Danuta Berlińska: Nie wierzę w tak niski wynik MN

Rozmawiała Joanna Pszon
10.10.2011 , aktualizacja: 10.10.2011 01:05
A A A Drukuj
Dr Danuta Berlińska

Dr Danuta Berlińska (Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta)

Wysoka wygrana PO mnie nie dziwi, bo na Opolszczyźnie wciąż tej partii przybywa poparcia, a jeśli potwierdzą się prognozowane wyniki Mniejszości Niemieckiej, to będę mocno zdziwiona - mówi socjolog UO dr Danuta Berlińska
ZOBACZ TAKŻE
Mówi socjolog

Joanna Pszon: TNS OBOP - 45,8 dla Platformy w regionie.

Dr Danuta Berlińska: - To bardzo dobry wynik i lepszy niż dotąd.

PO się jednak obawiała, czy nie będzie mieć takiego samego wyniku jak PiS.

- Obawiała się, ale na poziomie kraju. Na Opolszczyźnie zawsze ten wynik był lepszy niż w kraju i to się potwierdza w tym sondażu. Mnie bardziej zastanawia tak niski wynik Mniejszości Niemieckiej. Nie chce mi się wierzyć, że to tylko 6,8 proc.

Nie wiemy, czy próba w skali kraju uwzględniła u nas zróżnicowanie etniczne. Bo jeśli nie, to wynik jest zafałszowany. Za mało mamy danych, żeby coś tu powiedzieć.

Trzymajmy się jednak na razie tego, co mamy.

- Gdyby się to potwierdziło, to są trzy wytłumaczenia. Po pierwsze, że mniejszość nie widzi żadnych korzyści z tego, że ma swego parlamentarzystę i woli oddać głos na którąś z partii. Poza tym od lat następuje - co jest drugą przyczyną - przepływ elektoratu z MN na PO. I zamiast się zatrzymać, postępuje dalej. Trzecia przyczyna, którą można odczytywać z bardzo niskiej frekwencji, że rośnie nam migracja, bo coraz więcej osób wystraszonych wizją kryzysu jednak szuka pracy za granicą, i tutaj nie miał kto głosować na MN, bo ten elektorat wyjechał.

A wynik SLD?

- To klęska i w skali kraju, i w skali regionu. Ale ich kampania była nijaka, także ta na Opolszczyźnie.

Zabrał im głosy Palikot.

- Palikot przejął nie tylko głosy SLD, zmobilizował wielu niezdecydowanych.

Przecież głosił hasła SLD, tylko w bardziej dosadny sposób.

- Na pewno te kwestie związane z antyklerykalizmem, to tak, mówił też jednak o liberalnej gospodarce. Było to rzeczywiście bardziej wyraziste. Ale też naśmiewał się z establishmentu przyciągając nowych wyborców. Przy niemrawej kampanii SLD dało to takie właśnie efekty.

Ma pani jakieś typy, kto wejdzie do Senatu z opolskich okręgów?

- Na tę chwilę to wróżenie z fusów. Nikt nie wie, czy przy takiej ordynacji - większościowej - ludzie zagłosowali na nazwiska, czy na partyjne szyldy. Patrząc na ostatnie wybory samorządowe, można stwierdzić, że wygrało więcej niezależnych wójtów i burmistrzów, czyli liczyły się nazwiska, ale to się nie musi przełożyć na Senat, bo to jednak już inna kategoria. Tu może się okazać, że szyld partyjny wciąż jest tym najważniejszym kryterium. Zobaczymy. Na razie - jak już mówiłam - to jest tylko gdybanie.

Zobacz więcej na temat:

  • 5