Uczeń z Opola zrobił najlepszy film o UE [WIDEO]
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 18:58
Blisko dwuipółminutowa animacja Tomasza Wójcika wygrała ogólnopolski konkurs na film promujący przekazanie przez Polskę unijnej prezydencji Duńczykom.
ZOBACZ TAKŻE
- W WBP: Zawieście czerwone latarnie (22-02-12, 05:00)
- Kimono, origami... Poznaj Japonię w Opolu [WIDEO] (11-02-12, 14:00)
- Urzędnik z odsłoniętym pępkiem? Wykluczone! (11-02-12, 12:00)
- Weekend pełen premier w kinie Helios
- Nauczyli się jak ratować. Teraz wiedzę przekażą uczniom [WIDEO I ZDJĘCIA] (08-02-12, 18:00)
- Zorganizowana akcja. Opolscy licealiści przeciw ACTA [WIDEO] (02-02-12, 12:01)
GALERIA ZDJĘĆ
- Maturzyści zatańczyli poloneza [GALERIA ZDJĘĆ] (07-02-12, 14:30)
Tomasz, który na co dzień jest uczniem Zespołu Szkół Ekonomicznych przy ul. Kościuszki, przyznaje, że gdyby nie brat, to w konkursie w ogóle nie wziąłby udziału. - To on znalazł informacje o konkursie i namówił mnie, bym coś przygotował - przyznaje.
Zadaniem konkursowym było przygotowanie krótkiego filmiku nawiązującego do haseł takich, jak "trio", "współpraca" i "kontynuacja", w którym młodzi reżyserzy prezentowaliby korzyści płynące ze współpracy państw przewodzących Unii Europejskiej. - Zdawałem sobie sprawę, że większość moich rówieśników najpewniej nakręci filmy telefonami komórkowymi, bo to najprostsza rzecz do zrobienia. Ja postawiłem sobie poprzeczkę nieco wyżej i postanowiłem przygotować animację poklatkową - opowiada uczeń "ekonomika".
Po wymyśleniu koncepcji filmu Tomasz zabrał się za buszowanie po internecie w poszukiwaniu szablonów postaci, które planował wykorzystać w animacji. Po kilku godzinach wydrukował je i powycinał. - Gdy już miałem wszystko gotowe, zaczęła się żmudna praca. Animacja poklatkowa jest bowiem bardzo czasochłonna. Robi się kadr, potem nieco porusza poszczególnymi elementami widocznymi w ujęciu, potem kolejny kadr, potem znowu nieco zmienia się układ tego, co jest widoczne i tak w kółko. W sumie w ciągu dwóch dni wykonałem 1200 zdjęć, które po zmontowaniu w tempie około 10 klatek na sekundę złożyły się na dwuipółminutową animację - opowiada chłopak.
Praca bardzo się opłaciła, bo film Tomasza wygrał ogólnopolski konkurs. - Ten sukces to coś inspirującego i zaskakującego zarazem. Bo do tej pory z tworzeniem filmów nie miałem zbyt wiele wspólnego. Kto wie, wkrótce zabiorę się za przygotowanie kolejnego? - zastanawia się.
Zobacz film Tomka Wójcika
Zadaniem konkursowym było przygotowanie krótkiego filmiku nawiązującego do haseł takich, jak "trio", "współpraca" i "kontynuacja", w którym młodzi reżyserzy prezentowaliby korzyści płynące ze współpracy państw przewodzących Unii Europejskiej. - Zdawałem sobie sprawę, że większość moich rówieśników najpewniej nakręci filmy telefonami komórkowymi, bo to najprostsza rzecz do zrobienia. Ja postawiłem sobie poprzeczkę nieco wyżej i postanowiłem przygotować animację poklatkową - opowiada uczeń "ekonomika".
Po wymyśleniu koncepcji filmu Tomasz zabrał się za buszowanie po internecie w poszukiwaniu szablonów postaci, które planował wykorzystać w animacji. Po kilku godzinach wydrukował je i powycinał. - Gdy już miałem wszystko gotowe, zaczęła się żmudna praca. Animacja poklatkowa jest bowiem bardzo czasochłonna. Robi się kadr, potem nieco porusza poszczególnymi elementami widocznymi w ujęciu, potem kolejny kadr, potem znowu nieco zmienia się układ tego, co jest widoczne i tak w kółko. W sumie w ciągu dwóch dni wykonałem 1200 zdjęć, które po zmontowaniu w tempie około 10 klatek na sekundę złożyły się na dwuipółminutową animację - opowiada chłopak.
Praca bardzo się opłaciła, bo film Tomasza wygrał ogólnopolski konkurs. - Ten sukces to coś inspirującego i zaskakującego zarazem. Bo do tej pory z tworzeniem filmów nie miałem zbyt wiele wspólnego. Kto wie, wkrótce zabiorę się za przygotowanie kolejnego? - zastanawia się.
Zobacz film Tomka Wójcika
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów





