Będzie pomoc dla rodzin z trójką więcej dzieci?
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 19:24
W tym tygodniu urząd miasta organizuje pierwsze spotkanie zespołu ds. rodziny i wróci do pomysłu zniżek dla rodzin wielodzietnych, tzw. karty "Trzy plus". - Władze miasta próbują zachować twarz po wcześniejszym blamażu ich prawników - komentuje Violetta Porowska, radna PiS.
ZOBACZ TAKŻE
- Ratusz powołał Radę ds. Rodziny (14-03-12, 22:01)
- Jak radny Nowak został kobietą (09-03-12, 08:37)
- Czy to definitywny koniec zimy? (25-02-12, 09:00)
- Odra wygrywa w sparingu (18-02-12, 15:02)
- Plazma i iPad dla neurochirurga, ale nie dla przyjemności (15-02-12, 08:00)
- Radni powołają kolejne rady dzielnic w Opolu (15-02-12, 07:20)
- Cmentarz na Półwsi urośnie i wypięknieje (15-02-12, 07:00)
- Kluczbork musi zapłacić miliony PKP? (15-02-12, 07:00)
- Stężenie pyłu spadnie ze śniegiem? (15-02-12, 06:00)
- Utrudnienia na drogach - środa (15 lutego) (15-02-12, 05:00)
- Komentarz: kto kieruje ratuszem? (14-02-12, 21:00)
- Netia obietnicy nie dotrzymała (14-02-12, 20:00)
- Komentarz: A prezydent Opola? (14-02-12, 19:54)
Chodzi o kartę "Trzy plus", która wprowadza system ulg i zniżek dla rodzin z co najmniej trójką dzieci. Takie rozwiązanie wprowadziły już inne miasta, jak: Warszawa, Wrocław, Tychy, Bielsko-Biała, Sandomierz czy Łowicz. W Opolu podobną inicjatywę podjęła w połowie ub.r. samorządowa grupa kobiet, czyli radne z wszystkich partii.
Według ich pomysłu duże rodziny miały mieć tańsze bilety do zoo, galerii, muzeów, na basen czy w miejskich autobusach.
Sęk w tym, że sprawa utknęła, gdy pochylił się nad nią prawnik ratusza, stwierdzając m.in. że "program nie wskazując żadnych innych kryteriów poza liczebnością rodziny, dyskryminuje [to słowo zostało podkreślone w opinii prawnej - przyp. red.] rodziny mniej dzietne". Poza tym uchwała "przewiduje ulgowe bilety dla dzieci, mimo że one i tak korzystają z biletów ulgowych" oraz nie wskazuje źródeł finansowania programu.
Teraz urząd miasta wraca do pomysłu.
- W tym tygodniu organizujemy spotkanie zespołu ds. rodziny. Chcemy się pochylić m.in. nad kartą "Trzy plus", wspólnie zastanowić, jakie kroki musimy podjąć, jak wesprzeć wielodzietne rodziny - mówi Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola.
Dlaczego prace nad wprowadzeniem karty rodzinnej trwają tak długo?
- Po negatywnej opinii prawników sprawa się odwlekła. Rozpoczęły się rozmowy z inicjatorami wniosku, czekaliśmy na poprawki - dodaje Kawałko.
Wyjaśnia, że w skład nowego zespołu wejdą reprezentanci wszystkich klubów rady miasta, kierownictwo opolskich żłobków i przedszkoli, osoby zajmujące się demografią.
- Temat karty zszedł w ratuszu na drugi plan. My, czyli samorządowa grupa kobiet, pracowałyśmy w tym czasie nad zmianami we wniosku. Należało się pochylić nad wyliczeniami dotyczącymi kwot, sprawą funkcjonowania systemu czy kwestią samej karty. Zależało nam na tym, by wniosek był porządnie przygotowany i dopracowany - wyjaśnia Beata Kubica z partii Zielonych 2004 (klub radnych SLD).
Jak podkreśla, wniosek w sprawie karty rodzinnej jest już gotowy i zostanie przedstawiony podczas posiedzenia zespołu.
- Jestem przekonana, że otrzyma pozytywną opinię. Potem złożymy go do rady miasta i mam nadzieję, że szybko pojawi się na sesji - mówi Kubica.
