Krzyżówka pod Wrzoskami: rondo czy światła?
07.01.2012
, aktualizacja: 06.01.2012 17:14
Drogowcy zastanawiają się, czy w podopolskich Wrzoskach na rozjeździe w kierunku Brzegu i Nysy zbudować rondo czy postawić światła.
ZOBACZ TAKŻE
- Jedzenie zamiast bomb. W niedzielę w Opolu (08-01-12, 08:00)
- Wiemy, gdzie posypią się mandaty (04-01-12, 21:00)
- Opole: przebudują dworzec kolejowy i plac przed nim (28-12-11, 08:00)
- Wraku nie porzucił, ale mandat i tak dostanie (27-12-11, 19:00)
Opolski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad niedawno zapowiedział, że na niebezpiecznym skrzyżowaniu dróg krajowych nr 46 Opole - Nysa i 94 Opole - Brzeg w pobliżu podopolskich Wrzosek powstanie sygnalizacja świetlna. Teraz drogowcy zastanawiają się nad tym, czy jednak nie wybudować tam ronda.
O tym, że jest to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na drogach Opolszczyzny, świadczą statystyki. W roku ubiegłym doszło tam do siedmiu wypadków, w których śmierć poniosły dwie osoby i aż 18 zostało rannych.
- To także jeden z najmocniej obciążonych ruchem punktów na drogach naszego województwa - mówi Michał Wandrasz, rzecznik opolskiego oddziału GDDKiA. - W poprzednich latach wprowadziliśmy tam pewne obostrzenia mające poprawić bezpieczeństwo. Pojawiło się ograniczenie prędkości do 70 km/godz oraz znak "stop" dla kierowców jadących od strony Brzegu. Niestety, kierowcy tego znaku nie respektują, zaś uczestnicy ruchu jadący między Opolem a Nysą nagminnie przekraczają dozwoloną prędkość - zauważa.
Dlatego drogowcy postanowili wykonać kolejny krok mający poprawić bezpieczeństwo na "grzybku". Początkowo była mowa o tym, że w tym miejscu powstanie sygnalizacja świetlna. Okazuje się jednak, że nie jest to jeszcze przesądzone. - Pod uwagę brana jest również budowa ronda - zdradza Wandrasz i zaznacza, że obecnie GDDKiA analizuje, które rozwiązanie byłoby bardziej optymalne.
- Światła na pewno moglibyśmy tam wykonać szybciej, zajęłoby to kilka miesięcy. Na rondo trzeba by było poczekać do przyszłego roku. Sygnalizacja świetlna byłaby też rozwiązaniem tańszym niż budowa ronda, które prawdopodobnie pochłonęłoby około 5-6 milionów złotych - wylicza Wandrasz.
Ale to, jak szybko udałoby się poszczególne rozwiązania zrealizować oraz ile miałyby one kosztować, to niejedyne aspekty brane przez drogowców pod uwagę. Równie istotne jest to, jaki wpływ na ruch w tym miejscu miałyby rozpatrywane zmiany. Jeśli powstałyby tam światła, to istniałoby ryzyko powstawania tam korków (szczególnie że mniej więcej kilometr dalej, we Wrzoskach, jest już sygnalizacja świetlna). Budowa ronda ruch by spowolniła, ale nie doprowadzała do jego całkowitego wstrzymywania.
Z drugiej strony rondo bardziej niż sygnalizacja świetlna kolidowałoby z dalekosiężnymi planami wobec tego miejsca. - Wedle rządowych planów do 2020 roku droga krajowa nr 46 na całej długości od obwodnicy Opola aż do węzła w Prądach ma być dwupasmową ekspresówką. To zaś oznaczałoby, że w rejonie obecnego skrzyżowania DK46 i 94 musiałby powstać bezkolizyjny, dwupoziomowy węzeł, który łączyłby się także z wjazdem na obwodnicę we Wrzoskach. Obecnie nie ma jeszcze pewności, czy ten plan będzie zrealizowany. Ale zakładając, że tak się stanie, oznacza to, że za kilka lat wybudowane tam rondo musielibyśmy rozebrać, narażając się przy tym na oskarżenia o marnotrawienie pieniędzy - zauważa rzecznik opolskiego GDDKiA.
Ostateczna decyzja w tej sprawie należeć będzie do centrali GDDKiA w Warszawie. - My tylko przedstawimy wniosek, który wedle naszych analiz okaże się lepszy - mówi Wandrasz. Wyniki analiz opolskich drogowców mają być znane w przyszłym tygodniu.
O tym, że jest to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na drogach Opolszczyzny, świadczą statystyki. W roku ubiegłym doszło tam do siedmiu wypadków, w których śmierć poniosły dwie osoby i aż 18 zostało rannych.
- To także jeden z najmocniej obciążonych ruchem punktów na drogach naszego województwa - mówi Michał Wandrasz, rzecznik opolskiego oddziału GDDKiA. - W poprzednich latach wprowadziliśmy tam pewne obostrzenia mające poprawić bezpieczeństwo. Pojawiło się ograniczenie prędkości do 70 km/godz oraz znak "stop" dla kierowców jadących od strony Brzegu. Niestety, kierowcy tego znaku nie respektują, zaś uczestnicy ruchu jadący między Opolem a Nysą nagminnie przekraczają dozwoloną prędkość - zauważa.
Dlatego drogowcy postanowili wykonać kolejny krok mający poprawić bezpieczeństwo na "grzybku". Początkowo była mowa o tym, że w tym miejscu powstanie sygnalizacja świetlna. Okazuje się jednak, że nie jest to jeszcze przesądzone. - Pod uwagę brana jest również budowa ronda - zdradza Wandrasz i zaznacza, że obecnie GDDKiA analizuje, które rozwiązanie byłoby bardziej optymalne.
- Światła na pewno moglibyśmy tam wykonać szybciej, zajęłoby to kilka miesięcy. Na rondo trzeba by było poczekać do przyszłego roku. Sygnalizacja świetlna byłaby też rozwiązaniem tańszym niż budowa ronda, które prawdopodobnie pochłonęłoby około 5-6 milionów złotych - wylicza Wandrasz.
Ale to, jak szybko udałoby się poszczególne rozwiązania zrealizować oraz ile miałyby one kosztować, to niejedyne aspekty brane przez drogowców pod uwagę. Równie istotne jest to, jaki wpływ na ruch w tym miejscu miałyby rozpatrywane zmiany. Jeśli powstałyby tam światła, to istniałoby ryzyko powstawania tam korków (szczególnie że mniej więcej kilometr dalej, we Wrzoskach, jest już sygnalizacja świetlna). Budowa ronda ruch by spowolniła, ale nie doprowadzała do jego całkowitego wstrzymywania.
Z drugiej strony rondo bardziej niż sygnalizacja świetlna kolidowałoby z dalekosiężnymi planami wobec tego miejsca. - Wedle rządowych planów do 2020 roku droga krajowa nr 46 na całej długości od obwodnicy Opola aż do węzła w Prądach ma być dwupasmową ekspresówką. To zaś oznaczałoby, że w rejonie obecnego skrzyżowania DK46 i 94 musiałby powstać bezkolizyjny, dwupoziomowy węzeł, który łączyłby się także z wjazdem na obwodnicę we Wrzoskach. Obecnie nie ma jeszcze pewności, czy ten plan będzie zrealizowany. Ale zakładając, że tak się stanie, oznacza to, że za kilka lat wybudowane tam rondo musielibyśmy rozebrać, narażając się przy tym na oskarżenia o marnotrawienie pieniędzy - zauważa rzecznik opolskiego GDDKiA.
Ostateczna decyzja w tej sprawie należeć będzie do centrali GDDKiA w Warszawie. - My tylko przedstawimy wniosek, który wedle naszych analiz okaże się lepszy - mówi Wandrasz. Wyniki analiz opolskich drogowców mają być znane w przyszłym tygodniu.
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Krzyżówka pod Wrzoskami: rondo czy światła?
przemo_opole
07.01.12, 12:47
Rondo 5-6 mln? Ręce opadają. Za to można wybudować dom dla 20 rodzin zakładając cenę mieszkania 250-300 tys. PLN.Czy naprawdę wszytsko co jest za publiczne pieniądze musi być takie drogie???»
-
Krzyżówka pod Wrzoskami: rondo czy światła?
fajnyrenia45
07.01.12, 19:16
krzyżówka to gazetka w której powinien pisywać autor takiego tytułu , trochę kultury słowa nie zaszkodzi , pozdrawiam i ubolewam»





