Inżynier Mikosza opowiadał opolanom o kolejce gondolowej
2009-11-17
, aktualizacja: 17.11.2009 20:22
Gościem 15., jubileuszowego spotkania Salonu Zielonej Myśli był Olgierd Mikosza, twórca kolejki gondolowej, która testowana będzie w Opolu. Wynalazca przekonywał mieszkańców miasta, że jego pomysł jest realny i możliwy do realizacji.
ZOBACZ TAKŻE
- 50 mln zł na kolejkę (31-01-10, 21:00)
- Radni wrócą do kolejki gondolowej (27-01-10, 21:24)
- Wojewoda zablokował kolejkę gondolową (29-12-09, 20:39)
- Działka przy ul. Wygonowej dla gondoli (26-11-09, 18:27)
- Kolejkę powietrzną wspiera już nawet opozycja (09-11-09, 23:00)
- Rząd daje 22 mln na kolejkę gondolową (08-11-09, 23:00)
- Jak miałaby działać kolejka (08-11-09, 23:00)
"Czy kolejka gondolowa rozwiązałaby problemy komunikacyjne Opola?" Po spotkaniu z Mikoszą chyba nikt z obecnych nie miał wątpliwości, że tak. - Podobne systemy są tak naprawdę jedynym rozwiązaniem dla kłopotów komunikacyjnych dużych miast - tłumaczył wypełniającej całą galerię Muzeum Śląska Opolskiego publiczności. - Ani ze względów technicznych, ani ekonomicznych nie ma wątpliwości, że ten system jest realny. Mam to potwierdzone na piśmie - śmiał się Mikosza i przytaczał argumenty przemawiające za jego rozwiązaniem. - Mój system jest tańszy niż tradycyjne systemy komunikacji. Np. budowa jednego kilometra metra w Warszawie kosztuje miliard złotych, nowoczesnego tramwaju w Szczecinie około 120 mln, a mojego systemu około 12-20 mln. Tańsza jest także eksploatacja, koszt energetyczny, nie ma kłopotów z przebudową infrastruktury. Jest wygodniejszy niż tradycyjna komunikacja, ma większą przepustowość, jest bezkolizyjny, dociera dokładnie na miejsce przeznaczenia, nie ma problemów z korkami czy zanieczyszczeniem środowiska - wyliczał bez trudu inżynier. Jego pomysł polega na stworzeniu sieci komunikacyjnej, w której gondole poruszają się podwieszone do szyn umieszczonych na słupach.
Mikosza nie zapomniał także o konkurencji, nie jest bowiem jedynym twórcą takiego systemu. - Na świecie budowane są dwa podobne, a odcinki testowe istnieją w trzech miejscach. Robią to m.in. Anglicy, Austriacy, Koreańczycy czy Holendrzy - opowiadał. Pierwszy odcinek testowy MISTER-a (Miejski Indywidualny System Transportu Elektryczno- Rolkowego) powstanie na opolskiej Malince. - Na razie muszę mieć potwierdzenie w praktyce, że system działa i jest opłacalny - opowiadał Mikosza. Ministerstwo Gospodarki przyznało już inżynierowi ponad 20 mln zł unijnego dofinansowania na budowę testowego odcinka.
Obecni na spotkaniu opolanie mogli także porozmawiać z wynalazcą i rozwiać wszelkie swoje wątpliwości. Najwięcej pytań dotyczyło kwestii związanych z realizacją projektu. - Skoro pomysł nie jest nowy, dlaczego dotychczas nie został zrealizowany? - pytali. - Główną przeszkodą jest niezdecydowanie decydentów przy podejmowaniem decyzji o jego budowie. Urzędnikom trudno się na to zdecydować, skoro nigdzie jeszcze nie ma czegoś podobnego. Poza tym istnieje wielkie lobby przeciwne wprowadzaniu takiego rozwiązania - tłumaczył wynalazca. Pytania dotyczyły także wpływu warunków atmosferycznych, zwłaszcza śniegu czy lodu, na działanie systemu. - Nie mają one żadnego wpływu. W najważniejszych punktach, np. na podjazdach, stosowany jest system zębatek, który działa niezależnie od pogody - twierdził.
Mikosza nie zapomniał także o konkurencji, nie jest bowiem jedynym twórcą takiego systemu. - Na świecie budowane są dwa podobne, a odcinki testowe istnieją w trzech miejscach. Robią to m.in. Anglicy, Austriacy, Koreańczycy czy Holendrzy - opowiadał. Pierwszy odcinek testowy MISTER-a (Miejski Indywidualny System Transportu Elektryczno- Rolkowego) powstanie na opolskiej Malince. - Na razie muszę mieć potwierdzenie w praktyce, że system działa i jest opłacalny - opowiadał Mikosza. Ministerstwo Gospodarki przyznało już inżynierowi ponad 20 mln zł unijnego dofinansowania na budowę testowego odcinka.
Obecni na spotkaniu opolanie mogli także porozmawiać z wynalazcą i rozwiać wszelkie swoje wątpliwości. Najwięcej pytań dotyczyło kwestii związanych z realizacją projektu. - Skoro pomysł nie jest nowy, dlaczego dotychczas nie został zrealizowany? - pytali. - Główną przeszkodą jest niezdecydowanie decydentów przy podejmowaniem decyzji o jego budowie. Urzędnikom trudno się na to zdecydować, skoro nigdzie jeszcze nie ma czegoś podobnego. Poza tym istnieje wielkie lobby przeciwne wprowadzaniu takiego rozwiązania - tłumaczył wynalazca. Pytania dotyczyły także wpływu warunków atmosferycznych, zwłaszcza śniegu czy lodu, na działanie systemu. - Nie mają one żadnego wpływu. W najważniejszych punktach, np. na podjazdach, stosowany jest system zębatek, który działa niezależnie od pogody - twierdził.
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Inżynier Mikosza opowiadał opolanom o kolejce g...
jkredman
17.11.09, 22:20
spotkanie w muzeum - rozmawiali o zabytkach techniki?główny epidemiolog mówi o epidemii /jeszcze nie sensu administracyjnego/,prasa donosi o zarażonych grypą i o zejściach śmiertelnych - a »





