Grypa: ostrożnie, ale bez paniki

ł
2009-11-04 , aktualizacja: 04.11.2009 18:10
A A A Drukuj
Sezon grypowy w pełni, jednak na Opolszczyźnie liczba zachorowań nie wzrasta w porównaniu do jesieni zeszłego roku. Z aptek znikają jednak maseczki do osłonięcia twarzy, chętnie kupowane są także wszelkie preparaty reklamowane jako antygrypowe.

Fot. Kamil Broszko / AG
- Nie ma powodu do paniki, trzeba jednak zachować czujność - mówi Krystian Kościów, szef wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Liczba zachorowań na grypę jest przez sanepid systematycznie monitorowana. - W jednych grupach wiekowych odnotowujemy nieznaczny wzrost, w innych nieznaczny spadek liczby zachorowań - mówi. - Wszystko to są przypadki grypy sezonowej. Jeśli chodzi o grypę A/H1N1, to mieliśmy na Opolszczyźnie tylko jeden potwierdzony przypadek: kilka miesięcy temu u 17-latka, który wrócił z wakacji w Hiszpanii.

Podejrzenie zakażenia wirusem świńskiej grypy nie potwierdziło się u 45-letniej Ukrainki, pracującej w podopolskich Karłowicach, która w ciężkim stanie z niewydolnością dróg oddechowych trafiła w zeszłym tygodniu na oddział anestezjologii i intensywnej terapii w wojewódzkim centrum medycznym. Blisko 60 osób, które z nią pracowało, znalazło się w polu zainteresowania sanepidu, nie tylko z powodu kontaktu z chorą, ale także częstych wyjazdów na Ukrainę. - Nic jednak złego w tej grupie się nie dzieje - zapewnia Kościów.

Podkreśla, że wciąż warto się zaszczepić; szczepionka może uchronić przed zachorowaniem na grypę sezonową, a nawet złagodzić przebieg świńskiej grypy.

Tymczasem opolanie, zaniepokojeni informacjami o szerzącej się epidemii grypy na Ukrainie, ruszyli do aptek po maseczki na twarz. - Obeszłam miasto i nigdzie nie mogłam ich kupić - alarmowała wczoraj Czytelniczka.

- Rzeczywiście, może ich brakować - przyznaje Andrzej Prygiel, prezes Opolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. - Do niedawna zainteresowanie maseczkami było znikome, więc ani w aptekach, ani w hurtowniach nie zalegały one stosami. Jednak po informacjach z Ukrainy zaczęła się w kraju panika, w wyniku czego maseczek brakło i w aptekach, i w hurtowniach, i nawet u producenta. Z tego, co wiem, ostatnio nasze apteki kupowały maseczki w hurtowniach w ubiegłym tygodniu i myślę, że zostały już sprzedane.

Prygiel podkreśla, że maseczki powinny niedługo - o terminach nie chce mówić - znowu pojawić się w aptekach.

Czy warto je kupować? - Zakładać powinni je przede wszystkim chorzy, by nie rozsiewać wirusa drogą kropelkową podczas kaszlu czy kichania - mówi. - Noszenie ich przez zdrowe osoby w sytuacji, gdy w naszym regionie nic niepokojącego się nie dzieje, to działanie na wyrost. Ja osobiście nie wyobrażam sobie, bym - jako osoba zdrowa - mógł chodzić z taką maseczką przez ileś godzin w ciągu dnia. Ona pogarsza, niestety, nieco komfort oddychania.

A czy warto kupować preparaty przeciw grypie? - Z tym byłbym ostrożny - mówi Prygiel. - Po pierwsze, żaden suplement nie zastąpi naturalnych witamin dostarczanych organizmowi drogą racjonalnego żywienia. Po drugie, nie dajmy się zwariować - nie ma na rynku cudownej tabletki, która postawi nas na nogi "w jeden dzień" i wyleczy z grypy. Po trzecie - w każdej aptece klient uzyska rozsądną radę, co powinien kupić i jak stosować w przypadku objawów przeziębienia czy grypy. No, i pamiętajmy o sensownym, dostosowanym do pogody i temperatury ubiorze.

Kampania informacyjna w związku z sezonem grypowym trwa w szkołach, do których trafiło 100 tys. ulotek informacyjnych oraz duże, kolorowe plakaty promujące prozdrowotne zachowania.

Zaszczep się przeciw grypie

Na rynku dostępne są trzy szczepionki, wszystkie o takim samym działaniu. Cena waha się w granicach 25-30 zł. To jedyny wydatek, jaki musimy ponieść, chcąc się zaszczepić, bo samo szczepienie powinien wykonać nieodpłatnie lekarz rodzinny po uprzednim zbadaniu i wykluczeniu przeziębienia czy jakiejś innej infekcji. Sanepid szacuje, że w nadchodzącym sezonie grypowym może zachorować nawet 300 tys. mieszkańców Opolszczyzny. W większości przypadków będzie to grypa sezonowa, choć z pewnością trafią się też zachorowania na świńską grypę.

NFZ apeluje też o zachowanie podstawowych zasad higieny - częste mycie rąk, używanie chusteczek higienicznych i wyrzucanie ich po jednorazowym wykorzystaniu, unikanie picia z jednego naczynia czy dawania popularnego "gryza". Z objawami grypopodobnymi należy natychmiast zgłosić się do lekarza rodzinnego, który pokieruje leczeniem.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Grypa: ostrożnie, ale bez paniki jkredman 04.11.09, 22:18

    690 zachorowań na grypę - jeżeli liczyć na mieszkańca to jest więcej niż usąsiadów - na Dolnym Śląsku 868, na Śląsku 885, w Wielkopolsce 240,a w Łódzkiem 2115 - to jest bardzo dużo»

Jesteśmy na Facebooku