Jak podkreśla, wniosek ma wsparcie całej samorządowej grupy kobiet.
- Cieszę się, że ratusz powołuje taki zespół. To będzie bardzo dobre forum do rozmów o polityce prorodzinnej na szczeblu samorządowym. Temat jest ważny zwłaszcza w kontekście wyludniania się Opolszczyzny. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że władze miasta teraz na siłę próbują zachować twarz po blamażu prawników - komentuje Violetta Porowska, radna PiS.
Zdaniem Kubicy karta "Trzy plus" obciąży budżet miasta kwotą rzędu 120 tys. zł rocznie.
- Po wakacjach był gorący okres związany z przygotowywaniem budżetu. Wiem, że wiceprezydent Kawałko jest za przyjęciem tej karty. Liczę, że zespół, który powołał, zacznie kreować politykę prorodzinną miasta - mówi Marcjanna Lotko z klubu Razem Dla Opola.
Według ich pomysłu duże rodziny miały mieć tańsze bilety do zoo, galerii, muzeów, na basen czy w miejskich autobusach.
Sęk w tym, że sprawa utknęła, gdy pochylił się nad nią prawnik ratusza, stwierdzając m.in. że "program nie wskazując żadnych innych kryteriów poza liczebnością rodziny, dyskryminuje [to słowo zostało podkreślone w opinii prawnej - przyp. red.] rodziny mniej dzietne". Poza tym uchwała "przewiduje ulgowe bilety dla dzieci, mimo że one i tak korzystają z biletów ulgowych" oraz nie wskazuje źródeł finansowania programu.
Teraz urząd miasta wraca do pomysłu.
- W tym tygodniu organizujemy spotkanie zespołu ds. rodziny. Chcemy się pochylić m.in. nad kartą "Trzy plus", wspólnie zastanowić, jakie kroki musimy podjąć, jak wesprzeć wielodzietne rodziny - mówi Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola.
Dlaczego prace nad wprowadzeniem karty rodzinnej trwają tak długo?
- Po negatywnej opinii prawników sprawa się odwlekła. Rozpoczęły się rozmowy z inicjatorami wniosku, czekaliśmy na poprawki - dodaje Kawałko.
Wyjaśnia, że w skład nowego zespołu wejdą reprezentanci wszystkich klubów rady miasta, kierownictwo opolskich żłobków i przedszkoli, osoby zajmujące się demografią.
- Temat karty zszedł w ratuszu na drugi plan. My, czyli samorządowa grupa kobiet, pracowałyśmy w tym czasie nad zmianami we wniosku. Należało się pochylić nad wyliczeniami dotyczącymi kwot, sprawą funkcjonowania systemu czy kwestią samej karty. Zależało nam na tym, by wniosek był porządnie przygotowany i dopracowany - wyjaśnia Beata Kubica z partii Zielonych 2004 (klub radnych SLD).
Jak podkreśla, wniosek w sprawie karty rodzinnej jest już gotowy i zostanie przedstawiony podczas posiedzenia zespołu.
- Jestem przekonana, że otrzyma pozytywną opinię. Potem złożymy go do rady miasta i mam nadzieję, że szybko pojawi się na sesji - mówi Kubica.
Jak podkreśla, wniosek ma wsparcie całej samorządowej grupy kobiet.
- Cieszę się, że ratusz powołuje taki zespół. To będzie bardzo dobre forum do rozmów o polityce prorodzinnej na szczeblu samorządowym. Temat jest ważny zwłaszcza w kontekście wyludniania się Opolszczyzny. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że władze miasta teraz na siłę próbują zachować twarz po blamażu prawników - komentuje Violetta Porowska, radna PiS.
Zdaniem Kubicy karta "Trzy plus" obciąży budżet miasta kwotą rzędu 120 tys. zł rocznie.
- Po wakacjach był gorący okres związany z przygotowywaniem budżetu. Wiem, że wiceprezydent Kawałko jest za przyjęciem tej karty. Liczę, że zespół, który powołał, zacznie kreować politykę prorodzinną miasta - mówi Marcjanna Lotko z klubu Razem Dla Opola.
- 14 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów





