Gwardia zdeklasowała Olimpię [WIDEO]
11.02.2012
, aktualizacja: 11.02.2012 21:25
Szczypiorniści opolskiej Gwardii nie mieli większych problemów z pokonaniem Olimpii Piekary Śl. i gładko wygrali w sobotę we własnej hali 33:19.
ZOBACZ TAKŻE
- Ekstraklasa szczypiorniaka na pewniaka (02-03-12, 09:00)
- Gwardziści jadą do outsidera [WIDEO] (24-02-12, 21:00)
- Zmarł były bramkarz szczypiornistów Gwardii (20-02-12, 22:00)
- To może być mecz sezonu (17-02-12, 08:52)
- Szczypiorniści z Grodkowa zwycięscy (13-02-12, 19:00)
- Nasza amazonka coraz bliżej Londynu [WIDEO] (13-02-12, 20:30)
- Orlik lepszy od Polonii (13-02-12, 12:21)
- Zwycięstwo Gwardii, porażka ASPR-u (04-02-12, 23:28)
- Horror Gwardii z happy endem (30-01-12, 06:00)
- Zwycięstwo Gwardii po ciężkim spotkaniu (28-01-12, 23:00)
Co prawda ekipa z województwa śląskiego jeszcze nie tak dawno występowała w ekstraklasie, a w tabeli I ligi plasuje się w czołówce (na piątym miejscu), ale w przerwie zimowej z powodu kłopotów finansowych opuściło ją kilku czołowych graczy i w drugiej rundzie Olimpia nie spisuje się już tak dobrze. - To zupełnie inna drużyna, rywale są mocno osłabieni, a my to wykorzystaliśmy - mówił tuż po ostatnim gwizdku sobotniego meczu zadowolony bramkarz Gwardii Sławomir Donosewicz. - Dobrze się stało, że wysoko wygraliśmy, bo punkty są ważne, ale bramki też mogą mieć znaczenie - dodawał.
Osłabieni rywale tylko na początku potrafili nawiązać walkę z faworyzowanymi gwardzistami. Co prawda w pierwszych minutach prezentowali się fatalnie, a opolanie prowadzili już 5:1, ale później poprawili grę, zwłaszcza w obronie, i w 12. minucie było już tylko 6:5. Jak się okazało to było wszystko na co stać było gości w tym meczu, a 250 kibiców zgromadzonych w hali przy ul. Kowalskiej więcej emocji już nie przeżyło. Od tego czasu przewaga wicelidera I ligi praktycznie już tylko rosła, do przerwy Gwardia prowadziła już 18:10, a mimo, iż w drugiej połowie na parkiecie pojawili się zawodnicy rzadziej mający okazję do gry (łącznie z trzecim bramkarzem Łukaszem Kowalskim), ostatecznie wygrała różnicą 14 goli. - Wszystkie atuty były po naszej stronie. Mimo osłabień w Olimpii nie zlekceważyliśmy ich i od początku do końca zagraliśmy bardzo skoncentrowani. Nie było takich przestojów w grze, jakie mamy zazwyczaj, cały mecz kontrolowaliśmy wynik i stąd tak wysokie zwycięstwo - komentował najskuteczniejszy zawodnik spotkania, zdobywca dziewięciu bramek, Paweł Swat.
Gwardia Opole - Olimpia Piekary Śl. 33:19 (18:10)
Gwardia: Donosewicz, Romatowski, Kowalski - Swat 9, Zadura 4, Drej 4, Knop 3, Prokop 3, Matyszok 3, Kostrzewa 2, Baran 2, Śmieszek 2, Kłoda 1, Serpina, Gradowski, Piech
Osłabieni rywale tylko na początku potrafili nawiązać walkę z faworyzowanymi gwardzistami. Co prawda w pierwszych minutach prezentowali się fatalnie, a opolanie prowadzili już 5:1, ale później poprawili grę, zwłaszcza w obronie, i w 12. minucie było już tylko 6:5. Jak się okazało to było wszystko na co stać było gości w tym meczu, a 250 kibiców zgromadzonych w hali przy ul. Kowalskiej więcej emocji już nie przeżyło. Od tego czasu przewaga wicelidera I ligi praktycznie już tylko rosła, do przerwy Gwardia prowadziła już 18:10, a mimo, iż w drugiej połowie na parkiecie pojawili się zawodnicy rzadziej mający okazję do gry (łącznie z trzecim bramkarzem Łukaszem Kowalskim), ostatecznie wygrała różnicą 14 goli. - Wszystkie atuty były po naszej stronie. Mimo osłabień w Olimpii nie zlekceważyliśmy ich i od początku do końca zagraliśmy bardzo skoncentrowani. Nie było takich przestojów w grze, jakie mamy zazwyczaj, cały mecz kontrolowaliśmy wynik i stąd tak wysokie zwycięstwo - komentował najskuteczniejszy zawodnik spotkania, zdobywca dziewięciu bramek, Paweł Swat.
Gwardia Opole - Olimpia Piekary Śl. 33:19 (18:10)
Gwardia: Donosewicz, Romatowski, Kowalski - Swat 9, Zadura 4, Drej 4, Knop 3, Prokop 3, Matyszok 3, Kostrzewa 2, Baran 2, Śmieszek 2, Kłoda 1, Serpina, Gradowski, Piech
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




więcej zdjęć
