Ciekawy szlak epitafiów grodkowskich
10.07.2011
, aktualizacja: 07.07.2011 17:27
Na ziemi grodkowskiej jest największe w naszym regionie nagromadzenie kamiennych epitafiów wmurowanych w ściany, zazwyczaj gotyckich kościołów
ZOBACZ TAKŻE
- Wyprawa do doliny Złotego Potoku (08-10-11, 10:00)
- Na weekend do Szwajcarii Rzędowickiej (03-09-11, 08:00)
- Maleńka Opawica skrywa wielki skarb (27-08-11, 14:00)
- Dla Tybetu przez Opole (09-07-11, 18:48)
- Tydzień na zdjęciach reporterów "Gazety" [ZOBACZ]
Na naszym szlaku powinny się znaleźć następujące miejscowości: Grodków, Lipowa, Wierzbnik, Kolnica, Jeszkotle i Gałążczyce. W gotyckim kościele parafialnym pw. św. Michała w Grodkowie znajduje się dziewięć pięknych płyt nagrobnych, głównie gotyckich i renesansowych. Jedna z nich przedstawia burmistrza Grodkowa Walentego Hiltpranda zmarłego w 1611 r. Niestety, większość epitafiów w tutejszym kościele zasłaniają ławki kościelne, stąd też nie są one w całości widoczne.
Będąc w grodkowskiej świątyni, warto również zwrócić uwagę na barokową marmurową tablicę pod chórem, dotyczącą odnowienia kościoła w 1671 r. z fundacji biskupa Sebastiana Rostocka.
Na zewnętrznych i wewnętrznych ścianach gotyckiego kościoła w Lipowej znajdują się cztery renesansowe, kamienne epitafia, w tym nieokreślonego młodego mężczyzny zmarłego w 1579 r. z płaskorzeźbioną postacią w pięknym i bogatym stroju oraz czterema kartuszami herbowymi.
W barokowym kościele pw. Michała Archanioła w Wierzbniku znajduje się natomiast zachowana w idealnym stanie renesansowa marmurowa płyta nagrobna Henryka Wachtela zmarłego w 1595 r. z płaskorzeźbioną postacią rycerza w zbroi i pełnym uzbrojeniu oraz czterema kartuszami herbowymi.
W centrum Kolnicy natomiast znajduje się gotycki kościół pw. św. Wawrzyńca, który po raz pierwszy wzmiankowany był w 1242 r. Obecny zbudowany jest na początku XIV w. Na jego ścianie wmurowana jest bardzo ciekawa płyta nagrobna królewskiego hodowcy bażantów Carla Pietscha zmarłego w 1841 r., który zapewne sprawował pieczę nad wieloma bażanciarniami znajdującymi się w tej części Śląska.
Kolejny przystanek na szlaku grodkowskich epitafiów to wieś Jeszkotle, gdzie na murach kościoła pw. św. Antoniego Padewskiego, wzmiankowanego już 1511 r., znajduje się siedem renesansowych i późnorenesansowych starannie odnowionych kamiennych płyt nagrobnych. Najciekawsza z nich to płyta nagrobna Barbary Reidenburg z domu Gelhorn, zmarłej w 1552 r., z bardzo rzadko spotykaną na tego typu obiektach sygnaturą jej autora i datą powstania. Płyta ta została wykonana w 1566 r., a sygnowana jest inicjałami BE z gmerkiem, czyli znakiem, którym dawni kamieniarze oznaczali wykonane przez siebie wyroby. Ciekawostką jest również, że w kościele tym znajduje się zamurowana kaplica grobowa z zabytkowymi cynowymi trumnami z kartuszami herbowymi, która od co najmniej 60 lat nie była eksplorowana.
Ostatni przystanek tego szlaku to Gałążczyce. W tej niewielkiej, lecz malowniczo położonej miejscowości na wzniesieniu ponad wsią znajduje się kościół pw. św. Marcina, wzmiankowany w 1376 r. W jego wnętrzu znajdują się piękne późnogotyckie oraz późnorenesansowe kamienne portale oraz kamienna chrzcielnica z XVI w. Natomiast na zewnętrznych ścianach kościoła wmurowanych jest obok siebie osiem późnorenesansowych kamiennych płyt nagrobnych. Jest to jedno z największych nagromadzeń tego typu zabytkowych obiektów na zewnętrznych murach kościelnych na Śląsku Opolskim.
Na szczególną uwagę zasługują płyty nagrobne bliźniaków i dzieci z początku XVII w. Na murze kościoła w Gałążczycach znajduje się również bardzo ciekawa płyta nagrobna księdza prałata Karla Kleineidama, urodzonego i pochowanego w tej miejscowości. Ksiądz Kleineidam był długoletnim proboszczem katedry pw. św. Jadwigi w Berlinie.
Zachowane tak licznie w okolicach Grodkowa kamienne epitafia stanowią bardzo specyficzny i unikatowy sposób na zdobycie wiedzy o dawnych mieszkańcach tych ziem, strojach i ówcześnie panujących modach. Z tego względu powinny być w szczególny sposób chronione przed niszczeniem i erozją, szczególnie chodzi w tym przypadku o płyty nagrobne wmurowane na zewnętrznych ścianach kościołów.
Stanowią one również znakomitą atrakcję turystyczną, stąd też można by pokusić się o wyznaczenie w tej części naszego regionu, najprawdopodobniej pierwszego w Polsce, szlaku kamiennych epitafiów.
* Dr Krzysztof Spałek jest pracownikiem Uniwersytetu Opolskiego
Będąc w grodkowskiej świątyni, warto również zwrócić uwagę na barokową marmurową tablicę pod chórem, dotyczącą odnowienia kościoła w 1671 r. z fundacji biskupa Sebastiana Rostocka.
Na zewnętrznych i wewnętrznych ścianach gotyckiego kościoła w Lipowej znajdują się cztery renesansowe, kamienne epitafia, w tym nieokreślonego młodego mężczyzny zmarłego w 1579 r. z płaskorzeźbioną postacią w pięknym i bogatym stroju oraz czterema kartuszami herbowymi.
W barokowym kościele pw. Michała Archanioła w Wierzbniku znajduje się natomiast zachowana w idealnym stanie renesansowa marmurowa płyta nagrobna Henryka Wachtela zmarłego w 1595 r. z płaskorzeźbioną postacią rycerza w zbroi i pełnym uzbrojeniu oraz czterema kartuszami herbowymi.
W centrum Kolnicy natomiast znajduje się gotycki kościół pw. św. Wawrzyńca, który po raz pierwszy wzmiankowany był w 1242 r. Obecny zbudowany jest na początku XIV w. Na jego ścianie wmurowana jest bardzo ciekawa płyta nagrobna królewskiego hodowcy bażantów Carla Pietscha zmarłego w 1841 r., który zapewne sprawował pieczę nad wieloma bażanciarniami znajdującymi się w tej części Śląska.
Kolejny przystanek na szlaku grodkowskich epitafiów to wieś Jeszkotle, gdzie na murach kościoła pw. św. Antoniego Padewskiego, wzmiankowanego już 1511 r., znajduje się siedem renesansowych i późnorenesansowych starannie odnowionych kamiennych płyt nagrobnych. Najciekawsza z nich to płyta nagrobna Barbary Reidenburg z domu Gelhorn, zmarłej w 1552 r., z bardzo rzadko spotykaną na tego typu obiektach sygnaturą jej autora i datą powstania. Płyta ta została wykonana w 1566 r., a sygnowana jest inicjałami BE z gmerkiem, czyli znakiem, którym dawni kamieniarze oznaczali wykonane przez siebie wyroby. Ciekawostką jest również, że w kościele tym znajduje się zamurowana kaplica grobowa z zabytkowymi cynowymi trumnami z kartuszami herbowymi, która od co najmniej 60 lat nie była eksplorowana.
Ostatni przystanek tego szlaku to Gałążczyce. W tej niewielkiej, lecz malowniczo położonej miejscowości na wzniesieniu ponad wsią znajduje się kościół pw. św. Marcina, wzmiankowany w 1376 r. W jego wnętrzu znajdują się piękne późnogotyckie oraz późnorenesansowe kamienne portale oraz kamienna chrzcielnica z XVI w. Natomiast na zewnętrznych ścianach kościoła wmurowanych jest obok siebie osiem późnorenesansowych kamiennych płyt nagrobnych. Jest to jedno z największych nagromadzeń tego typu zabytkowych obiektów na zewnętrznych murach kościelnych na Śląsku Opolskim.
Na szczególną uwagę zasługują płyty nagrobne bliźniaków i dzieci z początku XVII w. Na murze kościoła w Gałążczycach znajduje się również bardzo ciekawa płyta nagrobna księdza prałata Karla Kleineidama, urodzonego i pochowanego w tej miejscowości. Ksiądz Kleineidam był długoletnim proboszczem katedry pw. św. Jadwigi w Berlinie.
Zachowane tak licznie w okolicach Grodkowa kamienne epitafia stanowią bardzo specyficzny i unikatowy sposób na zdobycie wiedzy o dawnych mieszkańcach tych ziem, strojach i ówcześnie panujących modach. Z tego względu powinny być w szczególny sposób chronione przed niszczeniem i erozją, szczególnie chodzi w tym przypadku o płyty nagrobne wmurowane na zewnętrznych ścianach kościołów.
Stanowią one również znakomitą atrakcję turystyczną, stąd też można by pokusić się o wyznaczenie w tej części naszego regionu, najprawdopodobniej pierwszego w Polsce, szlaku kamiennych epitafiów.
* Dr Krzysztof Spałek jest pracownikiem Uniwersytetu Opolskiego
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów




więcej zdjęć
