Plac Mickiewicza czy Strasburski? [GŁOSUJ]
18.01.2012
, aktualizacja: 18.01.2012 12:35
W ratuszu zrodziła się koncepcja, by wyremontowany plac Mickiewicza w Opolu przemianować na plac Strasburski. Co o tym sądzicie?
ZOBACZ TAKŻE
- Wydzielimy z placu Mickiewicza nowy Pl. Strasburski? Zobacz czego chcą Internauci. [GŁOSUJ] (21-01-12, 16:00)
- W opolskich kioskach Ruchu trudno o bilety MZK (18-01-12, 21:00)
- Dyrektorka szkoły przywłaszczyła 50 tys. ze szkolnej kasy? (18-01-12, 17:27)
- Porzucone szczeniaki czekają na nowy dom (18-01-12, 15:23)
- Z kim zagra Zaksa w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów? (18-01-12, 13:52)
- Z placu Mickiewicza zrobią dwa. Po remoncie. Tak ma wyglądać [ZOBACZ]
- Reklama na Venezii jest samowolką, ale i tak wisi (17-01-12, 19:00)
- Wraka nie ma, ale kłopot pozostał (17-01-12, 17:21)
- Zobacz, jak duży jest hałas na twojej ulicy (17-01-12, 16:53)
SONDAŻ
W latach 30., gdy pl. Mickiewicza nosił nazwę Strasburskiego, był to jeden z piękniejszych punktów w Oppeln. Ludzie chętnie przechadzali się żwirowymi alejkami oraz szukali chwili wytchnienia w otoczeniu kwiatów i niewysokich krzewów. Plac służył też ekspozycji bryły kościoła św. Piotra i Pawła, wówczas bardzo nowoczesnego, bo wykonanego w technologii żelbetowej. Miejsce to sprawiało wrażenie otwartego i zachęcającego do wypoczynku.
Ratusz zlecił przygotowanie projektu przebudowy placu. Zakłada m.in. podzielenie tego terenu na dwa place. - Pierwszy z nich, bliższy ulicy Katowickiej, miałby charakter wejściowy i byłby w większości wybrukowany. Wiązałoby się to z przestawieniem pomnika wzdłuż placu, od strony budynku NOT. W tym miejscu mogłyby się odbywać festyny pobliskiej parafii, które dzięki ulokowaniu blisko ulicy mogłyby przyciągnąć mieszkańców miasta - tłumaczy Grażyna Rącka, miejski ogrodnik.
Drugi plac, w głębi, miałby więcej zieleni i służyłby wypoczynkowi. W miejscu, gdzie teraz znajduje się zrujnowana fontanna, mają się pojawić przejście w stronę kościoła oraz niewielki skwer, na którym mogłyby się odbywać kameralne koncerty plenerowe, zaś pobliskie cisy zostaną przycięte tak, by odsłonić bryłę świątyni.
Miejska ogrodnik dodaje, że w opinii załączonej do projektu znajduje się sugestia, by terenowi przywrócić jego dawną, przedwojenną nazwę. - Choć myślę, że dobrze by było, gdyby to Opolanie zdecydowali, czy im się ten pomysł podoba - stwierdza.
Nazwę plasu Strasburskiego miał by nosić drugi plac znajdujący się w głębi.
Ratusz zlecił przygotowanie projektu przebudowy placu. Zakłada m.in. podzielenie tego terenu na dwa place. - Pierwszy z nich, bliższy ulicy Katowickiej, miałby charakter wejściowy i byłby w większości wybrukowany. Wiązałoby się to z przestawieniem pomnika wzdłuż placu, od strony budynku NOT. W tym miejscu mogłyby się odbywać festyny pobliskiej parafii, które dzięki ulokowaniu blisko ulicy mogłyby przyciągnąć mieszkańców miasta - tłumaczy Grażyna Rącka, miejski ogrodnik.
Drugi plac, w głębi, miałby więcej zieleni i służyłby wypoczynkowi. W miejscu, gdzie teraz znajduje się zrujnowana fontanna, mają się pojawić przejście w stronę kościoła oraz niewielki skwer, na którym mogłyby się odbywać kameralne koncerty plenerowe, zaś pobliskie cisy zostaną przycięte tak, by odsłonić bryłę świątyni.
Miejska ogrodnik dodaje, że w opinii załączonej do projektu znajduje się sugestia, by terenowi przywrócić jego dawną, przedwojenną nazwę. - Choć myślę, że dobrze by było, gdyby to Opolanie zdecydowali, czy im się ten pomysł podoba - stwierdza.
Nazwę plasu Strasburskiego miał by nosić drugi plac znajdujący się w głębi.
- 14 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos





