Będzie pomoc dla rodzin z trójką więcej dzieci?

Piotr Zapotoczny
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 19:24
A A A Drukuj
W tym tygodniu urząd miasta organizuje pierwsze spotkanie zespołu ds. rodziny i wróci do pomysłu zniżek dla rodzin wielodzietnych, tzw. karty "Trzy plus". - Władze miasta próbują zachować twarz po wcześniejszym blamażu ich prawników - komentuje Violetta Porowska, radna PiS.
Żłobek Paprotka
Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
Żłobek Paprotka
Chodzi o kartę "Trzy plus", która wprowadza system ulg i zniżek dla rodzin z co najmniej trójką dzieci. Takie rozwiązanie wprowadziły już inne miasta, jak: Warszawa, Wrocław, Tychy, Bielsko-Biała, Sandomierz czy Łowicz. W Opolu podobną inicjatywę podjęła w połowie ub.r. samorządowa grupa kobiet, czyli radne z wszystkich partii.

Według ich pomysłu duże rodziny miały mieć tańsze bilety do zoo, galerii, muzeów, na basen czy w miejskich autobusach.

Sęk w tym, że sprawa utknęła, gdy pochylił się nad nią prawnik ratusza, stwierdzając m.in. że "program nie wskazując żadnych innych kryteriów poza liczebnością rodziny, dyskryminuje [to słowo zostało podkreślone w opinii prawnej - przyp. red.] rodziny mniej dzietne". Poza tym uchwała "przewiduje ulgowe bilety dla dzieci, mimo że one i tak korzystają z biletów ulgowych" oraz nie wskazuje źródeł finansowania programu.

Teraz urząd miasta wraca do pomysłu.

- W tym tygodniu organizujemy spotkanie zespołu ds. rodziny. Chcemy się pochylić m.in. nad kartą "Trzy plus", wspólnie zastanowić, jakie kroki musimy podjąć, jak wesprzeć wielodzietne rodziny - mówi Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola.

Dlaczego prace nad wprowadzeniem karty rodzinnej trwają tak długo?

- Po negatywnej opinii prawników sprawa się odwlekła. Rozpoczęły się rozmowy z inicjatorami wniosku, czekaliśmy na poprawki - dodaje Kawałko.

Wyjaśnia, że w skład nowego zespołu wejdą reprezentanci wszystkich klubów rady miasta, kierownictwo opolskich żłobków i przedszkoli, osoby zajmujące się demografią.

- Temat karty zszedł w ratuszu na drugi plan. My, czyli samorządowa grupa kobiet, pracowałyśmy w tym czasie nad zmianami we wniosku. Należało się pochylić nad wyliczeniami dotyczącymi kwot, sprawą funkcjonowania systemu czy kwestią samej karty. Zależało nam na tym, by wniosek był porządnie przygotowany i dopracowany - wyjaśnia Beata Kubica z partii Zielonych 2004 (klub radnych SLD).

Jak podkreśla, wniosek w sprawie karty rodzinnej jest już gotowy i zostanie przedstawiony podczas posiedzenia zespołu.

- Jestem przekonana, że otrzyma pozytywną opinię. Potem złożymy go do rady miasta i mam nadzieję, że szybko pojawi się na sesji - mówi Kubica.

Jak podkreśla, wniosek ma wsparcie całej samorządowej grupy kobiet.

- Cieszę się, że ratusz powołuje taki zespół. To będzie bardzo dobre forum do rozmów o polityce prorodzinnej na szczeblu samorządowym. Temat jest ważny zwłaszcza w kontekście wyludniania się Opolszczyzny. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że władze miasta teraz na siłę próbują zachować twarz po blamażu prawników - komentuje Violetta Porowska, radna PiS.

Zdaniem Kubicy karta "Trzy plus" obciąży budżet miasta kwotą rzędu 120 tys. zł rocznie.

- Po wakacjach był gorący okres związany z przygotowywaniem budżetu. Wiem, że wiceprezydent Kawałko jest za przyjęciem tej karty. Liczę, że zespół, który powołał, zacznie kreować politykę prorodzinną miasta - mówi Marcjanna Lotko z klubu Razem Dla Opola.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku