Jeden z najbogatszych Polaków szuka na Opolszczyźnie gazu i ropy

bos
28.07.2011 , aktualizacja: 27.07.2011 17:51
A A A Drukuj
Spółka Ryszarda Krauzego, jednego z najbogatszych Polaków, będzie poszukiwać gazu i ropy naftowej w naszym województwie. Obszar, który obejmują koncesje, to ponad 3 tys. km kw.
Silurian, firma, w której 60 proc. udziałów ma spółka paliwowa Petrolinvest należąca do Ryszarda Krauzego (13. miejsce na liście najbogatszych Polaków 2011 w rankingu miesięcznika "Forbes"), otrzymała od Ministerstwa Środowiska koncesje, które obejmują część powiatów: kędzierzyńsko-kozielskiego, strzeleckiego, krapkowickiego, opolskiego i głubczyckiego. Łącznie to 3194 km kw.

- Głównym celem poszukiwań jest gaz łupkowy, ale nie wykluczamy oczywiście innych złóż - mówi Wiesław Skrobowski, prezes spółki Silurian. - To koncesje poszukiwawcze. Nie dotyczą wierceń, tylko tzw. reprocesingu danych oraz poszukiwania metodą sejsmiczną 2D. Polega ona w uproszczeniu na analizie fal sejsmicznych wytworzonych przez specjalistyczne urządzenia wibrujące. Obraz określa strukturę geologiczną, a w nich warstwy, w których mogą występować złoża węglowodorów - dodaje.

Kiedy rozpoczną się poszukiwania? - Koncesje ważne są trzy lata, do roku 2014. Zakres prac poszukiwawczych podzielony został na dwa etapy. Pierwszy potrwa do 12 miesięcy i obejmuje analizę danych geologicznych, drugi natomiast, dwuletni, to wykonanie sejsmiki - zaznacza Skrobowski.

Jeśli wyniki będą obiecujące, firma będzie się starała o koncesje poszukiwawczo-rozpoznawcze, które obejmują wykonywanie wierceń.

To kolejna firma, która będzie szukać gazu łupkowego na Opolszczyźnie. Wcześniej na podobnym obszarze koncesje otrzymała brytyjska spółka Lane Energy Poland, która wierci już na Pomorzu. - Jeśli chodzi o Śląsk i Opolskie, jesteśmy w fazie planowania. Przeglądamy dostępne dane geologiczne, prowadzimy rozmowy z operatorami, czyli firmami, które zrobią badania geofizyczne, przewiozą i złożą sprzęt, przeprowadzą odwierty. Na tym terenie na pewno wierceń nie rozpoczniemy w tym roku. Może w przyszłym, ale nie na 100 proc. - zaznacza Agnieszka Honkisz z biura Lane Energy Poland.

Geolodzy przypuszczają, że chętnych na gaz z łupków może być jeszcze więcej. - Nasze łupki występują na tzw. monoklinie przedsudeckiej, tj. w pasie o szerokości kilkudziesięciu kilometrów ciągnącym się od Zielonej Góry, przez Wrocław, środkową część Opolskiego, aż prawie po Katowice - mówi prof. Joachim Szulc, dyrektor Instytutu Nauk Geologicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, który mieszka na Opolszczyźnie. - Jestem przekonany, że niedługo firmy będą starały się o koncesje na poszukiwanie gazu w całym tym pasie, a więc także na terenie zachodnich powiatów województwa opolskiego - zaznacza.

Gaz łupkowy to metan uwięziony w skałach. Jego złoża odkrywano sporadycznie na świecie już od XIX wieku, ale na większą skalę zainteresowano się nim w latach 90. ubiegłego wieku, a teraz trwa prawdziwy boom na gaz z łupków. Także Polska jest wymieniana wśród krajów, które mają potencjał, jeśli chodzi o jego produkcję. Ale ile go jest i czy jego wydobycie będzie opłacalne, dowiemy się w najbliższych latach, po wierceniach wykonanych przez firmy, które uzyskały koncesje na jego poszukiwanie.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Jesteśmy na Facebooku