Kołocz chroniony przez Unię Europejską

Piotr Zapotoczny
27.07.2011 , aktualizacja: 27.07.2011 18:46
A A A Drukuj
To pierwszy produkt, który Wspólnota Europejska uznała za charakterystyczny dla Śląska. Od wczoraj tylko pieczone według tradycyjnej receptury wypieki będą mogły nosić nazwę kołocza śląskiego.
Kołocz śląski
Fot. Rafał Mielnik / AG
Kołocz śląski
- To duży sukces i ukoronowanie pracy wielu ludzi - cieszy się Jarosław Gałęza, dyrektor Muzeum Wsi Opolskiej.

Od dziś mamy pierwszy regionalny produkt posiadający certyfikat Chronionego Oznaczenia Geograficznego, który ma służyć ochronie praw producentów i konsumentów. Oficjalny komunikat w tej sprawie pojawił się we wczorajszym Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. To już 29. zarejestrowany produkt z Polski, ale pierwszy z naszego regionu.

Kołocz to ciasto drożdżowe bardzo popularne na Śląsku, wypiekane z kilkoma wariantami nadzienia. Najdłuższą tradycję mają kołocze z makiem, serem, musem jabłkowym oraz posypką.

Nazwa "kołocz" pochodzi od kształtu koła, bo w formach o takim kształcie pierwotnie pieczono to ciasto, choć dziś kołocz jest wypiekany w prostokątnych blachach.

Nazwa "kołocz śląski" jest zwyczajową, gwarową nazwą używaną na Śląsku Opolskim oraz obecnym Górnym Śląsku. Równolegle funkcjonuje również określenie "kołacz śląski", niemniej jednak - jak podkreślają piekarze - jest ono rzadziej używane i w mniejszym stopniu oddaje specyfikę regionu, którego jednym z istotnych wyróżników na tle reszty Polski jest właśnie gwara.

Jak czytamy we wniosku o rejestrację produktu: "Tradycja wypieku kołaczy w Polsce sięga wieków średnich, od kiedy ciasto to było traktowane w sposób szczególny i serwowane w szczególnych okolicznościach, takich jak np. wesela. Pierwsze dokumenty potwierdzające wypiek kołacza na terenie Śląska pochodzą co najmniej z początków XVIII wieku, zaś pierwsze legendy na temat kołocza śląskiego znajdują się w materiałach drukowanych z lat trzydziestych XX wieku".

By zachować tradycyjną recepturę i podkreślić regionalność tego produktu, kilka lat temu grupa producentów: przedstawicieli cukierni i piekarni z województwa opolskiego i śląskiego (11 zakładów), na co dzień zajmujących się wypiekiem kołocza, zawiązała konsorcjum. Ustalono jedną recepturę, etapy produkcji oraz dobrowolne punkty kontroli jakości, które wpisano do wniosku o rejestrację kołocza jako produktu ze znakiem oznaczenia geograficznego.

- Wpisanie kołocza do rejestru to dla nas dobra promocja i podkreślenie niezwykłej jakości produktu, bo Europejczycy przywiązują dużą wagę do produktów opatrzonych certyfikatem - mówi Bernard Dembczak, przewodniczący Związku Śląskich Rolników.

Z decyzji zadowolony jest również Krystian Stosiek, którego piekarnia od 1927 roku zajmuje się wypiekiem kołocza: - Bo teraz smakosze, spotykając wypiek w sklepie, będą mieli gwarancję, że to produkt bez konserwantów i upieczony według starych, tradycyjnych metod - mówi.

Dyrektor Gałęza obawia się teraz prób wpuszczania na rynek tak zwanych podróbek kołocza. - Podobnie działo się w przypadku innych zarejestrowanych produktów - zauważa.

Dlatego, by nie dochodziło do takich incydentów, kontrolą produkcji kołacza będzie się teraz zajmować Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Przypomnijmy, że procedury unijne, okresy przejściowe m.in. na wnoszenie sprzeciwów do wniosku z innych krajów oraz przygotowanie rozporządzenia rejestrującego, trwały blisko cztery lata.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Kołocz śląski pod ochroną! przemo_opole 27.07.11, 14:52

    Ciekawy jestem, czy w tej chronione recepturze jest masło czy margaryna. Bo jak margaryna to do bani z takim kołoczem. A większośc "cukierników" używa tego świństwa niestety.»

Jesteśmy na Facebooku