Archeolodzy z amfiteatru walczą z pogodą
2009-10-14
, aktualizacja: 14.10.2009 16:39
Trudne warunki atmosferyczne paraliżują prace archeologiczne na terenie amfiteatru. Zalewająca wykopy woda, zimno, a w perspektywie śnieg mogą sprawić, że prace staną.
ZOBACZ TAKŻE
- Archeolodzy odkopali średniowieczną fosę (09-09-09, 20:29)
- Pozostałości po średniowiecznym grodzie znaleziono pod amfiteatrem (06-09-09, 18:37)
- Nie jest łatwo pracować w nieustannie padającym deszczu, niskiej temperaturze i w sytuacji, gdy coraz szybciej robi się ciemno na dworze - mówi Magdalena Pizarska, archeolog. - Ludzie zwyczajnie marzną, a muszą w takiej sytuacji jeszcze grzebać w błotnistej ziemi.
W tym tygodniu prace badawcze były przerywane tuż po południu, mimo że właśnie natrafiono na drewno, które wypełniało fosę średniowiecznego grodu, w której archeolodzy szukają kości, ceramiki i innych przedmiotów.
- Teraz w tym miejscu stoi woda, którą bezskutecznie próbujemy wypompować. Dodatkowo na terenie wykopalisk robi się niebezpiecznie, bo z powodu deszczu taczki i ludzie ślizgają się po wykopaliskach - dodaje archeolog.
Z powodu niewielkiej liczby pomagających im studentów archeolodzy zwrócili się po pomoc do zakładu karnego, by zezwolił części skazanych na pomoc przy pracach, i do sztabu kryzysowego, by użyczył im namiotu. Mimo to coraz gorsza pogoda skutecznie uniemożliwia pracę archeologom. Tymczasem inwestor i budowlańcy trzymają się terminów, a według nich archeolodzy mają prowadzić badania do końca kwietnia przyszłego roku. Problem jednak w tym, że im więcej przeszkód powodujących przerwy w pracach badawczych, tym mniej czasu na dokładną penetrację. Jak zapowiadają archeolodzy, swoje prace chcą prowadzić do pierwszego śniegu.
Przypomnijmy, że największym dotychczasowym sukcesem badaczy było odkrycie fundamentów średniowiecznej fosy, na którą nie natrafili wcześniej ani Niemcy na początku XX wieku, ani polscy archeolodzy w PRL-u.
W tym tygodniu prace badawcze były przerywane tuż po południu, mimo że właśnie natrafiono na drewno, które wypełniało fosę średniowiecznego grodu, w której archeolodzy szukają kości, ceramiki i innych przedmiotów.
- Teraz w tym miejscu stoi woda, którą bezskutecznie próbujemy wypompować. Dodatkowo na terenie wykopalisk robi się niebezpiecznie, bo z powodu deszczu taczki i ludzie ślizgają się po wykopaliskach - dodaje archeolog.
Z powodu niewielkiej liczby pomagających im studentów archeolodzy zwrócili się po pomoc do zakładu karnego, by zezwolił części skazanych na pomoc przy pracach, i do sztabu kryzysowego, by użyczył im namiotu. Mimo to coraz gorsza pogoda skutecznie uniemożliwia pracę archeologom. Tymczasem inwestor i budowlańcy trzymają się terminów, a według nich archeolodzy mają prowadzić badania do końca kwietnia przyszłego roku. Problem jednak w tym, że im więcej przeszkód powodujących przerwy w pracach badawczych, tym mniej czasu na dokładną penetrację. Jak zapowiadają archeolodzy, swoje prace chcą prowadzić do pierwszego śniegu.
Przypomnijmy, że największym dotychczasowym sukcesem badaczy było odkrycie fundamentów średniowiecznej fosy, na którą nie natrafili wcześniej ani Niemcy na początku XX wieku, ani polscy archeolodzy w PRL-u.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów





