Wiadukt na ul. Struga. Było przestępstwo, ale śledztwo umorzone
06.12.2011
, aktualizacja: 06.12.2011 18:04
Opolska prokuratura umorzyła postępowanie dotyczące nieprawidłowości przy budowie wiaduktu na ul. Struga. Wiadomo, że podpisy w dokumentacji sfałszowano, ale nie wiadomo, kto to zrobił.
ZOBACZ TAKŻE
- Prokuratura z posłem nie podebatuje (13-12-11, 22:00)
- Kiedy otworzą wiadukt na Ozimskiej? (12-12-11, 08:00)
- Co będziemy oglądać w kinach (07-12-11, 10:00)
- Środowe atrakcje w Opolu (07-12-11, 06:00)
- Garbaczewski i Passini, czyli opolskie Paszporty "Polityki" (06-12-11, 18:40)
- Sąd: kominiarze nie są winni śmierci dwóch osób (06-12-11, 16:48)
- Niebanalna nauka. W Opolu to możliwe? [WIDEO] (06-12-11, 14:52)
- Nasz piłkarz w reprezentacji Polski [ZOBACZ JEGO WYCZYNY] (06-12-11, 18:34)
- W Nysie powoli myślą o powrocie do elity (06-12-11, 08:00)
- Czy doszłoby do śmiertelnego wypadku, gdyby nie pił? (06-12-11, 07:00)
- Czujniki wagi pojazdów pod drogą zamiast lornetek (05-12-11, 21:00)
Zdaniem radnych kontrolujących inwestycję dochodziło tam m.in. do nadużyć w rozliczeniach finansowych i złej kontroli nad przebiegiem inwestycji. Główny zarzut dotyczył podrobienia podpisu inspektora nadzoru ds. telekomunikacyjnych w protokołach odbioru. Radni zapewniają, że mają oświadczenie tego właśnie inspektora, że jego podpis sfałszowano.
Poza tym zdaniem radnych wykonawca przebudowy wiaduktu otrzymał też pieniądze za pracę, której nie wykonał, a ratusz niepotrzebnie zgadzał się na podniesienie kosztów całej inwestycji.
Zarzucono też brak kontroli nad inwestycją i placem budowy.
- Nie ma wątpliwości co do tego, że podpisy zostały sfałszowane. Postępowanie jednoznacznie to potwierdziło. Jednak nie mamy możliwości wykrycia sprawcy, wyczerpano już wszelkie metody i możliwości znalezienia go, dlatego należało sprawę umorzyć - informuje Lidia Sieradzka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Komisją rewizyjną, która wykryła fałszerstwo, kierował Patryk Jaki, dziś poseł Solidarnej Polski. Decyzją prokuratury jest zaskoczony. - To skandal. Prokuratorzy przyznali, że doszło do przestępstwa, ale przestępcy nie zamierzają ścigać - komentuje. - Prokuratura powinna też zbadać, dlaczego ten podpis sfałszowano, co w ten sposób próbowano ukryć. Aż trudno uwierzyć, że nie zamierza tego robić - dodaje.
Prokuratura odmówiła również wszczęcia postępowania w sprawie nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych, do których doszło zdaniem radnych przeprowadzających kontrolę. - Rozliczenia były prowadzone w sposób prawidłowy, zgodnie ze sporządzonymi umowami. Również zwiększanie kosztów inwestycji nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego, gdyż w czasie pracy okazało się, że podłoże jest inne, niż wynikało to ze specyfikacji, więc należało użyć innych metod - mówi rzeczniczka prokuratury. Dodaje, że nie ma też dowodów, które dotyczą pozostałych zarzutów radnych.
Poza tym zdaniem radnych wykonawca przebudowy wiaduktu otrzymał też pieniądze za pracę, której nie wykonał, a ratusz niepotrzebnie zgadzał się na podniesienie kosztów całej inwestycji.
Zarzucono też brak kontroli nad inwestycją i placem budowy.
- Nie ma wątpliwości co do tego, że podpisy zostały sfałszowane. Postępowanie jednoznacznie to potwierdziło. Jednak nie mamy możliwości wykrycia sprawcy, wyczerpano już wszelkie metody i możliwości znalezienia go, dlatego należało sprawę umorzyć - informuje Lidia Sieradzka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Komisją rewizyjną, która wykryła fałszerstwo, kierował Patryk Jaki, dziś poseł Solidarnej Polski. Decyzją prokuratury jest zaskoczony. - To skandal. Prokuratorzy przyznali, że doszło do przestępstwa, ale przestępcy nie zamierzają ścigać - komentuje. - Prokuratura powinna też zbadać, dlaczego ten podpis sfałszowano, co w ten sposób próbowano ukryć. Aż trudno uwierzyć, że nie zamierza tego robić - dodaje.
Prokuratura odmówiła również wszczęcia postępowania w sprawie nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych, do których doszło zdaniem radnych przeprowadzających kontrolę. - Rozliczenia były prowadzone w sposób prawidłowy, zgodnie ze sporządzonymi umowami. Również zwiększanie kosztów inwestycji nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego, gdyż w czasie pracy okazało się, że podłoże jest inne, niż wynikało to ze specyfikacji, więc należało użyć innych metod - mówi rzeczniczka prokuratury. Dodaje, że nie ma też dowodów, które dotyczą pozostałych zarzutów radnych.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Wiadukt na ul. Struga. Było przestępstwo, ale ś...
men1972
06.12.11, 17:41
Ma pan rację Panie Jaki. Nasi opolscy prokuratorzy bywają dyspozycyjni politycznie wobec przestepczości zorganizowanej z opolskiej Platformy Obywatelskiej.»





