Festiwal Opolski. Zanosi się na wielką klapę

Anita Dmitruczuk, Piotr Guzik
2010-09-10 , aktualizacja: 10.09.2010 14:45
A A A Drukuj
Tak słabego zainteresowania Festiwalem Piosenki Polskiej w Opolu dotąd nie było. Jeszcze kilka lat temu bilety były wykupywane na pniu po całonocnym staniu komitetów kolejkowych. Tym razem, choć festiwal zaczyna się dziś, to bilety są wciąż na wszystkie koncerty, a na niedzielę trzeba je będzie chyba rozdawać, żeby nie było widać pustych sektorów.
Doda podczas próby, z której dziennikarze są wypraszani
Doda podczas próby, z której dziennikarze są wypraszani
Ale nie ma się czemu dziwić patrząc na tegoroczny program. Na festiwalu bowiem będą te imprezy i te gwiazdy, które występują cyklicznie w TVP. Bo na tegorocznym festiwalu TVP postawiła przede wszystkim na promocję własnej ramówki.

Dość powiedzieć, że całość zacznie się od koncertu, który ma wyłonić "serialowy przebój lata" - w odróżnieniu od prawdziwych przebojów, jakie zwykle kreował koncert Premier, z którego TVP w tym roku zrezygnowała. Formuła pierwszego festiwalowego koncertu opiera się na tym, że gwiazdy seriali TVP będą śpiewały z gwiazdami muzycznymi ich hity z dawnych lat. W roli tych pierwszych m.in. Olga Frycz, Piotr Polk i oczywiście Kaja Paschalska. W roli drugich m.in. Ania Wyszkoni, Piotr Kupicha i De Press. W trakcie koncertu widzowie za pomocą SMS-ów wybiorą serialowy przebój.

Na tym jednak SMS-owania nie koniec, bo potem telewidzowie będą mogli sobie jeszcze wybrać zwycięzcę Debiutów. To kolejny koncert, który opiera się na telewizyjnej ramówce, bo oprócz Żanety Plotnik, która reprezentować będzie Opole, reszta uczestników konkursu to albo laureaci programu "Śpiewaj i walcz", albo "Szansy na sukces".

Między jeden i drugi piątkowym koncert TVP próbowała wcisnąć występ Maryli Rodowicz, ale tej ostatecznie na festiwalu nie zobaczymy. - Próbowano mnie umieścić gdzieś między debiutantami a śpiewającymi aktorami seriali i dostałam za mało czasu na występ. Chciałam zaproponować w Opolu coś bardziej ambitnego, ale tym razem to się nie uda - powiedziała artystka.

Supertajny występ Dody

Debiuty urozmaici Doda, która ćwiczy swój występ na próbach w totalnej tajemnicy. Za każdym razem, kiedy próba ma się odbyć, dziennikarze akredytowani przy festiwalu są wyrzucani z widowni. - Wydaje się, że to kolejny idiotyczny zabieg marketingowy managementu Dody. Szczególnie, że wokół są okna i jak ktoś się postara, to i tak może tę próbę zobaczyć. Moim zdaniem to prostu zawracanie ludziom głowy i sztuczki na poziomie przedszkola - komentował... dyrektor festiwalu Jacek Kęcik.

Jedna z plotek głosi, że Doda ma w trakcie swojego występu zniknąć, a zaraz potem pojawić się w innym miejscu sceny. Inna że chce dać się zamknąć w specjalnie przygotowanej piramidzie, która potem zostanie podpalona.

Kabarety z przerywnikiem

Urozmaiceniem pierwszego dnia festiwalu ma być kabareton, który tym razem będzie wyreżyserowany pod hasłem "Na Grunwald!". Prowadzący - Andrzej Grabowski, Paweł Królikowski i Lucyna Malec - jako członkowie sejmowej komisji będą rozważać, jaki film historyczny upamiętniający chwałę polskiego oręża można wyprodukować w ramach posiadanego budżetu.

Ale Kabareton, który był zwykle jednym z chętniej oglądanych punktów festiwalowego programu jest podzielony w tym roku na dwie części, które przedzielają właśnie Debiuty. - Moim zdaniem to bardzo zła decyzja, a jej powodem było oczywiście to, żeby ktoś został przed telewizorem i oglądał Debiuty. Skończy się na tym, że po pierwszej części Kabaretonu ludzie przełączą telewizor na inny program, a czy do Kabaretonu będzie im się chciało wracać, nie wiadomo - mówi Beata Harasimowicz, reżyserka Kabaretonu, który wbrew wieloletniej tradycji nie nazywa się w tym roku Kabaretonem, a "kabaretową ligą TVP"

Superjedynki oraz L&M

Drugi dzień festiwalu to przede wszystkim tradycyjne Superjedynki, w których wystąpią m.in. Agnieszka Chylińska, Czesław Śpiewa, Audiofeels czy Ewa Farna. Ale tuż po Superjedynkach znowu rzecz z telewizji jakby znana - z dwójkowego L&M, czyli popisy kabaretowe Zenona Laskowika i Waldemara Malickiego.

Niedziela wspomnieniowa

W niedzielę, na koniec festiwalu jak zwykle koncerty benefisowo-wspomnieniowe. Najpierw będzie to recital zespołu Kombi, który dostanie nagrodę TVP Polonia, a potem koncert poświęcony Kabaretowi Starszych Panów. Wystąpią w nim m.in. Renata Przemyk, Maciej Maleńczuk, Kasia Wilk, Paweł Kukiz i Jerzy Połomski. Koncert poprowadzą Grażyna Torbicka i Artur Żmijewski, którzy rzecz jasna też będą śpiewać.

Telewizja chyba nie wierzy jednak w sukces tego koncertu, bo niedzielną odsłonę festiwalu w Opolu postanowiła wyemitować na swojej antenie dopiero po serialu "Miłość nad rozlewiskiem".

Ale nic dziwnego, że nie wierzy, bo nawet bilety, które zwykle znikały z kas w ciągu pierwszych godzin sprzedaży ciągle można jeszcze kupić i mówi się nawet o tym, że TVP będzie je musiała w końcu rozdać za darmo, żeby w niedzielę zapełnić widownię. Bo sprzedano dotąd zaledwie kilkaset biletów, a miejsce jest 3,5 tys. Ale jak zapewnia rzecznik festiwalu Marek Sierocki: - Widownię na pewno zapełnimy.

W tym roku festiwal odbywa się w kampusie Politechniki Oposlkiiej, bo opolski amfiteatr jest w remoncie.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    161 głosów