Poseł Kłosowski: to antyklerykalne działanie PO

Rozmawiała Joanna Pszon
2010-08-13 , aktualizacja: 13.08.2010 20:23
A A A Drukuj
- Czekam teraz, kiedy panu Korzeniowskiemu zacznie przeszkadzać Polski Czerwony Krzyż, bo ma słowo "krzyż" w nazwie. A pewnie zechce też krzyż zabrać Zygmuntowi z kolumny - poseł PiS-u Sławomir Kłosowski włącza się w dyskusję o sytuacji pod krzyżem przy Pałacu Prezydenckim.

Fot. Rafał Mielnik / AG 20090307
Joanna Pszon: Posłowie SLD i PO mówią o konieczności większego rozdzielenia państwa od Kościoła, wszystko w kontekście tego, co dzieje się pod krzyżem przy Pałacu Prezydenckim.

Sławomir Kłosowski: - Widzę, że posłowie SLD i PO domagają się tego, co już jest. A kiedy poseł PO wypowiada się ostrzej niż poseł SLD, to dla mnie jest ewidentne odsłonięcie przez Platformę swego prawdziwego oblicza - partii antyklerykalnej, antykościelnej, która w swej rewizji stosunków państwo - Kościół idzie o wiele dalej niż Sojusz.

Są pewnie wściekli, bo jacyś księża przed wyborami mówili, żeby głosować na Kaczyńskiego. Gdyby jakiś ksiądz mówił, żeby oddać głos na Komorowskiego, nie oburzałby się Pan?

- Znam 17 przypadków, kiedy Kościół wskazywał kandydata PO. Oczywiście to 17 to jest pół żartem, pół serio, ale można takie przypadki pewnie znaleźć i nie sądzę, byśmy z tego powodu wszczynali awanturę dotyczącą stosunków państwo - Kościół. Dla mnie to jest groteskowe, gdy szef dużej partii powołuje się na kilka jakichś przypadków mówiących o tym, że Kościół popierał jakiegoś kandydata. To żałosne.

Wszystko, co się dzieje wokół krzyża pod pałacem, nie wymusza jakichś refleksji?

- Argumenty Platformy rewidujące relacje państwa z Kościołem stawiają to wszystko, co się dzieje w Warszawie, i to, że prezydent elekt kazał usunąć krzyż, w zupełnie innym świetle. Dla mnie teraz staje się oczywiste, że to było od początku celowe antyklerykalne działanie PO.

Sytuacja pod krzyżem stała się jednak pretekstem do debaty o relacjach między Kościołem a Państwem.

- O czym dyskutować, skoro te relacje są bardzo dobre i zgodne z konstytucją oraz konkordatem?

SLD uważa, że nie przestrzega się konstytucji.

- Aaaa. Bo SLD skrupulatnie wykorzystało politycznie moment zamieszania, jaki wznieciła Platforma. Te happeningi, te hece to ich cyniczna gra antykościelna.

Politycy PiS-u też się pod krzyżem zjawiają, więc też można ich posądzić o cynizm.

- Tak, byli tam 10 sierpnia, dokładnie cztery miesiące po tragedii smoleńskiej, by oddać hołd tym, którzy zginęli. Gdzie mieli to zrobić? W Opolu nawet nie ma takiego miejsca.

A może trzeba jednak o postulatach PO i SLD porozmawiać?

- To są postulaty, które służą jedynie zadymiarstwu politycznemu. Skoro rozdział państwa i Kościoła mamy zapisany w konstytucji, to o czym mowa? Czekam teraz, kiedy panu Korzeniowskiemu zacznie przeszkadzać Polski Czerwony Krzyż, bo ma słowo "krzyż" w nazwie. A pewnie zechce też krzyż zabrać Zygmuntowi z kolumny. To szukanie problemów na siłę.

Podziel się

  • 32 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • zadłużenie Opola - to jest problem jkredman 14.08.10, 15:28

    1123,7 zł - zadłużenie na jednego mieszkańca w I kwartale 2010 roku wedługdanych Ministerstwa Finansów,ale na dyskusje o tym nie ma miejsca i czasu»

Jesteśmy na Facebooku