Czy uda się zlikwidować strefę parkowania w Opolu?

Mariusz Lodziński
2011-01-06 , aktualizacja: 06.01.2011 19:08
A A A Drukuj
Kilkaset tysięcy zł miesięcznie wpływa do kasy miasta z opłat za strefę parkowania. Nic więc dziwnego, że ratusz tak działającej strefy broni jak twierdzy. Ale opozycja w radzie miasta już po raz kolejny spróbuje twierdzę zdobyć. Czy to rzeczywiście zły pomysł? - pyta Mariusz Lodziński

Fot. Rafał Mielnik / AG 20090109
SONDAŻ
Co zrobić z opolską strefą parkownia?

Zlikwidować
Zostawić tak, jak jest teraz
Obniży ceny
Podnieść ceny

Na pewno o tym, czy strefa płatnego parkowania ma sens, należy rozmawiać. Od ponad roku, gdy ceny w ścisłym centrum wzrosły o 100 procent, a sama strefa powiększyła się dwukrotnie, nie pojawił się ani jeden przekonujący argument, że ta zmiana miała sens. Oczywiście poza znacznie większymi wpływami do budżetu. Bo przecież znaleźć miejsce do zaparkowania w ścisłym centrum, np. na ul. Kościuszki czy Damrota, a czasami nawet na olbrzymim parkingu na pl. Kopernika, wciąż jest bardzo trudno. Sytuacja jest kuriozalna, bo według raportu Miejskiego Zarządu Dróg w ścisłym centrum Opola w ciągu pierwszego roku funkcjonowania nowej strefy parkowało o ponad 10 tys. samochodów mniej niż przed podniesieniem cen. Czyli jest drożej, samochodów przyjeżdża mniej, a miejsca wciąż są zapełnione.

***

Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że życie kierowców w Opolu wcale się nie poprawiło, a jeszcze trudniej jest znaleźć takiego kierowcę, który stwierdzi, że zmiany w strefie płatnego parkowania to dobry pomysł.

Radni PiS-u jednak już wkrótce przedstawią projekt uchwały o zlikwidowaniu strefy. Jak przekonują, działają nie tylko w interesie kierowców, lecz także ludzi prowadzących biznesy w centrum, a tym samym w interesie całego miasta.

Pomysł nowy nie jest, bo już dawno Andrzej Namysło, jeden z liderów opolskiego SLD, przekonywał, że w Galerii Centrum przy ul. Krakowskiej sklepy upadły, bo po prostu nie miały klientów. A ci się nie pojawiali, bo nie chcieli płacić za parkowanie. I dlatego w tym miejscu żaden nowy biznes nie powstanie.

Szef klubu radnych PiS-u Patryk Jaki wychodzi z podobnego założenia. - Teraz życie przenosi się pod Karolinkę i inne hipermarkety. Mamy sygnały od przedsiębiorców w centrum miasta, że ich biznesy to odczuwają - wyjaśnia.

Pytanie tylko, czy to na pewno kwestia strefy płatnego parkowania. W końcu to, że hipermarkety wygrywają konkurencję z mniejszymi sklepami, to żadna nowość. Bez względu na to, czy będziemy płacić za parkowanie, opolanie i tak właśnie duże sklepy będą wybierać na zakupy. Ale jeden argument radnego daje do myślenia. - Przecież to właśnie MZD przedstawiło raport, z którego wynika, że w ścisłym centrum zaparkowało o prawie 11 tys. mniej samochodów. Czyli do centrum przyjechało kilkanaście tysięcy mieszkańców mniej. To daje konkretne kwoty, których w centrum nie wydali. Ktoś tych pieniędzy nie zarobił, nie zapłacił podatku, nie zatrudnił nowych pracowników. To podstawy ekonomii. Z powodu strefy coraz mniej osób chce do centrum przyjeżdżać - przekonuje radny.

***

Jak wyglądałoby Opole bez strefy płatnego parkowania? Tak naprawdę tego nie wiemy, choć ratusz nie ma wątpliwości: - Zaparkowanie auta graniczyłoby wtedy z cudem. Samochody na parkingach stałyby po wiele godzin. Rotacja prawie żadna - takie argumenty nieraz przedstawiali urzędnicy magistratu. Brzmią sensownie, ale... Przecież teraz także trzeba mieć wiele szczęścia, by zaparkować np. na ul. Kościuszki. I jest kilka innych argumentów. - Nikt nie zostawia auta w ścisłym centrum złośliwie, po to, by inni kierowcy nie mogli zaparkować. Większość osób spędza tam dokładnie tyle czasu, ile potrzebuje na załatwienie własnych spraw. A z danych MZD jasno wynika, że gdybyśmy obniżyli ceny za parkowanie do stawek sprzed podwyżki, do centrum przyjeżdżałoby o 11 tys. samochodów więcej - uważa radny Jaki. I zapowiada, że w lutym jego klub złoży dalej idący projekt - by strefę całkowicie zlikwidować.

Uchwała pewnie upadnie, bo przecież opozycyjny PiS w radzie miasta nie ma żadnych szans na sukces. A warto by było wreszcie się przekonać, jak funkcjonowałoby centrum bez strefy płatnego parkowania. Czy na pewno byłoby dużo gorzej niż teraz? Miasto straci kilka milionów, ale może ludziom będzie się żyło przyjemniej?

Gdybym był prezydentem, chciałbym to sprawdzić, a nie bronić strefy jak twierdzy. Sprawdzić choćby przez trzy miesiące. Bo do strefy przecież zawsze można wrócić.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Jesteśmy na Facebooku