Wiadukt na ul. Struga. Było przestępstwo, ale śledztwo umorzone

żbik, usz
06.12.2011 , aktualizacja: 06.12.2011 18:04
A A A Drukuj
Opolska prokuratura umorzyła postępowanie dotyczące nieprawidłowości przy budowie wiaduktu na ul. Struga. Wiadomo, że podpisy w dokumentacji sfałszowano, ale nie wiadomo, kto to zrobił.
Wiadukt na ul. Struga w dniu otwarcia
Fot. Rafa? Mielnik / Agencja Gazeta
Wiadukt na ul. Struga w dniu otwarcia
Zdaniem radnych kontrolujących inwestycję dochodziło tam m.in. do nadużyć w rozliczeniach finansowych i złej kontroli nad przebiegiem inwestycji. Główny zarzut dotyczył podrobienia podpisu inspektora nadzoru ds. telekomunikacyjnych w protokołach odbioru. Radni zapewniają, że mają oświadczenie tego właśnie inspektora, że jego podpis sfałszowano.

Poza tym zdaniem radnych wykonawca przebudowy wiaduktu otrzymał też pieniądze za pracę, której nie wykonał, a ratusz niepotrzebnie zgadzał się na podniesienie kosztów całej inwestycji.

Zarzucono też brak kontroli nad inwestycją i placem budowy.

- Nie ma wątpliwości co do tego, że podpisy zostały sfałszowane. Postępowanie jednoznacznie to potwierdziło. Jednak nie mamy możliwości wykrycia sprawcy, wyczerpano już wszelkie metody i możliwości znalezienia go, dlatego należało sprawę umorzyć - informuje Lidia Sieradzka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Komisją rewizyjną, która wykryła fałszerstwo, kierował Patryk Jaki, dziś poseł Solidarnej Polski. Decyzją prokuratury jest zaskoczony. - To skandal. Prokuratorzy przyznali, że doszło do przestępstwa, ale przestępcy nie zamierzają ścigać - komentuje. - Prokuratura powinna też zbadać, dlaczego ten podpis sfałszowano, co w ten sposób próbowano ukryć. Aż trudno uwierzyć, że nie zamierza tego robić - dodaje.

Prokuratura odmówiła również wszczęcia postępowania w sprawie nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych, do których doszło zdaniem radnych przeprowadzających kontrolę. - Rozliczenia były prowadzone w sposób prawidłowy, zgodnie ze sporządzonymi umowami. Również zwiększanie kosztów inwestycji nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego, gdyż w czasie pracy okazało się, że podłoże jest inne, niż wynikało to ze specyfikacji, więc należało użyć innych metod - mówi rzeczniczka prokuratury. Dodaje, że nie ma też dowodów, które dotyczą pozostałych zarzutów radnych.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Jesteśmy na Facebooku