Pod Brzegiem staną wiatraki za wiele milionów euro
2011-01-17
, aktualizacja: 18.01.2011 08:43
Firma EPA Wind chce postawić 51 turbin wiatrowych na terenie powiatu brzeskiego. Inwestycja warta jest ponad 100 mln euro.
ZOBACZ TAKŻE
- Walka z wiatrakami. ''Wywiozę wójta, jeśli zgodzi się na elektrownię'' (16-03-10, 14:00)
- Ekolodzy kontra wiatraki (23-02-10, 19:08)
- Mamy wieloletnie doświadczenie w przygotowywaniu parków wiatrowych w Polsce. Stoją za nami już zrealizowane i działające inwestycje - mówi Grzegorz Głowacki, koordynator projektów EPA Wind. Firma ma już zrealizowane parki wiatrowe w Pucku, Jagniątkowie, Zagórzu, Karnicach, Suwałkach, Tychowie, Mołtowie, Wartkowie, Łukaszowie i Modlikowicach.
Pierwsza z farm, które EPA chce wybudować na Opolszczyźnie, ma powstać w Jankowicach Wielkich na terenach gmin Olszanka i Skarbimierz. Farma ma się składać z 31 turbin wiatrowych podzielonych na trzy lokalizacje.
- Od dwóch lat prowadzone są szczegółowe pomiary prędkości i kierunku wiatru. Ze względu na bardzo dobrą lokalizację oraz wysoką i równą prędkość wiatru gminy Olszanka i Skarbimierz stanowią idealne miejsce do budowy parku wiatrowego - twierdzi Głowacki. Zapewnia on, że turbiny nie będą słyszalne dla mieszkańców. - Najbliższa będzie się znajdować 700 metrów od zabudowań - mówi.
Druga farma planowana jest w Wierzbniku i ma się składać z 20 turbin o łącznej mocy 40 MW.
W miejscu, gdzie ma powstać inwestycja, prowadzone są od dwóch lat pomiary prędkości i kierunku wiatru. Postawiono nawet 80-metrowy maszt pomiarowy. Wysokość wieży turbin wyniesie maksymalnie do 160 metrów, a średnica wirnika - 100 metrów. EPA zapewnia, że w Wierzbniku najbliższe zabudowania są 400 metrów od turbin.
Co budowa turbin da mieszkańcom gminy? - Z dotychczasowego doświadczenia wiemy, że płacimy do kasy gmin około 60 tys. zł od jednej turbiny. Wysokość podatku jest uzależniona bowiem od kilku elementów, np. ceny zakupu turbiny, wartości całej inwestycji, wysokości podatku ustalonego przez gminę na dany rok.
Zarabiają także mieszkańcy, od których EPA dzierżawi działki pod turbiny. Firma nie chce ujawniać kwot, jakie oferuje w zamian za możliwość postawienia turbiny, są one bowiem zróżnicowane w zależności od działki, a właściwie panujących na niej warunków wietrznych. Są to jednak sumy sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie.
- Mamy decyzję środowiskową w sprawie farmy w Jankowicach, jesteśmy także po uzgodnieniach w sprawie Wierzbnika z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Liczymy, że jeszcze w tym roku będziemy mieli pozwolenie budowlane i w 2014 roku inwestycja zostanie zakończona - mówi Głowacki. Przedstawiciel EPA twierdzi również, że firma jest już po uzgodnieniach dotyczących możliwości podpięcia się do sieci energetycznej.
Na dziś Opolszczyzna w wykorzystywaniu energii odnawialnej jest nie tylko daleko od unijnych wymagań, ale nawet dwukrotnie poniżej średniej krajowej. Do 2020 roku musimy to zmienić, ponieważ Polska musi obniżyć o 20 proc. emisję dwutlenku węgla i zużycie energii oraz do 15 proc. zwiększyć udział energii odnawialnej. Właśnie energia wiatrowa to przyszłość wielu regionów naszego województwa ze względu na dobre warunki wietrzne. Mogą u nas powstać inwestycje warte setki milionów euro. Kłopot w tym, że inwestorzy walczą albo z machiną urzędniczą, albo z protestami części mieszkańców, jak to miało miejsce w gminie Walce. Przeszkodą w inwestycjach są także kwestie związane ze znalezieniem wietrznego miejsca oraz podłączeniem się do sieci przesyłowej.
Pierwsza z farm, które EPA chce wybudować na Opolszczyźnie, ma powstać w Jankowicach Wielkich na terenach gmin Olszanka i Skarbimierz. Farma ma się składać z 31 turbin wiatrowych podzielonych na trzy lokalizacje.
- Od dwóch lat prowadzone są szczegółowe pomiary prędkości i kierunku wiatru. Ze względu na bardzo dobrą lokalizację oraz wysoką i równą prędkość wiatru gminy Olszanka i Skarbimierz stanowią idealne miejsce do budowy parku wiatrowego - twierdzi Głowacki. Zapewnia on, że turbiny nie będą słyszalne dla mieszkańców. - Najbliższa będzie się znajdować 700 metrów od zabudowań - mówi.
Druga farma planowana jest w Wierzbniku i ma się składać z 20 turbin o łącznej mocy 40 MW.
W miejscu, gdzie ma powstać inwestycja, prowadzone są od dwóch lat pomiary prędkości i kierunku wiatru. Postawiono nawet 80-metrowy maszt pomiarowy. Wysokość wieży turbin wyniesie maksymalnie do 160 metrów, a średnica wirnika - 100 metrów. EPA zapewnia, że w Wierzbniku najbliższe zabudowania są 400 metrów od turbin.
Co budowa turbin da mieszkańcom gminy? - Z dotychczasowego doświadczenia wiemy, że płacimy do kasy gmin około 60 tys. zł od jednej turbiny. Wysokość podatku jest uzależniona bowiem od kilku elementów, np. ceny zakupu turbiny, wartości całej inwestycji, wysokości podatku ustalonego przez gminę na dany rok.
Zarabiają także mieszkańcy, od których EPA dzierżawi działki pod turbiny. Firma nie chce ujawniać kwot, jakie oferuje w zamian za możliwość postawienia turbiny, są one bowiem zróżnicowane w zależności od działki, a właściwie panujących na niej warunków wietrznych. Są to jednak sumy sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie.
- Mamy decyzję środowiskową w sprawie farmy w Jankowicach, jesteśmy także po uzgodnieniach w sprawie Wierzbnika z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Liczymy, że jeszcze w tym roku będziemy mieli pozwolenie budowlane i w 2014 roku inwestycja zostanie zakończona - mówi Głowacki. Przedstawiciel EPA twierdzi również, że firma jest już po uzgodnieniach dotyczących możliwości podpięcia się do sieci energetycznej.
Na dziś Opolszczyzna w wykorzystywaniu energii odnawialnej jest nie tylko daleko od unijnych wymagań, ale nawet dwukrotnie poniżej średniej krajowej. Do 2020 roku musimy to zmienić, ponieważ Polska musi obniżyć o 20 proc. emisję dwutlenku węgla i zużycie energii oraz do 15 proc. zwiększyć udział energii odnawialnej. Właśnie energia wiatrowa to przyszłość wielu regionów naszego województwa ze względu na dobre warunki wietrzne. Mogą u nas powstać inwestycje warte setki milionów euro. Kłopot w tym, że inwestorzy walczą albo z machiną urzędniczą, albo z protestami części mieszkańców, jak to miało miejsce w gminie Walce. Przeszkodą w inwestycjach są także kwestie związane ze znalezieniem wietrznego miejsca oraz podłączeniem się do sieci przesyłowej.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos





