Prywatyzacja ECO? Tak, ale nie wiadomo kiedy
22.11.2011
, aktualizacja: 22.11.2011 18:31
Za 100, a może 150 milionów zł ratusz spodziewa się sprzedać swoje udziały w Energetyce Cieplnej Opolszczyzny. Ale to jedynie wstępne szacunki. Firma, która wyceni wartość spółki, zostanie wyłoniona w przetargu. Tego jednak, kiedy ECO zostanie sprzedane, dziś nikt nie wie
ZOBACZ TAKŻE
- Wycenią, za ile możemy sprzedać ECO (11-01-12, 19:00)
- Miliardy w zawieszeniu. Miejsca pracy też (08-01-12, 22:00)
- Zaksa walczy o olimpiadę. W trzech reprezentacjach (23-11-11, 16:54)
- Jak urodzić optymistę (23-11-11, 13:47)
- Spotkanie z Sylwią Chutnik odwołane (23-11-11, 11:38)
- Pożar w Strzelcach Opolskich. 150 tys. zł strat (23-11-11, 11:28)
- Opolszczyzna oazą pracy dla obcokrajowców (23-11-11, 08:46)
- Pole golfowe w Opolu? A może aquapark? (23-11-11, 08:31)
- ECO znów odcina ciepło (07-11-11, 23:00)
- Gdzie jeszcze ECO odcięła ciepło? (07-11-11, 23:00)
- Wyrok: Można ostro krytykować ECO (14-10-11, 20:13)
ECO to spółka, w której miasto ma ponad 50 proc. udziałów. Zapowiedź ich sprzedaży była jednym z głównych punktów kampanii wyborczej Ryszarda Zembaczyńskiego. Wstępem miało być wyłonienie firmy, która dokładnie wyceni wartość przedsiębiorstwa. Jeszcze w tym roku. - Przetarg zostanie ogłoszony w ciągu najbliższych tygodni. Jednak na pewno cała procedura potrwa długo, więc w tym roku raczej szans na wybór firmy nie ma. Powinniśmy ją wybrać na początku przyszłego roku - zapowiada Arkadiusz Wiśniewski, wiceprezydent Opola.
Dlatego też z tegorocznego budżetu zostanie wykreślona kwota 180 tys. zł, która stanowiła zabezpieczenie na wynagrodzenia dla takiej firmy. - Bo też nie ma możliwości, byśmy te pieniądze w tym roku wydali. To jedyny powód. Jak najszybsza sprzedaż ECO jest wciąż naszym priorytetem - zapewnia wiceprezydent.
Pojawiła się też nowa koncepcja, by doradca prywatyzacyjny, który zostanie wyłoniony w przetargu, najpierw wycenił wartość spółki, a później zajął się poszukiwaniem nabywcy. - Niewykluczone też, że wynagrodzeniem dla firmy będzie procent od kwoty, jaką uda nam się uzyskać ze sprzedaży ECO. Natomiast jeżeli do sprzedaży nie dojdzie, nie będziemy płacić firmie za wycenę. Takie warunki chcemy zapisać w przetargu i przekonamy się, czy znajdą się zainteresowani. Z naszych obserwacji wynika, że firmy przyjmują takie warunki - uważa wiceprezydent.
W tym roku sprywatyzowane zostało Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. - Skrupulatnie obserwowaliśmy ten proces, choć to oczywiście dużo większe przedsiębiorstwo niż ECO. Tam wynagrodzenie dla doradcy prywatyzacyjnego wynosiło mniej niż jeden procent otrzymanej kwoty. Ale też SPEC został sprzedany za 1,4 mld zł - mówi wiceprezydent.
Kiedy zostanie sprzedane ECO, dziś trudno ocenić. - W Warszawie zakładano, że ten proces będzie trwał około roku, a były to trzy lata. Zakładamy, że nam uda się w ciągu półtora roku od wyłonienia firmy - przyznaje Arkadiusz Wiśniewski.
Ile miasto może na tym zarobić?
- Mamy pewne szacunki, ale oparte jedynie na ogólnej ocenie, czy porównywaniu podobnych procesów w kraju. W ten sposób powstały pewne widełki. Jeżeli otrzymamy ponad 100 mln zł, będzie dobrze. Jeżeli ponad 150 mln, będzie bardzo dobrze. Ale też nie mamy zamiaru teraz sztucznie rozbudzać oczekiwań, by nie było rozczarowania. Ważne, że ECO ma bardzo dobre wyniki finansowe, a ta branża jest bardzo stabilna i kryzysy gospodarcze nie mają na nią wielkiego wpływu - uważa wiceprezydent.
Sprawa jest o tyle ważna, że za pieniądze uzyskane ze sprzedaży ECO ratusz zamierza sfinansować budowę nowej przeprawy przez Odrę. - Oczywiście widziałbym jeszcze kilka innych inwestycji, ale wszystko będzie zależało od ostatecznych kosztów i ceny sprzedaży ECO. Pewne jest, że w naszej sytuacji budżetowej nie możemy sobie pozwolić na zwiększanie zadłużenia przy finansowaniu kolejnych inwestycji, stąd sprzedaż ECO jest dla nas bardzo ważna.
Do jesieni przyszłego roku miasto zamierza ostatecznie podjąć decyzję związaną z wyborem wariantu nowej przeprawy przez Odrę. - Później będą jeszcze konsultacje i długie formalności. Dlatego też kwestia sprzedaży ECO nie jest aż tak pilna. Ale wszystko chcemy sfinalizować w tej kadencji - zapowiada Arkadiusz Wiśniewski.
Dlatego też z tegorocznego budżetu zostanie wykreślona kwota 180 tys. zł, która stanowiła zabezpieczenie na wynagrodzenia dla takiej firmy. - Bo też nie ma możliwości, byśmy te pieniądze w tym roku wydali. To jedyny powód. Jak najszybsza sprzedaż ECO jest wciąż naszym priorytetem - zapewnia wiceprezydent.
Pojawiła się też nowa koncepcja, by doradca prywatyzacyjny, który zostanie wyłoniony w przetargu, najpierw wycenił wartość spółki, a później zajął się poszukiwaniem nabywcy. - Niewykluczone też, że wynagrodzeniem dla firmy będzie procent od kwoty, jaką uda nam się uzyskać ze sprzedaży ECO. Natomiast jeżeli do sprzedaży nie dojdzie, nie będziemy płacić firmie za wycenę. Takie warunki chcemy zapisać w przetargu i przekonamy się, czy znajdą się zainteresowani. Z naszych obserwacji wynika, że firmy przyjmują takie warunki - uważa wiceprezydent.
W tym roku sprywatyzowane zostało Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. - Skrupulatnie obserwowaliśmy ten proces, choć to oczywiście dużo większe przedsiębiorstwo niż ECO. Tam wynagrodzenie dla doradcy prywatyzacyjnego wynosiło mniej niż jeden procent otrzymanej kwoty. Ale też SPEC został sprzedany za 1,4 mld zł - mówi wiceprezydent.
Kiedy zostanie sprzedane ECO, dziś trudno ocenić. - W Warszawie zakładano, że ten proces będzie trwał około roku, a były to trzy lata. Zakładamy, że nam uda się w ciągu półtora roku od wyłonienia firmy - przyznaje Arkadiusz Wiśniewski.
Ile miasto może na tym zarobić?
- Mamy pewne szacunki, ale oparte jedynie na ogólnej ocenie, czy porównywaniu podobnych procesów w kraju. W ten sposób powstały pewne widełki. Jeżeli otrzymamy ponad 100 mln zł, będzie dobrze. Jeżeli ponad 150 mln, będzie bardzo dobrze. Ale też nie mamy zamiaru teraz sztucznie rozbudzać oczekiwań, by nie było rozczarowania. Ważne, że ECO ma bardzo dobre wyniki finansowe, a ta branża jest bardzo stabilna i kryzysy gospodarcze nie mają na nią wielkiego wpływu - uważa wiceprezydent.
Sprawa jest o tyle ważna, że za pieniądze uzyskane ze sprzedaży ECO ratusz zamierza sfinansować budowę nowej przeprawy przez Odrę. - Oczywiście widziałbym jeszcze kilka innych inwestycji, ale wszystko będzie zależało od ostatecznych kosztów i ceny sprzedaży ECO. Pewne jest, że w naszej sytuacji budżetowej nie możemy sobie pozwolić na zwiększanie zadłużenia przy finansowaniu kolejnych inwestycji, stąd sprzedaż ECO jest dla nas bardzo ważna.
Do jesieni przyszłego roku miasto zamierza ostatecznie podjąć decyzję związaną z wyborem wariantu nowej przeprawy przez Odrę. - Później będą jeszcze konsultacje i długie formalności. Dlatego też kwestia sprzedaży ECO nie jest aż tak pilna. Ale wszystko chcemy sfinalizować w tej kadencji - zapowiada Arkadiusz Wiśniewski.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów





