Wraka nie ma, ale kłopot pozostał
17.01.2012
, aktualizacja: 17.01.2012 17:21
Mercedes, z którego wyciekał olej, zniknął z ulic Opola. Ale dla jego właściciela to nie koniec kłopotów. Tymczasem czytelnicy nadsyłają nam kolejne zgłoszenia o porzuconych w Opolu samochodach. Akcja usuwania wraków trwa więc nadal.
ZOBACZ TAKŻE
- Wrak na sprzedaż. Cena: 2 tys. zł (07-02-12, 18:30)
- Ty szukasz miejsca...a na parkingu wraki (24-01-12, 14:19)
- Mercedes musi zniknąć. I zniknie (19-01-12, 07:00)
- Plac Mickiewicza czy Strasburski? [GŁOSUJ] (18-01-12, 12:02)
- Dzisiejsza pogoda dla Opola. Zawsze może być gorzej (18-01-12, 08:04)
- Ten kierowca mandaty zbiera hurtowo (03-01-12, 12:19)
- Wraku nie porzucił, ale mandat i tak dostanie (27-12-11, 19:00)
- Dzięki wrakom ludzie wierzą w cuda (10-12-11, 08:30)
- Wraki to może być niezły biznes (08-12-11, 10:30)
- List Czytelnika: w końcu ktoś poruszył ten temat! (03-12-11, 16:00)
- Kolejne wraki na ulicach Opola. Na cegłach, ale parkuje (02-12-11, 22:00)
- Rowerzysta tropi wraki (01-12-11, 21:00)
O mercedesie napisaliśmy w zeszłym tygodniu; poinformowała nas o nim czytelniczka. Samochód stał na niedawno położonym chodniku, niestety wyciekał z niego olej. Sprawą zainteresowaliśmy straż miejską, która wysłała tam ekopatrol. Mercedesa już w tym miejscu nie ma.
- Nie wiem, czy pomogło samo to, że zaczęliśmy się wokół tego samochodu kręcić, ale on po prostu został zabrany - opowiada Krzysztof Maślak, zastępca komendanta straży miejskiej. Dla właściciela pojazdu to jednak nie koniec kłopotów. - Ustaliliśmy jego dane i może się spodziewać zobowiązania do odtworzenia takiego stanu chodnika, jaki był przed zostawieniem tam cieknącego samochodu. Samo zabranie auta nie pomoże - mówi Maślak.
Akcja usuwania wraków, którą "Gazeta" zaczęła w listopadzie, trwa nadal. Czekamy na e-maile i zdjęcia od czytelników. Po opisaniu historii mercedesa napisała do nas pani Agnieszka, która przysłała nam zdjęcia fiata 125p, który jest tak przegnity, że już dziurawy, a stoi sobie od roku niedaleko skrzyżowania Chabrów z ul. Konwalii. Wrakiem zajmie się Straż Miejska i zostanie usunięty.- Czekamy jeszcze tylko na decyzję MZD, ale w ciągu kilku tygodni ten fiat powinien zniknąć- mówi wicekomendant Maślak. O kolejnym wraku poinformował nas pan Rafał. Samochód stoi na ul. Dambonia, jest pordzewiały i roztacza... woń benzyny. Zgłoszenia przekazaliśmy już straży miejskiej.- Skierowaliśmy pismo do Centralnej Ewidencji Pojazdów i kierowców, żeby ustalić, kto jest właścicielem tego samochodu. Ta procedura trwa zwykle ok. sześciu tygodni, ale kiedy już się zakończy, ten samochód też zostanie usunięty- obiecuje Maślak.
Innym samochodem, o którym doniósł nam czytelnik to volkswagen golf na ul. Rodziewiczówny. On też już został przez strażników miejskich zakwalifikowany jako wrak, a wszystkie papiery potrzebne, żeby go usunąć zostały wysłane do MZD.
Gdzie stoją wraki, które was denerwują?
Napisz do nas na adres listy@opole.agora.pl
- Nie wiem, czy pomogło samo to, że zaczęliśmy się wokół tego samochodu kręcić, ale on po prostu został zabrany - opowiada Krzysztof Maślak, zastępca komendanta straży miejskiej. Dla właściciela pojazdu to jednak nie koniec kłopotów. - Ustaliliśmy jego dane i może się spodziewać zobowiązania do odtworzenia takiego stanu chodnika, jaki był przed zostawieniem tam cieknącego samochodu. Samo zabranie auta nie pomoże - mówi Maślak.
Akcja usuwania wraków, którą "Gazeta" zaczęła w listopadzie, trwa nadal. Czekamy na e-maile i zdjęcia od czytelników. Po opisaniu historii mercedesa napisała do nas pani Agnieszka, która przysłała nam zdjęcia fiata 125p, który jest tak przegnity, że już dziurawy, a stoi sobie od roku niedaleko skrzyżowania Chabrów z ul. Konwalii. Wrakiem zajmie się Straż Miejska i zostanie usunięty.- Czekamy jeszcze tylko na decyzję MZD, ale w ciągu kilku tygodni ten fiat powinien zniknąć- mówi wicekomendant Maślak. O kolejnym wraku poinformował nas pan Rafał. Samochód stoi na ul. Dambonia, jest pordzewiały i roztacza... woń benzyny. Zgłoszenia przekazaliśmy już straży miejskiej.- Skierowaliśmy pismo do Centralnej Ewidencji Pojazdów i kierowców, żeby ustalić, kto jest właścicielem tego samochodu. Ta procedura trwa zwykle ok. sześciu tygodni, ale kiedy już się zakończy, ten samochód też zostanie usunięty- obiecuje Maślak.
Innym samochodem, o którym doniósł nam czytelnik to volkswagen golf na ul. Rodziewiczówny. On też już został przez strażników miejskich zakwalifikowany jako wrak, a wszystkie papiery potrzebne, żeby go usunąć zostały wysłane do MZD.
Gdzie stoją wraki, które was denerwują?
Napisz do nas na adres listy@opole.agora.pl
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
