Nastolatki poszły na stopa. Z opresji ratowała policja
28.01.2012
, aktualizacja: 28.01.2012 18:00
Dwie nastolatki postanowiły wybrać się autostopem z Tułowic do Prudnika. Jak informuje Radio Park, zziębnięte i zmęczone zadzwoniły z prośbą po pomoc na policję.
ZOBACZ TAKŻE
- Policjanci wypatrzyli zwłoki z helikoptera (02-03-12, 20:13)
- Pijany Ukrainiec urządził sobie slalom na autostradzie (24-02-12, 15:14)
- Sąd rodzinny za kilka ukradzionych groszy (31-01-12, 12:49)
- Nie daj się tak oszukać (31-01-12, 11:09)
- Kormorany pożerają karpie, hodowcy pójdą z torbami? (28-01-12, 15:00)
- List otwarty Twórców Kultury w sprawie Teatru im. Kochanowskiego w Opolu (27-01-12, 18:01)
15 i 17-latka po kilku przesiadkach "stopem", w środku nocy znalazły się w Łączniku gdzie żaden samochód nie chciał się im zatrzymać. Po długim oczekiwaniu w nieznanym dla nich miejscu zrobiło się ciemno i mroźnie. Po namyśle zziębnięte postanowiły zgłosić swój problem policji. Funkcjonariusze zawiadomili matkę jednej z dziewczyn a ta odebrała swoją córkę i jej koleżankę.
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Nastolatki poszły na stopa. Z opresji ratowała ...
grubyfacio
29.01.12, 09:45
Takie czasy nastały,że kierowcy boją się zatrzymać nawet nastolatkom.»





