Wykonano bezpieczną operację tarczycy - [wideo]

Beata Łabutin
2010-09-02 , aktualizacja: 02.09.2010 20:54
A A A Drukuj
Chrypka, kłopoty z mówieniem po operacji tarczycy? Już nie. W czwartek w Szpitalu Wojewódzkim przeprowadzono pierwsze na Opolszczyźnie operacje usunięcia tarczycy z użyciem neuromonitoringu nerwu krtaniowego, zawiadującego strunami głosowymi.

Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta

Operacja guza tarczycy
ZaA?adowane przez: wyborcza_opole. - Wideo z ostatnich wynalazków technologicznych i naukowych.

- Wszystko poszło doskonale - mówi dr Janusz Pichurski, ordynator oddziału chirurgii ogólnej, wojewódzki konsultant w tej dziedzinie, który przeprowadził dwa zabiegi, a asystował przy trzecim. Zoperowano troje pacjentów: dwie kobiety i jednego mężczyznę w wieku 50 - 70 lat; u wszystkich dokonano całkowitego usunięcia tarczycy, w której rozwinęły się zmiany guzowate.

Wczorajsze operacje były bezpieczniejsze niż przeprowadzane do tej pory dzięki zastosowaniu urządzenia do neuromonitoringu nerwu krtaniowego, jakie za 80 tys. zł kupuje szpital.

Powikłania po operacji


Operacja guza tarczycy cz. 2
ZaA?adowane przez: wyborcza_opole. - Wideo z ostatnich wynalazków technologicznych i naukowych. - Jednym z najpoważniejszych powikłań w chirurgii tarczycy jest uszkodzenie nerwów krtaniowych - mówi dr Pichurski. - Te nerwy zawiadują strunami głosowymi, więc jeśli nastąpi ich uszkodzenie, dochodzi do zaburzeń w mówieniu: w najgorszym razie nawet do utraty mowy, w lżejszych przypadkach - do kłopotów z mówieniem czy chrypki. Czasami bywa, że następują nawet zaburzenia przełykania czy w oddychaniu.

Takie poważne powikłanie zdarza się raz - dwa razy na sto operacji (częściej trafia się w przypadku tzw. reoperacji - kiedy z powodu nawrotu choroby tarczycy konieczny jest powtórny zabieg). Lżejsze, przemijające powikłania mają miejsce w przypadku 2 - 4 procent operacji.

Bywa, że uszkodzenie nerwu jest nieodwracalne (wówczas, gdy podczas zabiegu nastąpi jego przecięcie albo skoagulowanie), czasem paraliż nerwu ustępuje (gdy np. był tylko uciskany przez krwiak).

Powikłania najczęściej wynikają z faktu, że chirurg operujący tarczycę nie widzi nerwów krtaniowych, bo leżą one głęboko, tuż przy tchawicy - za tarczycą, która je zasłania. Operujący kieruje się więc swoją wiedzą anatomiczną - jednak wariantów różnego przebiegu nerwów jest kilkadziesiąt, poza tym są cienkie - o przekroju szpilki.

- Oczywiście znamy anatomię nerwu, jego najczęściej spotykane ułożenia, ale tak naprawdę operując nigdy nie wiemy do końca, na co natrafimy - tłumaczy dr Pichurski.

Stosunkowo łatwo więc o niewłaściwy, nawet bardzo drobny ruch narzędzia i uszkodzenie nerwu, a co za tym idzie komplikacje z mówieniem.

Nowe oko chirurga


Operacja guza tarczycy cz. 3
ZaA?adowane przez: wyborcza_opole. - Ciekawostki technologiczne i wideo naukowe.

Teraz chirurdzy ze szpitala przy Katowickiej zyskali dodatkowe "oko" w postaci aparatury do neuromonitoringu nerwu krtaniowego.

Jest to - w uproszczeniu - niewielki monitor i podłączone do niego dwie elektrody. Jedna przymocowana jest do rurki intubacyjnej, którą anestezjolog umieszcza w tchawicy pacjenta. Drugą posiada chirurg.

- Sonda umieszczona w tchawicy "obserwuje" nerw krtaniowy, widoczny przez cały czas na monitorze. Kiedy chirurg ze swoimi narzędziami zbytnio zbliża się do niego, rozlega się ostrzegawczy sygnał dźwiękowy, włącza się także sygnał świetlny. Wtedy wiadomo, że to konkretne miejsce trzeba ominąć, by nie uszkodzić nerwu - wyjaśnia ordynator.

Urządzenie do neuromonitoringu nerwu krtaniowego będzie używane przy każdej operacji tarczycy przeprowadzanej w Szpitalu Wojewódzkim, a robi się ich tam rocznie około 140 (w całym województwie około 300).

- Pacjenci przed operacją zawsze pytają o możliwe powikłania, bardzo się ich boją, a my oczywiście musimy ich o takiej możliwości uprzedzić, takie jest prawo - mówi dr Pichurski. - Teraz będziemy ich mogli uspokoić, zapewnić, że będzie o wiele bezpieczniej. Oczywiście ryzyka powikłań nigdy nie można zupełnie wykluczyć, ale teraz bardzo znacznie ono zmaleje. Urządzenie daje też spory komfort chirurgowi, który może pewniej poruszać się w polu operacyjnym - podkreśla. - Bardzo znacznie ułatwi nam pracę i pozwoli skrócić czas operacji.

Urządzenie do neuromonitoringu zapamiętuje dane dotyczące operacji i zachowuje je w swojej pamięci, można je też uzyskać w formie wydruku. - To o tyle istotne, że coraz częściej zdarza się, że pacjenci z powikłaniami występują o odszkodowania - mówi dr Pichurski. - Warto więc w dokumentacji medycznej mieć dane świadczące o prawidłowo przeprowadzonej operacji.

Rocznie w polskich sądach toczy się kilkanaście spraw zakładanych przez pacjentów, występujących o odszkodowania w związku z komplikacjami po operacjach tarczycy - chorzy żądają nawet 200 tys. zł.


Operacja guza tarczycy cz. 4
ZaA?adowane przez: wyborcza_opole. - Wideo z ostatnich wynalazków technologicznych i naukowych.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku