Halo, policja? Pomóżcie, ale nie wiem gdzie jestem

juka
27.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 12:34
A A A Drukuj
W środku nocy prudnicka policja odebrała telefon z prośbą o pomoc. Dzwoniąca jednak nie wiedziała gdzie jest. Policjanci szybko odnaleźli zagubione w lesie dwie nastolatki, które mogły nawet życiem przypłacić podróż autostopem.
Policja
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Policja
Dyżurny prudnickiej komendy odebrał telefon dziś około godz. drugiej. Dzwoniąca osoba przekazała, że nie wie gdzie się znajduje, jest jej bardzo zimno i bardzo potrzebuje pomocy. Dyżurny zaczął wypytywać i na podstawie jej odpowiedzi udało się ustalić, że prawdopodobnie dzwoni ona z miejscowości Łącznik. Natychmiast wysłano tam patrol. Policjanci zastali na miejscu dwie zmarznięte dziewczyny w wieku 15 i 17 lat. Okazało się, że wczoraj około godz. 18 nie mówiąc rodzicom wyszły ze swoich domów w Tułowicach i autostopem chciały dostać się do Prudnika. Po kilku przesiadkach, późno w nocy znalazły się w Łączniku, gdzie żaden samochód nie chciał się już zatrzymać. Gdy zrobiło się zimno i nie wiedziały co dalej robić postanowiły zadzwonić na policję. Zostały przewiezione do komendy w Prudniku, policjanci powiadomili matkę jednej z dziewczyn Kobieta po kilkudziesięciu minutach przyjechała po dzieci. - Temperatura w nocy spadła do minus dziesięciu stopni i strach pomyśleć co mogło się stać z tymi młodymi osobami. Ważne, że wiedziały gdzie zwrócić się o pomoc i wszystko skończyło się szczęśliwie - mówi oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Prudniku mł. asp. Piotr Pogoda.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Jesteśmy na Facebooku