Osłabiona Zaksa przegrywa 3:1. Mecz jednak nieważny

jon
04.02.2012 , aktualizacja: 04.02.2012 19:11
A A A Drukuj
Fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta
Przez błędy sędziów ostatni czwarty set meczu Zaksy i Resovii zakończył się przy stanie 24:14. O tym, jak rozstrzygnie się spotkanie, zadecydują władze PlusLigi.


To sędziowie zakończyli seta przy stanie 24:14, kończąc tym samym spotkanie. Natychmiast zareagowali statystycy obu zespołów, tłumacząc, że mecz nie powinien się jeszcze skończyć. Po półgodzinnym zamieszaniu sędziowie kazali dograć brakujący punkt, gdy zawodnicy z Kędzierzyna rozdawali już autografy, pozowali do zdjęć, a niektórzy byli już pod prysznicem. Mecz nie został więc de facto zakończony.

A pierwszego seta z Resovią Zaksa wygrała 27:25! Wynik był o tyle zaskakujący, że kędzierzynianie przyjechali do Rzeszowa z siedmioma zawodnikami zdolnymi do gry. Reszta jest kontuzjowana lub chora.

Dlatego przed meczem prezes Zaksy Kamierz Pietrzyk zwrócił się do władz PlusLigi o porzełożenie meczu, ci jednak pozostawili decyzję rywalowi. Oczywiście rzeszowianie - licząc na łatwą wygraną - na zmianę terminu nie przystali.

W drugim secie już nie było tak dobrze. Rzeszowianie pokonali Zaksę 25:21.

Trzeci set to już była prawdziwa porażka. Resovia odskoczyła od samego początku wielopunktową przewagą. Zaksie trudno było odrobić straty. Set zakończył się wynikiem 25:19.

Set czwarty zaczął się ostrą walką Zaksy, ale pod koniec rzeszowianie odskoczyli na aż 10 punktów przy stanie 22:12.

Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:14, a - jak się potem okazało - 24:14.

Przez kontrowersje związane z sędziowaniem podczas tego spotkania, kibicie Zaksy krzyczeli: - Błazenada!



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów