Uchwała ws. Tragedii Górnośląskiej: Zrobił się targ
03.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 17:04
Mniejszość Niemiecka nie chce już rezolucji o Tragedii Górnośląskiej. - Zrobił się targ. A chcieliśmy zwykłego, prostego pochylenia głów nad niewinnymi, cywilnymi ofiarami czerwonoarmistów - mówi szef klubu radnych MN Norbert Rasch
ZOBACZ TAKŻE
- Rok sporów o tragedię, w końcu jest uchwała [ZOBACZ WIDEO] (28-02-12, 14:16)
- Przyjęli uchwałę o Tragedii Górnośląskiej (28-02-12, 12:53)
- Kresowiacy chcą zmiany treści uchwały o Tragedii Górnośląskiej (21-02-12, 10:10)
- Na geburtstag Mniejszości Niemieckiej (17-02-12, 09:00)
- Niemcy stanowczo: nasza wersja lub żadna (13-02-12, 08:00)
- Komentarz: Gdyby nie chcieli dokopać Niemcom... (03-02-12, 20:00)
- Mniejszość Niemiecka wycofuje uchwałę o Tragedii Górnośląskiej (02-02-12, 13:22)
- Piąta uchwała w sprawie Tragedii Górnośląskiej (20-01-12, 21:30)
SONDAŻ
Próby uchwalenia rezolucji trwają już od ponad roku. Z marnym skutkiem, ponieważ radni PiS i SLD są przeciwni zaproponowanej treści uchwały, zaś koalicyjne z Mniejszością Niemiecką PO i PSL raczej wolały tematu (jak się okazało drażliwego) nie ruszać.
Po długich dyskusjach z inicjatywy przewodniczącego sejmiku Bogusława Wierdaka z PO powstały trzy "kompromisowe" uchwały, jednak w ich treści nie pojawiała się w ogóle Tragedia Górnośląska i de facto radni mieli uczcić wszystkie ofiary drugiej wojny światowej i obu totalitaryzmów. - Pojawił się kontekst, jednak wyparowała treść - skwitował szef klubu radnych MN Norbert Rasch. - A podawanie kontekstu to usprawiedliwianie czynów czerwonoarmistów, nie o to przecież w tej uchwale chodzi - tłumaczy.
W gronie koalicji pojawiła się więc następna wersja uchwały. Kiedy jednak i ona nie zyskała poparcia większości i zaczęły pojawiać się kolejne propozycje, których Rasch naliczył już chyba z osiem, MN postanowiła wycofać się z pomysłu. - Zrobił się targ, tragedia tragedii. A chcieliśmy zwykłego, prostego pochylenia głów nad niewinnymi, cywilnymi ofiarami czerwonoarmistów. Bez hucznych obchodów, bez fanfar, chodziło o zwykły ludzki gest. Tymczasem w sejmiku to się rozbudowuje, pojawia się niezgoda. Te ofiary niezgody nie potrzebują - wyjaśnia. I dodaje: - To nie jest uchwała o budżecie, gdzie można się spierać w nieskończoność o każdy drobiazg.
Stąd decyzja o rezygnacji, i to dwóch gremiów w MN: klubu radnych sejmiku oraz zarządu Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.
Dariusz Byczkowski, radny PiS: - O co im chodzi? Mieliśmy zastrzeżenia do kontekstu, ale kiedy się pojawił, zgodziliśmy się na tę treść, wówczas MN chce zespołu, no to powołaliśmy zespół, a teraz MN się wycofuje. Czy to znaczy, że nie chodzi im o te ofiary, tylko o rozróbę? MN się zachowuje niepoważnie.
Andrzej Mazur, radny SLD: - Jestem zdumiony tym posunięciem, ponieważ rozmowy nasze i ustalenia zaszły na tyle daleko, że przerywanie ich w tym momencie jest zaskakujące. Byliśmy skłonni się nawet przychylić do wersji pierwotnej z napisaną preambułą, że to potomkowie ofiar faszyzmu podejmują tę uchwałę. Teraz wszystko w rękach przewodniczącego sejmiku.
Decyzja Mniejszości Niemieckiej zaskoczyła też przewodniczącego sejmiku. - Wydawało mi się, że wychodzimy na prostą, że jest szansa na porozumienie. Mnie osobiście zależy, by tę uchwałę przyjąć - mówi Wierdak i dodaje, że szkoda mu już wykonanej pracy, więc zastanawia się, czy on - jako przewodniczący - nie złoży projektu uchwały na sesji w lutym.
