Dzięki wrakom ludzie wierzą w cuda
10.12.2011
, aktualizacja: 09.12.2011 16:08
O tym, jak bardzo usunięcie wraka może ucieszyć okolicznych mieszkańców, dowiedzieliśmy się od naszego czytelnika, który podpisał się Ancymon.
ZOBACZ TAKŻE
- Ten ford pójdzie na złom (20-02-12, 18:00)
- Ty szukasz miejsca...a na parkingu wraki (24-01-12, 14:19)
- Mercedes musi zniknąć. I zniknie (19-01-12, 07:00)
- Wraka nie ma, ale kłopot pozostał (17-01-12, 17:21)
- Wkurzają Cię wraki, które stoją i porastają mchem? (10-01-12, 10:00)
- List Czytelnika: w końcu ktoś poruszył ten temat! (03-12-11, 16:00)
- Rowerzysta tropi wraki (01-12-11, 21:00)
- Wraki bywają bardzo natrętne (01-12-11, 08:30)
- Spychacz stoi już kilka miesięcy, bo o nim zapomnieli (29-11-11, 14:00)
Kiedy zaapelowaliśmy do naszych Czytelników, żeby zgłaszali nam, gdzie stoją wraki, dostaliśmy dziesiątki maili. W jednym z nich Ancymon doniósł nam o "cudzie", w który uwierzył, gdy zobaczył co się dzieje na opolskiej Malince. - Otóż podjechała laweta i zabrała stojący pod moim oknem od dwóch lat stary wrak poloneza - pisze. - Mamy teraz miejsce na parkingu na jeden duży lub dwa mniejsze auta - cieszy się. Usuwany samochód uwiecznił nawet na zdjęciu. - Jest nieco poruszone, ale to chyba z radości - skwitował.
Polonez z Malinki to nie jedyny samochód, który udało się już usunąć. Taki sam los po interwencji Straży Miejskiej spotkał mercedesa, który na parkingu na Dambonia w pobliżu kortów tenisowych zajmował... półtora miejsca parkingowego, czy też porzucony samochód na nyskich rejestracjach stojący przy moście na wyspę Bolko. - W sprawie innych samochodów stojących na drogach wewnętrznych zwróciliśmy się do ich zarządców, żeby usunęli wraki - mówi wicekomendant Straży Miejskiej, Krzysztof Maślak.
Strażnicy postanowili jednak pomóc mieszkańcom Niemodlińskiej w sprawie stojącego tam czerwonego malucha. Mężczyzna, który go nabył, jest zameldowany w Grodkowie, ale udało się go odnaleźć i przypomnieć, że zapomniał o samochodzie.
Udało się też w końcu namierzyć właściciela daewoo tico stojącego na ul. Ozimskiej.
W najbliższym czasie ma też zniknąć duży fiat, który stoi na ul. Bytnara Rudego. - To jest osiedle AK, ale ten samochód został porzucony tak, że stoi jeszcze na drodze gminnej, zresztą obok miejsca dla niepełnosprawnych. Chcemy go usunąć i z odpowiednim wnioskiem zwróciliśmy się już do Miejskiego Zarządu Dróg - mówi wicekomendant Maślak.
Gdzie jeszcze stoją wraki, które was denerwują? Dlaczego chcecie je usunąć? Piszcie do nas: listy@opole.agora.pl.
Polonez z Malinki to nie jedyny samochód, który udało się już usunąć. Taki sam los po interwencji Straży Miejskiej spotkał mercedesa, który na parkingu na Dambonia w pobliżu kortów tenisowych zajmował... półtora miejsca parkingowego, czy też porzucony samochód na nyskich rejestracjach stojący przy moście na wyspę Bolko. - W sprawie innych samochodów stojących na drogach wewnętrznych zwróciliśmy się do ich zarządców, żeby usunęli wraki - mówi wicekomendant Straży Miejskiej, Krzysztof Maślak.
Strażnicy postanowili jednak pomóc mieszkańcom Niemodlińskiej w sprawie stojącego tam czerwonego malucha. Mężczyzna, który go nabył, jest zameldowany w Grodkowie, ale udało się go odnaleźć i przypomnieć, że zapomniał o samochodzie.
Udało się też w końcu namierzyć właściciela daewoo tico stojącego na ul. Ozimskiej.
W najbliższym czasie ma też zniknąć duży fiat, który stoi na ul. Bytnara Rudego. - To jest osiedle AK, ale ten samochód został porzucony tak, że stoi jeszcze na drodze gminnej, zresztą obok miejsca dla niepełnosprawnych. Chcemy go usunąć i z odpowiednim wnioskiem zwróciliśmy się już do Miejskiego Zarządu Dróg - mówi wicekomendant Maślak.
Gdzie jeszcze stoją wraki, które was denerwują? Dlaczego chcecie je usunąć? Piszcie do nas: listy@opole.agora.pl.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




więcej zdjęć
