. Oprócz tego rocznie zapłacą 3 proc. przychodów z każdego z nich. Specjaliści z branży są jednak przekonani, że prowadzenie stacji na A4 to i tak będzie świetny interes, bo to jedna z najpopularniejszych tras w Polsce.
Nowe miejsca obsługi pojawią się także na autostradzie A4 od Wrocławia w stronę granicy z Niemcami. Trzy miejsca obsługi podróżnych powstały już na nowym odcinku A4 Krzyżowa - Zgorzelec. - Przetarg na budowę tam stacji paliw i restauracji ruszył w sierpniu. Powinny być gotowe w styczniu 2011 r. - mówi Hadaj.
Na końcu powstaną punkty dla podróżnych na najstarszym odcinku autostrady A4 Wrocław - Krzyżowa. - Będą budowane razem z poszerzaniem autostrady - zapewnia Hadaj. - Jej modernizacja ruszy zaraz po Euro 2012. Droga zostanie oddana w latach 2014-2015.
Na dolnośląskim odcinku autostrady Lotos wybuduje dwie stacje z restauracjami McDonald's. Na jednym z MOP-ów będzie też motel. - Prowadzimy już rozmowy z właścicielami marek hotelowych - mówi Marcin Zachowicz, rzecznik grupy Lotos.
Na cały odcinku autostrady moteli ma powstać więcej. - Na ich wybudowanie wykonawcy mają czas do końca przyszłego roku - potwierdza Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która przetarg na budowę MOP-ów na A4 rozstrzygnęła w październiku 2008 r.
Osiem pozostałych stacji, które powstają już na terenach woj. opolskiego i śląskiego, zostanie otwartych w I kwartale przyszłego roku. Będą na nich m.in. hotspoty, czyli punkty zapewniające dostęp do internetu, ogrodzone place zabaw oraz bankomaty.
Za luksus trzeba będzie jednak zapłacić. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk przyznał ostatnio, że kiedy na odcinku A4 Wrocław - Katowice powstaną już stacje i motele, za przejazd autostradą wprowadzone zostaną opłaty. Nieoficjalnie wiadomo, że przejazd w jedną stronę kosztować będzie ok. 20 zł.
Odcinek Wrocław - Katowice otwarto w październiku 2005 r. Przedstawiciele GDDKiA zapewniali wtedy, że stacje i restauracje w miejscach obsługi podróżnych zostaną zbudowane szybko. Do dziś nie powstały, bo GDDKiA nie udawało się kilkakrotnie rozstrzygnąć przetargów. Żeby zatankować, kierowcy muszą zjeżdżać z autostrady do pobliskich miast. Teraz ma to się zmienić.
Koncerny paliwowe same sfinansują budowę stacji, a ponadto przez 30 lat płacić będą za nie czynsz. Lotos za cztery MOP-y zapłaci co miesiąc 750 tys. zł, Shell - 811 tys. zł, a Orlen za dwa miejsca obsługi podróżnych - 358 tys. zł. Oprócz tego rocznie zapłacą 3 proc. przychodów z każdego z nich. Specjaliści z branży są jednak przekonani, że prowadzenie stacji na A4 to i tak będzie świetny interes, bo to jedna z najpopularniejszych tras w Polsce.
Nowe miejsca obsługi pojawią się także na autostradzie A4 od Wrocławia w stronę granicy z Niemcami. Trzy miejsca obsługi podróżnych powstały już na nowym odcinku A4 Krzyżowa - Zgorzelec. - Przetarg na budowę tam stacji paliw i restauracji ruszył w sierpniu. Powinny być gotowe w styczniu 2011 r. - mówi Hadaj.
Na końcu powstaną punkty dla podróżnych na najstarszym odcinku autostrady A4 Wrocław - Krzyżowa. - Będą budowane razem z poszerzaniem autostrady - zapewnia Hadaj. - Jej modernizacja ruszy zaraz po Euro 2012. Droga zostanie oddana w latach 2014-2015.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





