Broszka dla nawiedzonej Danki

jon
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 09:18
A A A Drukuj
O premierze "Ogniem i mieczem" w Opolu, o walentynkach i niecodziennej nagrodzie dla koleżanki - o tym pisaliśmy 13 lutego 13 lat temu
Dr Danuta Berlińska
Fot. Rafał Mielnik / AG Fot. Rafał Mielnik / AG
Dr Danuta Berlińska
„Na pierwszym w Opolu, granym o godzinie 9 rano, seansie legendarnego jeszcze przed wejściem na ekrany »Ogniem i mieczem « było zaledwie szesnaście osób. Większość z nich wyszła zadowolona, chociaż raczej nie popadano w euforię” - imformowaliśmy. - "Potop" był lepszy - zawyrokował kilkunastoletni chłopak. - No chyba - przyświadczył mu kolega. - Kmicic to był ktoś. Ale film i tak nas ruszył - wyznali.

A oto inna informacja:

„Przyjaciele, koledzy i znajomi obdarzyli wczoraj swą »Dankę B. « Złotą Broszką. Uznali, że ich »nawiedzona «, ciskająca pomysłami koleżanka zasługuje na wyróżnienie za obronę województwa, a szczególnie za przygotowanie dwóch imprez: łańcuszka nadziei i zółto-niebieskiego balu. Zgłaszali co prawda kandydaturę pani socjolog Instytutu Śląskiego i byłego pełnomocnika wojewody ds. mniejszości niemieckiej do różnych plebiscytów, ale kiedy nie została laureatką żadnego, zrzucili się na broszkę” - pisaliśmy o dr Danucie Berlińskiej.

Był też wstrząsający tekst o Ani z Kędzierzyna-Koźla, która porwała miesięcznego chłopczyka, żeby pokazać ukochanemu "ich" dziecko. Kiedy maluch się odnalazł, jego rodzice nie tylko jej wybaczyli, ale nawet zechcieli się z nią zaprzyjaźnić.

„Entuzjaści walentynek uznają, że ten dzień jest potrzebny po to, byśmy oswajali się z miłosnym odnoszeniem do drugiego człowieka. Walentynki to przełamywanie zażenowania, to szansa dla nieśmiałych. Nie ma ważniejszego od miłości uczucia. Powołują się w swym myśleniu na tych, którzy miłość chwalili. Od Platona, który przypisywał miłości moc twórczą, aż po Fromma, dla którego miłość była warunkiem uzdrowienia współczesnego społeczeństwa. A ja, »realwalenty «? Dla mnie jest pewne, że miłość istnieje tylko wtedy, gdy jest pielęgnowana. Jest bowiem jak żywe stworzenie, wymagające ustawicznej troski. Jednocześnie miłości trzeba się uczyć. A przecież każdemu człowiekowi należy się uśmiech i dobre słowo. Uśmiechem odpowiadamy na uśmiech, dobrem na dobro. Niech ten dzień będzie nauką i pielęgnowaniem miłości. Niech będzie nauką dobra. Szkoda, że to tylko jeden dzień, dlatego już dziś proszę »Gazetę « o bis” - pisał Bartłomiej Kozera, prof. filozofii na UO.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Jesteśmy na Facebooku