Na Drum Fest zjadą gwiazdy!
08.02.2012
, aktualizacja: 08.02.2012 18:55
Choć do tegorocznego Drum Fest jeszcze daleko, to już teraz organizatorzy zdradzają trzech festiwalowych pewniaków. Pierwszym jest Chad Smith, perkusista Red Hot Chilli Peppers, drugim Mike Portnoy, wieloletni bębniarz zespołu Dream Theater oraz Mark Wood, wirtuoz gry na elektrycznych skrzypcach.
ZOBACZ TAKŻE
- Ministerstwo dało na Drum Fest i Konfrontacje (06-02-12, 21:00)
- Drum Fest był The Best [WIDEO] (11-11-11, 11:00)
- Drum Fest: perkusista, co cyborgiem nie jest. I jest świetny! (18-10-11, 22:35)
- Drum Fest dzień po dniu - ZOBACZ JAK ONI GRAJĄ!!!
- Festiwal 2012: Zobacz kto wystąpi w amfiteatrze [WIDEO] (16-05-12, 16:28)
- Tłumy w lesie sztuki [WIDEO] (05-03-12, 20:02)
- Holenderska firma broni Polaków [WIDEO] (24-02-12, 17:00)
Wydawałoby się, że skoro ubiegłoroczny, XX Drum Fest zakończył się 30 października ubiegłego roku, to jego organizatorzy powinni leżeć brzuchami do góry i pierwsze ruchy w kierunku przygotowania kolejnej edycji zacząć wykonywać najwcześniej późną wiosną. Prawda jest jednak taka, że członkowie Polskiego Stowarzyszenia Perkusyjnego, pracują w pocie czoła przez cały rok, by jesienią ściągać do Opola najlepszych muzyków. Często przyjazd najlepszych jest owocem wieloletnich podchodów.
Wytrwałość zwykle jednak popłaca, czego dowodem obecność Dave'a Lombardo, bębniarza Slayera, na ubiegłorocznym Drum Fest. Teraz zaś organizatorom festiwalu udało się zaprosić do Opola kolejnych artystów światowego formatu. Chad Smith, perkusista słynnych Red Hot Chilli Peppers, który co prawda nie słynie z wykonywania jakichś skomplikowanych rytmów, ale za to ma niesamowite wyczucie i doskonale czuje się w klimatach zarówno rockowych, jak i funkowych.
Mike Portnoy z kolei to współzałożyciel i wieloletni bębniarz ikony progresywnego metalu, zespołu Dream Theater, a także - ze względu na ilość projektów, w których współuczestniczy - prawdziwy spiritus movens sceny muzyki progresywnej. Portnoy to przy okazji kawał showmana. Niektórzy perkusiści podczas gry są tak skoncentrowani, że na ich twarzach nie pojawi się ani jeden grymas. Portnoy to wulkan energii, w wypadku którego popisy za monstrualnym zestawem perkusyjnym są równie istotne, jak utrzymanie równego rytmu.
Mark Wood zaś perkusistą nie jest, ale mistrzostwo w grze na skrzypcach sprawia, że nie odstaje od festiwalowego towarzystwa. Wood to zresztą prawdziwy oryginał. Jego skrzypce kształtem i brzmieniem bardziej przypominają gitarę elektryczną niż typowego Stradivariusa. Co nie powinno dziwić, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że jego muzyka bardziej nadaje się na stadion, niż do filharmonii.
Każdy z potwierdzonych muzyków nie przyjedzie sam, a w towarzystwie równie utalentowanych kolegów. Organizatorzy XXI Drum Fest podkreślają zaś, że w zanadrzu mają jeszcze listę wykonawców o równie wysokim poziomie, ale których nazwisk zdradzać jeszcze nie chcą. Już teraz można jednak powiedzieć, że tegoroczny Drum Fest zapowiada się naprawdę mocno.
Zobacz jak gra Chad Smith...
...Mike Portnoy...
...i Mark Wood
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Na Drum Fest zjadą gwiazdy!
grubyfacio
10.02.12, 08:50
Opole przestaje juz powoli być "Stolicą Polskiej Piosenki" a stało się "Stolicą Światowej Perkusji" i to wyłącznie dzięki prywatnej inicjatywie pana Laska i jego ludzi. Władze Opola są do »





więcej zdjęć
