Wraki to może być niezły biznes

amd
08.12.2011 , aktualizacja: 07.12.2011 22:22
A A A Drukuj
Usuwanie samochodowych wraków może być dobrym biznesem dla miasta. W Opolu jednak rzadko z tej szansy korzystamy. Czyżby lenistwo?

Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta
GALERIA ZDJĘĆ
Każda gmina może uzyskać od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej 4 tys. zł za każdy zezłomowany wrak. Koszty całej operacji są natomiast dużo niższe. Po sześciu wrakach, których Opole pozbyło się w ubiegłym roku, do kasy miasta trafiło blisko 20 tys. zł. To właśnie gminy mają obowiązek zbierania i recyklingu wraków samochodowych, ale też tylko one mogą się ubiegać o pieniądze z NFOŚiGW. - To jest instrument, który został wymyślony po to, by zachęcać gminy do aktywności na tym polu. Niestety, efekty nie są najlepsze. Być może dlatego, że na dofinansowanie, choć atrakcyjne, trzeba długo czekać, a w międzyczasie koszt odholowania i utylizacji samochodu wziąć na siebie. A może po prostu gminom nie bardzo się chce tym zajmować - mówi Katarzyna Maryniak z NFOŚiGW.

W tym roku do funduszu wpłynęły wnioski dotyczące tylko nieco ponad 1300 wraków w całym kraju. - Każdy z nich oprócz tego, że szpeci i denerwuje, zawiera też niebezpieczne odpady, chodzi np. o oleje, smary czy akumulator - tłumaczy Maryniak.

Co ciekawe, gminy zajmują się tylko tymi samochodami, które zostały porzucone na drogach publicznych. A spółdzielnie czy - co gorsze - małe wspólnoty mieszkaniowe nie mają możliwości ubiegania się o dofinansowanie i wraków muszą się pozbywać na własny koszt, jeśli nie da się ustalić właściciela samochodu.

Zdaniem Stanisława Żelichowskiego (PSL), szefa sejmowej komisji ochrony środowiska, kształtu tych przepisów nie trzeba zmieniać. - Jeśli gdzieś zalegają stare porzucone samochody, spółdzielnia powinna po prostu spróbować pozbyć się ich na koszt właściciela - można go znaleźć nie tylko po numerze rejestracyjnym, ale też np. numerze silnika - a jeśli się to nie uda, zrobić to na własny koszt. Jeśli robi to niechętnie, zapewniam, że zrobi chętniej, jeśli spółdzielnię odwiedzą inspektorzy ochrony środowiska i wlepią karę - mówi poseł.

Do tej pory czytelnicy, którzy odpowiedzieli na nasz apel, zgłosili nam niemal 30 porzuconych wraków na terenie Opola. Niestety, znakomita ich większość stoi właśnie na terenie spółdzielni czy podwórek wspólnot mieszkaniowych. Czasami, gdyby stały kilkadziesiąt metrów dalej, mogłaby się nimi zająć straż miejska, a miasto tylko by na tym zarobiło.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku