Tłumy na promocji książki o Annie Walentynowicz - [wideo]

kono
2010-09-02 , aktualizacja: 02.09.2010 20:23
A A A Drukuj
Aula Uniwersytetu Opolskiego z trudem pomieściła wszystkich chętnych do wzięcia udziału w czwartkowym spotkaniu z dr Sławomirem Cenckiewiczem autorem książki "Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki. 1929-2010".

Fot. Michał Grocholski / Agencja

Slawomir Cenckiewicz
ZaA?adowane przez: wyborcza_opole. - Co minutÄ? najnowsze wideo

Choć na auli ustawiono dodatkowe krzesła i ławki i tak nie wszyscy przybyli znaleźli miejsca siedzące, a niektórzy także stojące, bo ludzie gromadzili się także przed salą.

Autor opowiadał o wielu nieznanych wątkach z życia legendy "S", a zgromadzeni obejrzeli także fragment wywiadu, w którym mówiła ona o braciach Kowalczykach (w 1971 roku w geście protestu po krwawym stłumieniu wystąpień na Wybrzeżu wysadzili w powietrze aulę ówczesnego WSP w Opolu). Walentynowicz dziwiła się, że bracia nie zostali uhonorowani przez Senat UO, postulowała także, aby zrobić to w Gdańsku. Miejsce czwartkowego spotkania z Cenckiewiczem nie było zresztą przypadkowe, bowiem odbyło się ono niemalże dokładnie w miejscu auli wysadzonej przez braci. - Anna Walentynowicz zawsze o nich mówiła, zawsze ich broniła, już w sierpniu 80 r. podczas negocjacji z komunistami domagała się ich uwolnienia - opowiadał historyk.

Nie zabrakło oczywiście także odniesień do dzisiejszej polityki, niedawnego jubileuszu 30-lecia "S" i słów innej działaczki Henryki Krzywonos, czy Lecha Wałęsy.

Pytania gościowi zadawali także ludzie z sali, a wśród poruszanych kwestii pojawiła się sprawa upamiętnienia w Opolu śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. - Nie znam się na procedurach, ale szkoda, że nie jesteśmy w Tbilisi, bo tam już zdążono go upamiętnić, a u nas jeszcze nie - grzmiał jeden z przybyłych na spotkanie, na co sala odpowiedziała gromkimi brawami.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku