Laskarki z Nysy powalczą o olimpiadę
14.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 16:49
Pięć hokeistek na trawie ULKS-u Dwójki Nysa wraz z reprezentacją Polski będzie walczyło o awans do tegorocznych igrzysk olimpijskich. Kwalifikacje rozpoczną się już w najbliższy weekend w Indiach.
ZOBACZ TAKŻE
- Polki znów minimalnie gorsze (24-02-12, 12:03)
- Laskarki z Nysy na żywo w Eurosporcie 2 (21-02-12, 21:30)
- Olimpiada nie dla hokeistek z Nysy (21-02-12, 17:18)
- Hokeistki z Nysy w Eurosporcie (21-02-12, 10:13)
- Laskarki z Nysy znów najlepsze (06-02-12, 19:00)
- Brązowe medalistki ME z Nysy (15-01-12, 15:29)
- Dwie laskarki z Nysy pojadą na mistrzostwa Europy (10-01-12, 20:43)
- W Londynie wystąpi najwięcej naszych sportowców od 20 lat (10-01-12, 06:00)
- Nysanki zagrają w mistrzostwach Europy (04-01-12, 15:28)
- Sportowy alfabet Opolszczyzny 2011 (30-12-11, 20:06)
- Olimpiada na wyciągnięcie kija (28-12-11, 14:46)
W 18-osobowej kadrze na turniej w New Delhi znalazły się: bramkarka Dominika Nowicka oraz Aleksandra Bugała, Joanna Hawrot, Amelia Katerla i Magdalena Zagajska. Do tego warto wymienić jeszcze dwie wychowanki naszego klubu: Marlenę Rybachę (obecnie holenderski Union Nijmegen) oraz Magdalenę Szczurek (Pocztowiec Poznań).
Rywalkami Polek (28. miejsce w światowym rankingu) w tym turnieju będą kolejno: RPA (12.), Włochy (19.), Indie (13.), Kanada (20.) i Ukraina (26.). Po rywalizacji systemem każdy z każdym, przyjdzie czas na walkę o miejsca w końcowej klasyfikacji: piąte, trzecie i pierwsze, a mecze te rozegrane zostaną ostatniego dnia zmagań, czyli 25 lutego. Bilet do Londyny wywalczy tylko najlepsza ekipa. - Na pewno dziewczyny nie należą do faworytek zmagań, ale to jest młody zespół [średnia wieku to około 21 lat - przyp. red.], który stale się rozwija. Dziewczyny robią kolosalne postępy i wielkimi krokami gonią czołówkę. Do tego to jest przecież sport i wszystko się może wydarzyć, tym bardziej, że nie mają nic do stracenia - mówi z lekkim optymizmem prezes nyskiego klubu Barbara Bugała przypominając jednocześnie, iż niespełna miesiąc temu biało-czerwone podczas halowych mistrzostw Europy osiągnęły największy sukces w historii polskiego hokeja na trawie kobiet. - Gdy jechały do Lipska też mało kto na nie stawiał. Miały za zadanie utrzymać się w elicie, a one zdobyły brązowy medal - zaznacza.
Co ważne Polki są już na miejscu zmagań, a do Indii poleciały z męską reprezentacją, która stanie tam przed podobnym wyzwaniem. Obydwie kadry poleciały tak wcześnie, by się lepiej tam zaaklimatyzować, a podopieczne Dariusza Rachwalskiego mają w planach rozegranie na miejscu dwóch sparingów z miejscowymi drużynami klubowymi. - Martwi mnie jednak fakt, że dziewczyny, w przeciwieństwie do hokeistów nie pojechały przed tym turniejem na żadne zgrupowanie na otwartych boiskach. Przez cały czas w tym roku ćwiczyły tylko w hali - nie kryje prezes Dwójki.
Przypomnijmy, iż Polki tylko raz grały na igrzyskach olimpijskich. Było to w 1980 roku w Moskwie, kiedy zajęły ostatnie, szóste miejsce.
Zobacz jak Polki pokonały Szwajcarki na ubiegłorocznych mistrzostwach Europy grupy B:
Rywalkami Polek (28. miejsce w światowym rankingu) w tym turnieju będą kolejno: RPA (12.), Włochy (19.), Indie (13.), Kanada (20.) i Ukraina (26.). Po rywalizacji systemem każdy z każdym, przyjdzie czas na walkę o miejsca w końcowej klasyfikacji: piąte, trzecie i pierwsze, a mecze te rozegrane zostaną ostatniego dnia zmagań, czyli 25 lutego. Bilet do Londyny wywalczy tylko najlepsza ekipa. - Na pewno dziewczyny nie należą do faworytek zmagań, ale to jest młody zespół [średnia wieku to około 21 lat - przyp. red.], który stale się rozwija. Dziewczyny robią kolosalne postępy i wielkimi krokami gonią czołówkę. Do tego to jest przecież sport i wszystko się może wydarzyć, tym bardziej, że nie mają nic do stracenia - mówi z lekkim optymizmem prezes nyskiego klubu Barbara Bugała przypominając jednocześnie, iż niespełna miesiąc temu biało-czerwone podczas halowych mistrzostw Europy osiągnęły największy sukces w historii polskiego hokeja na trawie kobiet. - Gdy jechały do Lipska też mało kto na nie stawiał. Miały za zadanie utrzymać się w elicie, a one zdobyły brązowy medal - zaznacza.
Co ważne Polki są już na miejscu zmagań, a do Indii poleciały z męską reprezentacją, która stanie tam przed podobnym wyzwaniem. Obydwie kadry poleciały tak wcześnie, by się lepiej tam zaaklimatyzować, a podopieczne Dariusza Rachwalskiego mają w planach rozegranie na miejscu dwóch sparingów z miejscowymi drużynami klubowymi. - Martwi mnie jednak fakt, że dziewczyny, w przeciwieństwie do hokeistów nie pojechały przed tym turniejem na żadne zgrupowanie na otwartych boiskach. Przez cały czas w tym roku ćwiczyły tylko w hali - nie kryje prezes Dwójki.
Przypomnijmy, iż Polki tylko raz grały na igrzyskach olimpijskich. Było to w 1980 roku w Moskwie, kiedy zajęły ostatnie, szóste miejsce.
Zobacz jak Polki pokonały Szwajcarki na ubiegłorocznych mistrzostwach Europy grupy B:
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów





