Zbyt wolno walczymy z powodzią
2010-09-03
, aktualizacja: 03.09.2010 21:31
Nie jesteśmy gotowi na kolejną falę wysokiej wody na Odrze. Nie odbudowano uszkodzonych wałów po majowej powodzi. I w tym roku na pewno nie uda się wszystkiego zrobić, choć są na to pieniądze. Prace na opolskim Metalchemie też są zagrożone.
ZOBACZ TAKŻE
- Uszczelniają wał na Metalchemie (14-11-10, 17:03)
- Są pieniądze na wał na Metalchemie (09-09-10, 15:56)
- Świętokrzyskie: Wzrasta poziom Wisły w Sandomierzu i Zawichoście (04-09-10, 08:09)
- Poseł dla "Gazety" (03-09-10, 21:32)
Opolszczyzna ucierpiała w czasie majowej powodzi w wielu miejscach wały są uszkodzone. Wprawdzie idą kolejne deklaracje ze strony rządu, a za nimi pieniądze, na naprawę urządzeń przeciwpowodziowych. Kłopot w tym, że w tym roku nie zdążymy ich wykorzystać, co oznacza, że nie naprawimy też uszkodzonych wałów.
Co gorsza ostatnie opady deszczu spowodowały wezbranie Odry. Fala kulminacyjna ma przepływać przez Opolszczyznę do niedzieli. - Uszczelniamy wał na wysokości Bierawy, workami i folią. Niestety nie zdążyliśmy go odbudować - przyznaje Tomasz Kostuś, członek zarządu województwa. Podobnie sprawa ma się z ponad 200-metrową wyrwą w okolicach Żużeli. - Może tam dojść do podtopień pól. Podkreślam, że żadne domostwa nie są zagrożone - mówi Kostuś.
Nie wiadomo co z Metalchemem
Opolszczyzna 8 czerwca wystąpiła o pieniądze na najpilniejsze naprawy wałów. W połowie lipca mieliśmy ponad 6 mln zł, za które miały zostać zrealizowane 23 najpilniejsze zadania. Do dziś zrealizowano sześć.
Podległy urzędowi marszałkowskiemu Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, jako jeden z odpowiedzialnych za wały na opolskich rzekach, nie jest w stanie wydać wszystkich pieniędzy do końca roku. Nie jest nawet w stanie zagwarantować wykonania w tym roku umocnienia wału na opolskim Metalchemie. Ten po majowej powodzi jest w złym stanie.
- Gdyby to ode mnie zależało, ruszyłbym z pracami już dawno - zapewnia Kostuś. - Kłopot w tym, że zapowiadana specustawa ułatwiła procedury i przyspieszyła prace, ale nie w dziedzinie odbudowy wałów. Tu nadal obowiązują nas przepisy, terminy, nie możemy nic przyspieszyć. Jeżeli wszystko z Metalchemem pójdzie sprawnie, to powinniśmy do końca roku zdążyć. Jeśli jednak rozstrzygnięcia przetargów będą oprotestowane, to nie zdążymy - przyznaje Kostuś, któremu podlega WZMiUW.
Na razie przetarg na Metalchem nie został ogłoszony. - Nie mamy oficjalnej decyzji ministra finansów, że otrzymamy pieniądze, więc nie możemy tego zrobić - mówi Kostuś.
Koszty dokumentacji projektowej dotyczącej umocnienia wałów na Metalchemie pokryje miasto. - Zamówienie nie przekracza 14 tys. euro, więc nie musieliśmy ogłaszać przetargu. Dzięki temu już wkrótce powinniśmy dokumentację mieć - twierdzi Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola. - Spieszymy się, bo są przecież obiecane pieniądze - dodaje.
Jeżeli wały na Metalchemie zostaną wzmocnione i tak będą wymagać gruntownej przebudowy. Ich podniesienie i budowa drogi dojazdowej zostaną zrealizowane najwcześniej za rok.
Będzie więcej pieniędzy
Marszałek Józef Sebesta wystąpił już o kolejne pieniądze na obwałowania. Chodzi o ponad 13 mln zł, jakie mamy dostać z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tych również nie uda się wykorzystać w tym roku. - Wystąpimy o prolongowanie tych pieniędzy na 2011 rok, byśmy nie musieli ich oddać - mówi Kostuś.
Marszałkowi udało się także uzyskać 49 mln zł na nowy most na Odrze w Bierawie. Kłopot w tym, że ta inwestycja też nie ruszy w tym roku. - To pieniądze z ministerstwa rozwoju regionalnego, muszą zostać wpisane do Regionalnego Programu Operacyjnego, a inwestycja wpisana na listę indykatywną - mówi Kostuś.
Marszałek Józef Sebesta przyznaje, że obowiązujące procedury powodują, że inwestycje na wałach nie idą tak sprawnie, jakby tego chciał. - Procedury powinny być możliwie uproszczone, przejrzyste. Przyjęta specustawa przyspieszyła wiele ważnych spraw popowodziowych w tym budowę zbiornika Racibórz. Jednak nie wpłynęła na przyspieszenie procedur przetargowych na odbudowę uszkodzonych wałów - mówi marszałek.
Co gorsza ostatnie opady deszczu spowodowały wezbranie Odry. Fala kulminacyjna ma przepływać przez Opolszczyznę do niedzieli. - Uszczelniamy wał na wysokości Bierawy, workami i folią. Niestety nie zdążyliśmy go odbudować - przyznaje Tomasz Kostuś, członek zarządu województwa. Podobnie sprawa ma się z ponad 200-metrową wyrwą w okolicach Żużeli. - Może tam dojść do podtopień pól. Podkreślam, że żadne domostwa nie są zagrożone - mówi Kostuś.
Nie wiadomo co z Metalchemem
Opolszczyzna 8 czerwca wystąpiła o pieniądze na najpilniejsze naprawy wałów. W połowie lipca mieliśmy ponad 6 mln zł, za które miały zostać zrealizowane 23 najpilniejsze zadania. Do dziś zrealizowano sześć.
Podległy urzędowi marszałkowskiemu Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, jako jeden z odpowiedzialnych za wały na opolskich rzekach, nie jest w stanie wydać wszystkich pieniędzy do końca roku. Nie jest nawet w stanie zagwarantować wykonania w tym roku umocnienia wału na opolskim Metalchemie. Ten po majowej powodzi jest w złym stanie.
- Gdyby to ode mnie zależało, ruszyłbym z pracami już dawno - zapewnia Kostuś. - Kłopot w tym, że zapowiadana specustawa ułatwiła procedury i przyspieszyła prace, ale nie w dziedzinie odbudowy wałów. Tu nadal obowiązują nas przepisy, terminy, nie możemy nic przyspieszyć. Jeżeli wszystko z Metalchemem pójdzie sprawnie, to powinniśmy do końca roku zdążyć. Jeśli jednak rozstrzygnięcia przetargów będą oprotestowane, to nie zdążymy - przyznaje Kostuś, któremu podlega WZMiUW.
Na razie przetarg na Metalchem nie został ogłoszony. - Nie mamy oficjalnej decyzji ministra finansów, że otrzymamy pieniądze, więc nie możemy tego zrobić - mówi Kostuś.
Koszty dokumentacji projektowej dotyczącej umocnienia wałów na Metalchemie pokryje miasto. - Zamówienie nie przekracza 14 tys. euro, więc nie musieliśmy ogłaszać przetargu. Dzięki temu już wkrótce powinniśmy dokumentację mieć - twierdzi Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola. - Spieszymy się, bo są przecież obiecane pieniądze - dodaje.
Jeżeli wały na Metalchemie zostaną wzmocnione i tak będą wymagać gruntownej przebudowy. Ich podniesienie i budowa drogi dojazdowej zostaną zrealizowane najwcześniej za rok.
Będzie więcej pieniędzy
Marszałek Józef Sebesta wystąpił już o kolejne pieniądze na obwałowania. Chodzi o ponad 13 mln zł, jakie mamy dostać z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tych również nie uda się wykorzystać w tym roku. - Wystąpimy o prolongowanie tych pieniędzy na 2011 rok, byśmy nie musieli ich oddać - mówi Kostuś.
Marszałkowi udało się także uzyskać 49 mln zł na nowy most na Odrze w Bierawie. Kłopot w tym, że ta inwestycja też nie ruszy w tym roku. - To pieniądze z ministerstwa rozwoju regionalnego, muszą zostać wpisane do Regionalnego Programu Operacyjnego, a inwestycja wpisana na listę indykatywną - mówi Kostuś.
Marszałek Józef Sebesta przyznaje, że obowiązujące procedury powodują, że inwestycje na wałach nie idą tak sprawnie, jakby tego chciał. - Procedury powinny być możliwie uproszczone, przejrzyste. Przyjęta specustawa przyspieszyła wiele ważnych spraw popowodziowych w tym budowę zbiornika Racibórz. Jednak nie wpłynęła na przyspieszenie procedur przetargowych na odbudowę uszkodzonych wałów - mówi marszałek.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów





