Pierwszy pozew zbiorowy na Opolszczyźnie
02.09.2010
, aktualizacja: 02.09.2010 20:47
Mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla zarzucają władzom miasta i powiatu, że w skutek ich decyzji zostali zalani przez powódź. W poniedziałek złożą pozew zbiorowy, pod którym podpisało się już 131 właścicieli posesji. To pierwszy taki pozew w województwie.
ZOBACZ TAKŻE
- 14 lat po powodzi wciąż są razem (10-07-11, 19:17)
- Prokuratura bada, czy powódź w Koźlu to przestępstwo (13-09-10, 20:23)
- PZU dziś i jutro przyjmuje zgłoszenia od powodzian (31-05-10, 13:32)
- Koźle - Zalani z kilku stron (19-05-10, 21:33)
- Odra na ulicach Koźla [WIDEO i ZDJĘCIA] (19-05-10, 14:49)
- Po powodzi zaczęliśmy opowiadać sobie taki gorzki dowcip: władze uznały, że skoro nie ma zbiornika retencyjnego w Raciborzu, to zrobią taki zbiornik na ul. Raciborskiej w Koźlu, gdzie mieszkamy - mówi Kazimierz Krzynówek, przedstawiciel mieszkańców Koźla i Kobylic, które podczas majowej powodzi zostały zalane. - Wszystko przez złe decyzje władz, które doprowadziły do spiętrzenia wody, w rezultacie czego na nasze posesje przyszła fala o półtora metra większa, niż gdyby nie robiono nic - przekonuje.
Mieszkańcy do dziś są rozgoryczeni. Uważają, że błędem władz było przede wszystkim założenie szandorów (stalowe blokady, które podwyższają wał) na wałach w Kędzierzynie. - Potem urzędnicy tłumaczyli, że uratowali centrum miasta. Szpital i klinikę polsko - amerykańską. Słowem uratowali grube miliony. Ale to znaczy, że my jesteśmy nieważni? - mówi - Po prostu poświęcono nas w tej powodzi. I oczywiście nie ma mowy o jakiś odszkodowaniach. Ba. Nawet nie padło słowo "przepraszam" - dodaje.
- To nie była łatwa decyzja, ale konieczna. Zresztą podjęta na podstawie tzw. operatu powodziowego, zgodnie z którym w momencie, gdy Odra osiąga określony poziom, należy zamontować szandory. Dzięki temu uniknęliśmy ogromnych strat. Gdybyśmy nie podjęli tej decyzji, to z pewnością prokuratura uznałaby to za zaniedbanie - przekonuje Andrzej Kopacki, rzecznik prezydenta K.K.
Podobnie sprawę komentuje rzecznik kędzierzyńskiego starosty Adam Lecibil. - W tamtym czasie nie było innego wyjścia. Nasze decyzje konsultowaliśmy ze wszystkimi służbami. Wszystko odbyło się zgodnie z prawem, a stawiane nam dziś przez mieszkańców zarzuty uważam za irracjonalne - mówi.
Zalanych mieszkańców te argumenty nie przekonują. Dlatego najpierw złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Kędzierzyna-Koźla oraz starostę kędzierzyńskiego. Prokuratura Okręgowa w Opolu właśnie prowadzi postępowanie w tej sprawie.
Do tego, w najbliższy poniedziałek, złożą pozew zbiorowy, pod którym podpisali się mieszkańcy 131 posesji. - Chcemy, by sąd ustalił, kto jest odpowiedzialny za błędne decyzje: prezydent czy starosta. Po tym, gdy będziemy to wiedzieć, złożymy pozwy o odszkodowania. Nie chodzi nam jednak o to, by na powodzi zarobić. Chcemy jedynie zmusić władze, by wreszcie przygotowała porządne, chroniące nas wały - przekonuje.
Mieszkańcy do dziś są rozgoryczeni. Uważają, że błędem władz było przede wszystkim założenie szandorów (stalowe blokady, które podwyższają wał) na wałach w Kędzierzynie. - Potem urzędnicy tłumaczyli, że uratowali centrum miasta. Szpital i klinikę polsko - amerykańską. Słowem uratowali grube miliony. Ale to znaczy, że my jesteśmy nieważni? - mówi - Po prostu poświęcono nas w tej powodzi. I oczywiście nie ma mowy o jakiś odszkodowaniach. Ba. Nawet nie padło słowo "przepraszam" - dodaje.
- To nie była łatwa decyzja, ale konieczna. Zresztą podjęta na podstawie tzw. operatu powodziowego, zgodnie z którym w momencie, gdy Odra osiąga określony poziom, należy zamontować szandory. Dzięki temu uniknęliśmy ogromnych strat. Gdybyśmy nie podjęli tej decyzji, to z pewnością prokuratura uznałaby to za zaniedbanie - przekonuje Andrzej Kopacki, rzecznik prezydenta K.K.
Podobnie sprawę komentuje rzecznik kędzierzyńskiego starosty Adam Lecibil. - W tamtym czasie nie było innego wyjścia. Nasze decyzje konsultowaliśmy ze wszystkimi służbami. Wszystko odbyło się zgodnie z prawem, a stawiane nam dziś przez mieszkańców zarzuty uważam za irracjonalne - mówi.
Zalanych mieszkańców te argumenty nie przekonują. Dlatego najpierw złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Kędzierzyna-Koźla oraz starostę kędzierzyńskiego. Prokuratura Okręgowa w Opolu właśnie prowadzi postępowanie w tej sprawie.
Do tego, w najbliższy poniedziałek, złożą pozew zbiorowy, pod którym podpisali się mieszkańcy 131 posesji. - Chcemy, by sąd ustalił, kto jest odpowiedzialny za błędne decyzje: prezydent czy starosta. Po tym, gdy będziemy to wiedzieć, złożymy pozwy o odszkodowania. Nie chodzi nam jednak o to, by na powodzi zarobić. Chcemy jedynie zmusić władze, by wreszcie przygotowała porządne, chroniące nas wały - przekonuje.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy





