List Czytelnika: Jeżdżę rowerem po chodniku
27.12.2011
, aktualizacja: 27.12.2011 11:05
W kodeksie drogowym, pomimo ostatnich z trudem osiągniętych drobnych ułatwień dla jadących rowerem, nie odblokowano głównej przyczyny zniechęcającej do korzystania z tego super ekologicznego i zdrowego sposobu poruszania się - pisze nasz Czytelnik
ZOBACZ TAKŻE
- Po co jest ścieżka rowerowa? Żeby zaparkować tam samochód[SONDA] (24-01-12, 14:38)
- Inny pomysł na przywitanie roku w Opolu (31-12-11, 08:00)
- Kocówa dla złych rowerzystów. Czyli zadyma po liście pana Edmunda (29-12-11, 11:00)
- Rowerzyści: zalegalizujmy jazdę pod prąd [WIDEO] (21-12-11, 22:11)
- Jeździł pod prąd, żeby udowodnić, że się da [ZOBACZ]
- Rowerzysta ma zawsze czerwone światło (19-12-11, 16:00)
- Opole musi się przesiąść na rowery (18-12-11, 09:00)
Pan Edmund z Opola zauważa: "Rower spycha się na jezdnię w środowisko wypełnione ciężkimi pojazdami o masie dziesiątki razy większej i prędkości kilkakrotnie większej. Owszem, wymyślono bezpieczniejszą ścieżkę rowerową, ale nigdy nie będzie to trakt w 100 proc. towarzyszący jezdniom samochodowym.
Jako obywatel mający za sobą 60 lat poruszania się rowerem, podjąłem wieloletnią, na razie bezskuteczną batalię o uznanie trzech miejsc i możliwości poruszania się rowerem:
1. Jezdnią dla dobrowolnie ryzykujących zdrowie i życie. Tu obowiązuje kodeks ruchu drogowego
2. Ścieżką rowerową, dla tych, którzy chcą bezpiecznie dojechać do celu, ale ze znacznie większą szybkością od tych poruszających się pieszo.
3. Chodnik i inne miejsca dla pieszych. Tu wyprzedzanie i mijanie może odbywać się z prędkością szybkiego marszu i musi być podporządkowane całkowicie ruchowi pieszych.
To trzecie miejsce dla poruszającego się rowerem wciąż nie może znaleźć tolerancji w przepisach (zmienione w tym roku prawo o ruchu drogowym dopuszcza jazdę rowerem po chodniku, ale tylko wtedy, gdy panują niesprzyjające warunki atmosferyczne, śnieg, deszcz, mgła - przyp. red.)
Tę trzecią drogę w konspiracji sprawdzam przez owe 60 lat. Jak dotąd bez kolizji.
Patrzę na ruch uliczny Neapolu, Bombaju, Kalkuty, piesi, skutery, samochody, rowery, riksze, wszystko razem na jednej drodze. I jakoś tam nie widać, aby co chwila padały trupy, zbierano z ulicy rannych.
Piszę o tym do decydentów. Ale ich nie wzrusza, że w Polsce ginie na drogach cztery razy więcej rowerzystów niż w tzw. krajach rowerowych".
Czy zgadzacie się z Panem Edmundem? Zapraszamy do dyskusji!
Jako obywatel mający za sobą 60 lat poruszania się rowerem, podjąłem wieloletnią, na razie bezskuteczną batalię o uznanie trzech miejsc i możliwości poruszania się rowerem:
1. Jezdnią dla dobrowolnie ryzykujących zdrowie i życie. Tu obowiązuje kodeks ruchu drogowego
2. Ścieżką rowerową, dla tych, którzy chcą bezpiecznie dojechać do celu, ale ze znacznie większą szybkością od tych poruszających się pieszo.
3. Chodnik i inne miejsca dla pieszych. Tu wyprzedzanie i mijanie może odbywać się z prędkością szybkiego marszu i musi być podporządkowane całkowicie ruchowi pieszych.
To trzecie miejsce dla poruszającego się rowerem wciąż nie może znaleźć tolerancji w przepisach (zmienione w tym roku prawo o ruchu drogowym dopuszcza jazdę rowerem po chodniku, ale tylko wtedy, gdy panują niesprzyjające warunki atmosferyczne, śnieg, deszcz, mgła - przyp. red.)
Tę trzecią drogę w konspiracji sprawdzam przez owe 60 lat. Jak dotąd bez kolizji.
Patrzę na ruch uliczny Neapolu, Bombaju, Kalkuty, piesi, skutery, samochody, rowery, riksze, wszystko razem na jednej drodze. I jakoś tam nie widać, aby co chwila padały trupy, zbierano z ulicy rannych.
Piszę o tym do decydentów. Ale ich nie wzrusza, że w Polsce ginie na drogach cztery razy więcej rowerzystów niż w tzw. krajach rowerowych".
Czy zgadzacie się z Panem Edmundem? Zapraszamy do dyskusji!
- 41 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
wielu jeździ, szkoda tylko że nie zauważają
jkredman
27.12.11, 17:47
pieszych, zachowują się tak samo w stosunku do pieszych jak kierowcy ciężarówek w stosunku do nich»
-
Takie plepr/enie
divak2
27.12.11, 21:29
Większość tych chodnikowych rowerzystów to matołki nie znające ani pół znaku drogowego i nie wiedzące nawet, że się jeździ prawą stroną. Oni potrafią doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji »
-
List Czytelnika: Jeżdżę rowerem po chodniku
najwyzszy80
28.12.11, 08:55
W pełni popieram, zresztą sam się poruszam na rowerze zarówno po ulicach (gdzie to bezpieczne) jak i po chodnikach (tam gdzie ulica jest niebezpieczna, a po chodniku chodzi niewiele »





