Ulgi na żłobki? Tak, ale jak duże?

Mariusz Lodziński
26.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 10:59
A A A Drukuj
SLD chciało obniżenia stawek za żłobki, PiS proponuje, by opłaty były proporcjonalne do zarobków rodziców. Każda partia ma jakiś pomysł, ale karty rozdaje Platforma, która koncepcje ma zupełnie inne
Miejsc w żłobkach ciągle brakuje. A i tak dla części rodziców są po prostu za drogie
Fot. Rafał Mielnik / AG
Miejsc w żłobkach ciągle brakuje. A i tak dla części rodziców są po prostu za drogie


Na dzisiejszej sesji radni o obniżkach opłat za żłobki w ogóle mieli nie rozmawiać. Stanowisko prezydenta Ryszarda Zembaczyńskiego jest jasne: nie ma w budżecie na to pieniędzy (podkreślał rano w Radio Opole).

Jednak mimo to wprowadzono pod obrady projekt radnych SLD, choć ratusz wyliczył, że jego realizacja kosztowałaby miejską kasę ponad 450 tys. zł.

Sojusz proponuje bowiem obniżenie stawek za żłobki z 345 zł (bez wyżywienia) do 225 zł. Jeżeli dochód w rodzinie na jedną osobę nie będzie przekraczał 583 zł, opłata będzie jeszcze o połowę niższa. - Każdy, kto przeczytał dramatyczny list matki z Opola, opublikowany w środowej "Gazecie", nie ma wątpliwości, że takie obniżki są potrzebne - przekonywała radna SLD Małgorzata Sekula.

Pani Elżbieta, autorka listu, o którym wspomina radna, opisała swoja sytuację rodzinną. Za żłobek płaci 400 zł, po opłaceniu pozostałych rachunków na życie trzyosobowej rodziny pozostaje jej 700 zł. - W tej sytuacji nawet 120 zł więcej robi wielką różnicę. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasz projekt rada odrzuci, ale może przynajmniej rozpocznie się dyskusja na poważnie - komentowała Sekula.

Uchwała rzeczywiście została odrzucona. Wiele jej aspektów radnym się nie podobało.

- Duże zniżki będą miały rodziny, gdzie dochód na osobę nie przekracza 583 zł. A jeżeli matka samotnie wychowująca dziecko zarabia 1200 zł to jej się już zniżka nie należy? - pytał radny Michał Nowak z Solidarnej Polski.

Inny pomysł na żłobki ma PiS. Proponuje, by opłaty były proporcjonalne do zarobków. Ale wczoraj tej propozycji oficjalnie radzie nie przedkładał. - Nie chcemy tego robić na szybko, takie sprawy należy poddawać głębokiej dyskusji. Zresztą dzisiaj i tak projekt zostałby odrzucony - tłumaczyła Violetta Porowska. Ale przekonywała, że obniżki są potrzebne. - Bo wielu rodzin na żłobek po prostu nie stać. Gdyby zbadać przekrój pochodzenia dzieci w żłobkach, tylko niewielki procent to dzieci z tych najmniej zarabiających rodzin - mówiła.

Prawda jest jednak taka, że jeżeli dojdzie do zmian w opłatach za żłobki, to kreować je będzie Platforma Obywatelska. A ta koncepcje ma zupełnie inne. - Trzeba rozważyć dwie kwestie. Pierwsza to ewentualna obniżka opłat w żłobkach publicznych, a druga to sprawienie, by żłobki niepubliczne były bardziej rentowne - uważa Zbigniew Kubalańca, szef klubu radnych PO. - Prezydent wkrótce powoła zespół ds. rodziny. Opracowanie tych dwóch uchwał, powinno być pierwszym jego zadaniem. Decyzje powinny zapaść najpóźniej w marcu - zaznacza.

Jakie są plany Platformy? Jeżeli dojdzie do obniżek w żłobkach publicznych, to niewielkich, około 50 zł. - O nieco większych możemy mówić tylko w wypadku rodzin wielodzietnych. Trudno jednak przekonywać, że koszty w naszych żłobkach są duże, a ceny zaporowe, skoro wciąż jest kolejka 600 dzieci, które czekają na miejsce w żłobkach publicznych - uważa szef klubu PO.

W kwestii żłobków niepublicznych PO być może zwiększy miejską dotację. Dziś każdy rodzic otrzymuje 400 zł, jednak za każdy dzień nieobecności dziecka dotacja jest zmniejszona. - I nad tym się trzeba zastanowić. Taki system sprawia, że prowadzącym żłobki trudno oszacować i zaplanować swoje koszty. Być może należy wprowadzić jakiś limit, np. 50 czy 60 proc. absencji, przy której kwota miejskiej dotacji będzie wypłacana w całości. To ułatwi funkcjonowanie niepublicznych żłobków i być może będzie ich więcej - przekonuje Kubalańca.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Jesteśmy na Facebooku