Mercedes musi zniknąć. I zniknie
19.01.2012
, aktualizacja: 18.01.2012 17:48
Biały mercedes może i wydaje się szczytem marzeń niejednego kierowcy, ale na pewno nie taki, jak ten, który stoi naprzeciwko Domu Złotej Jesieni. Jako wrak zostanie usunięty, zadba o to spółdzielnia mieszkaniowa.
ZOBACZ TAKŻE
- Ten ford pójdzie na złom (20-02-12, 18:00)
- Wrak na sprzedaż. Cena: 2 tys. zł (07-02-12, 18:30)
- Kępska już wyremontowana i gotowa na objazd (19-01-12, 10:00)
- Wraka nie ma, ale kłopot pozostał (17-01-12, 17:21)
- Czytelnik: wraki denerwują, ale też szkodzą środowisku (10-01-12, 21:00)
- Wkurzają Cię wraki, które stoją i porastają mchem? (10-01-12, 10:00)
- Wraku nie porzucił, ale mandat i tak dostanie (27-12-11, 19:00)
- Dzięki wrakom ludzie wierzą w cuda (10-12-11, 08:30)
Bo to ona jest zarządcą drogi, na której wrak został zaparkowany i porzucony. Mercedes zajmuje dwa miejsca na i tak zatłoczonym często parkingu. Nie ma tablic rejestracyjnych, w środku nie ma praktycznie nic i z całą pewnością nie przeszedłby żadnego przeglądu technicznego.
O tym, że stoi tak już od pół roku, poinformował nas czytelnik, pan Grzegorz. - Wysłaliśmy już odpowiednie pismo z prośba o ustalenie właściciela, a dalej wszystko potoczy się już drogą administracyjną. Trochę musi to potrwać, ale wrak na pewno zostanie usunięty - zapewnia Józef Rysz, kierownik odpowiedniej administracji na Osiedlu im. Armii Krajowej.
Dodaje, że dla spółdzielni mieszkaniowych usunięcie wraków jest o wiele większym problemem niż dla miasta. Po pierwsze dlatego, że w odróżnieniu od niego za usunięcie wraków nie płaci jej Fundusz Ochrony Środowiska i spółdzielnie muszą to robić na własny koszt, po drugie dlatego, że jak uważa, brakuje przepisów wykonawczych.
- Obowiązek usuwania wraków nakłada na nas ustawa o recyklingu, ale tak naprawdę, to jeśli zezłomujemy komuś samochód, to bierzemy na siebie ryzyko, że jego właściciel zaprowadzi nas przed sąd, oskarżając o zniszczenie mienia - mówi Rysz.
Mimo to obiecuje, że spółdzielnia zajmie się białym mercedesem.
Gdzie jeszcze stoją wraki, które was denerwują? Piszcie do nas na adres listy@opole.agora.pl.
O tym, że stoi tak już od pół roku, poinformował nas czytelnik, pan Grzegorz. - Wysłaliśmy już odpowiednie pismo z prośba o ustalenie właściciela, a dalej wszystko potoczy się już drogą administracyjną. Trochę musi to potrwać, ale wrak na pewno zostanie usunięty - zapewnia Józef Rysz, kierownik odpowiedniej administracji na Osiedlu im. Armii Krajowej.
Dodaje, że dla spółdzielni mieszkaniowych usunięcie wraków jest o wiele większym problemem niż dla miasta. Po pierwsze dlatego, że w odróżnieniu od niego za usunięcie wraków nie płaci jej Fundusz Ochrony Środowiska i spółdzielnie muszą to robić na własny koszt, po drugie dlatego, że jak uważa, brakuje przepisów wykonawczych.
- Obowiązek usuwania wraków nakłada na nas ustawa o recyklingu, ale tak naprawdę, to jeśli zezłomujemy komuś samochód, to bierzemy na siebie ryzyko, że jego właściciel zaprowadzi nas przed sąd, oskarżając o zniszczenie mienia - mówi Rysz.
Mimo to obiecuje, że spółdzielnia zajmie się białym mercedesem.
Gdzie jeszcze stoją wraki, które was denerwują? Piszcie do nas na adres listy@opole.agora.pl.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




więcej zdjęć
