"Tulipan" skazany

Izabela Żbikowska
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 14:27
A A A Drukuj
- To co zrobił Tomasz K. było klasycznym oszustwem. Żerował na uczuciach zakochanej w nim kobiety, zniknął gdy ta nie miała już pieniędzy. W żaden sposób nie zasługuje na zawieszenie kary- uznał dzisiaj sąd.
Sąd
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Sąd
Tak argumentował sędzia Jerzy Wojteczek z Sądu Okręgowego w Opolu, który rozpoznawał dziś sprawę Tomasza K., 37-latka skazanego na osiem miesięcy więzienia za oszukanie kochanki na ponad 23 tys. złotych.

Przypomnijmy, że Tomasz i Anna (imię dla dobra kobiety zostało zmienione) poznali się na imprezie. Po kilku tygodniach znajomości zaczęli być parą, tak przynajmniej wydawało się Annie. Tomasz przekonał ją, że mogą coś razem wynająć, ale że jest chwilowo bez pracy, poprosił Annę o pieniądze. - Zaufałam mu i powierzyłam pieniądze na remont naszego mieszkania - mówiła kobieta przed sądem. Dała mu 9 tys. oszczędności, zaciągnęła kredyt na ponad 13 tys., potem kolejny. W sumie przekazała ponad 26 tys. zł. Umówili się, że główny kredyt mężczyzna będzie spłacał sam, ale Tomasz K. zapłacił jedynie dwie raty.

Kobieta przez kilka miesięcy prosiła go, by pokazał jej nowe mieszkanie. Ten jednak ją zwodził, że nie jest gotowe. W końcu Anna sama pojechała sprawdzić. Jednak pod adresem, który podawał jej ukochany, mieszkał ktoś inny.

Wtedy poszła na policję. Okazało się, że mężczyzna ani myślał o wspólnej przyszłości, że cały czas był w związku z inną kobietą, która urodziła mu dziecko.

Podczas przesłuchania przyznał się do winy. - Nie miałem pracy, rozpiłem się, miałem liczne długi - tłumaczył sądowi.

Sąd nie znalazł dla jego czynów okoliczności łagodzących. Przeciwnie, wziął pod uwagę to , że K. działał w ramach recydywy, bo już wcześniej był karany m.in. za oszustwa, dlatego wymierzył mu karę ośmiu miesięcy więzienia. Nakazał również oddać co do grosza pożyczone od kobiety pieniądze.

Mężczyzna odwołał się od wyroku. Przekonywał, że nie wierzy w proces resocjalizacji - Jest tylko pustym określeniem procesu, którego nie ma. Nie można osiągnąć celów wychowawczych w miejscu, w którym nic się nie robi - argumentował domagając się zawieszenia wykonania kary. Jednak nie udało mu się przekonać sędziów II instancji. Kara ośmiu miesięcy więzienia jest prawomocna.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Jesteśmy na Facebooku