List Czytelnika: Jeżdżę rowerem po chodniku

red
27.12.2011 , aktualizacja: 27.12.2011 11:05
A A A Drukuj
W kodeksie drogowym, pomimo ostatnich z trudem osiągniętych drobnych ułatwień dla jadących rowerem, nie odblokowano głównej przyczyny zniechęcającej do korzystania z tego super ekologicznego i zdrowego sposobu poruszania się - pisze nasz Czytelnik
Nasz Czytelnik marzy, by rowerzyści mogli jeździć po chodniku zawsze, nie tylko wtedy, gdy panuje zła pogoda
Fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta
Nasz Czytelnik marzy, by rowerzyści mogli jeździć po chodniku zawsze, nie tylko wtedy, gdy panuje zła pogoda
Pan Edmund z Opola zauważa: "Rower spycha się na jezdnię w środowisko wypełnione ciężkimi pojazdami o masie dziesiątki razy większej i prędkości kilkakrotnie większej. Owszem, wymyślono bezpieczniejszą ścieżkę rowerową, ale nigdy nie będzie to trakt w 100 proc. towarzyszący jezdniom samochodowym.

Jako obywatel mający za sobą 60 lat poruszania się rowerem, podjąłem wieloletnią, na razie bezskuteczną batalię o uznanie trzech miejsc i możliwości poruszania się rowerem:

1. Jezdnią dla dobrowolnie ryzykujących zdrowie i życie. Tu obowiązuje kodeks ruchu drogowego

2. Ścieżką rowerową, dla tych, którzy chcą bezpiecznie dojechać do celu, ale ze znacznie większą szybkością od tych poruszających się pieszo.

3. Chodnik i inne miejsca dla pieszych. Tu wyprzedzanie i mijanie może odbywać się z prędkością szybkiego marszu i musi być podporządkowane całkowicie ruchowi pieszych.

To trzecie miejsce dla poruszającego się rowerem wciąż nie może znaleźć tolerancji w przepisach (zmienione w tym roku prawo o ruchu drogowym dopuszcza jazdę rowerem po chodniku, ale tylko wtedy, gdy panują niesprzyjające warunki atmosferyczne, śnieg, deszcz, mgła - przyp. red.)

Tę trzecią drogę w konspiracji sprawdzam przez owe 60 lat. Jak dotąd bez kolizji.

Patrzę na ruch uliczny Neapolu, Bombaju, Kalkuty, piesi, skutery, samochody, rowery, riksze, wszystko razem na jednej drodze. I jakoś tam nie widać, aby co chwila padały trupy, zbierano z ulicy rannych.

Piszę o tym do decydentów. Ale ich nie wzrusza, że w Polsce ginie na drogach cztery razy więcej rowerzystów niż w tzw. krajach rowerowych".

Czy zgadzacie się z Panem Edmundem? Zapraszamy do dyskusji!





Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 41 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • wielu jeździ, szkoda tylko że nie zauważają jkredman 27.12.11, 17:47

    pieszych, zachowują się tak samo w stosunku do pieszych jak kierowcy ciężarówek w stosunku do nich»

  • Takie plepr/enie divak2 27.12.11, 21:29

    Większość tych chodnikowych rowerzystów to matołki nie znające ani pół znaku drogowego i nie wiedzące nawet, że się jeździ prawą stroną. Oni potrafią doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji »

  • List Czytelnika: Jeżdżę rowerem po chodniku najwyzszy80 28.12.11, 08:55

    W pełni popieram, zresztą sam się poruszam na rowerze zarówno po ulicach (gdzie to bezpieczne) jak i po chodnikach (tam gdzie ulica jest niebezpieczna, a po chodniku chodzi niewiele »

Jesteśmy na Facebooku