- Wolałbym, żeby przewodniczący uszanował naszą decyzję i uciął wszelkie dysputy na ten temat, ale jeśli pojawi się projekt, który nam będzie odpowiadał, to go pewnie poprzemy - odpiera Rasch.
9 lutego odbędzie się w tej sprawie spotkanie koalicyjne. - Gdyby nam się nie udało porozumieć, będzie bardzo dużo czasu na wypracowanie wspólnej treści uchwały już na przyszłą rocznicę, za rok - zaznacza Wierdak.
Po długich dyskusjach z inicjatywy przewodniczącego sejmiku Bogusława Wierdaka z PO powstały trzy "kompromisowe" uchwały, jednak w ich treści nie pojawiała się w ogóle Tragedia Górnośląska i de facto radni mieli uczcić wszystkie ofiary drugiej wojny światowej i obu totalitaryzmów. - Pojawił się kontekst, jednak wyparowała treść - skwitował szef klubu radnych MN Norbert Rasch. - A podawanie kontekstu to usprawiedliwianie czynów czerwonoarmistów, nie o to przecież w tej uchwale chodzi - tłumaczy.
W gronie koalicji pojawiła się więc następna wersja uchwały. Kiedy jednak i ona nie zyskała poparcia większości i zaczęły pojawiać się kolejne propozycje, których Rasch naliczył już chyba z osiem, MN postanowiła wycofać się z pomysłu. - Zrobił się targ, tragedia tragedii. A chcieliśmy zwykłego, prostego pochylenia głów nad niewinnymi, cywilnymi ofiarami czerwonoarmistów. Bez hucznych obchodów, bez fanfar, chodziło o zwykły ludzki gest. Tymczasem w sejmiku to się rozbudowuje, pojawia się niezgoda. Te ofiary niezgody nie potrzebują - wyjaśnia. I dodaje: - To nie jest uchwała o budżecie, gdzie można się spierać w nieskończoność o każdy drobiazg.
Stąd decyzja o rezygnacji, i to dwóch gremiów w MN: klubu radnych sejmiku oraz zarządu Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.
Dariusz Byczkowski, radny PiS: - O co im chodzi? Mieliśmy zastrzeżenia do kontekstu, ale kiedy się pojawił, zgodziliśmy się na tę treść, wówczas MN chce zespołu, no to powołaliśmy zespół, a teraz MN się wycofuje. Czy to znaczy, że nie chodzi im o te ofiary, tylko o rozróbę? MN się zachowuje niepoważnie.
Andrzej Mazur, radny SLD: - Jestem zdumiony tym posunięciem, ponieważ rozmowy nasze i ustalenia zaszły na tyle daleko, że przerywanie ich w tym momencie jest zaskakujące. Byliśmy skłonni się nawet przychylić do wersji pierwotnej z napisaną preambułą, że to potomkowie ofiar faszyzmu podejmują tę uchwałę. Teraz wszystko w rękach przewodniczącego sejmiku.
Decyzja Mniejszości Niemieckiej zaskoczyła też przewodniczącego sejmiku. - Wydawało mi się, że wychodzimy na prostą, że jest szansa na porozumienie. Mnie osobiście zależy, by tę uchwałę przyjąć - mówi Wierdak i dodaje, że szkoda mu już wykonanej pracy, więc zastanawia się, czy on - jako przewodniczący - nie złoży projektu uchwały na sesji w lutym.
- Wolałbym, żeby przewodniczący uszanował naszą decyzję i uciął wszelkie dysputy na ten temat, ale jeśli pojawi się projekt, który nam będzie odpowiadał, to go pewnie poprzemy - odpiera Rasch.
9 lutego odbędzie się w tej sprawie spotkanie koalicyjne. - Gdyby nam się nie udało porozumieć, będzie bardzo dużo czasu na wypracowanie wspólnej treści uchwały już na przyszłą rocznicę, za rok - zaznacza Wierdak.
- 26 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Uchwała ws. Tragedii Górnośląskiej: Zrobił się ...
ni_no
04.02.12, 10:13
Zaściankowa sejmikowa polityka, która jak i ta centralna - ciągle ucieka od realnych problemów Polski i Polaków do historycznych zaszłości. Stara metoda - grają na naszych emocjach. Wrzucają»
-
Uchwała ws. Tragedii Górnośląskiej: Zrobił się ...
palec1
04.02.12, 11:55
Mam pytanie:Czy takie "zorganizowane grupy interesów" jak sld i pis maja na Górnym Slasku Opolskimwsród swoich prominentnych czlonków, tzn. w szeregach glównych "polityków"w ogóle jakies »





