Zajączkowska: pl. Sebastiana się marnuje

Rozmawiała Anita Dmitruczuk
2010-07-30 , aktualizacja: 30.07.2010 18:17
A A A Drukuj
Dyskusja o przestrzeni miejskiej. Dziwi mnie, że ratusz zamierza remontować pl. Piłsudskiego, przy którym trudno szukać wytchnienia wśród spalin. Lepiej byłoby zadbać o pl. Sebastiana, który mógłby być perełką Opola- przekonuje Urszula Zajączkowska, dyrektorka Muzeum Śląska Opolskiego
Urszula Zajączkowska żałuje, że marnuje się pl. Sebastiana
Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
Urszula Zajączkowska żałuje, że marnuje się pl. Sebastiana
Anita Dmitruczuk: Wspomniała Pani kiedyś, że boli Panią to, jak wygląda dziś pl. Sebastiana...

Urszula Zajączkowska,: Tak, to plac w obszarze starówki i jedyny akurat w tej części miasta, gdzie można by odetchnąć. Niestety, to, jak wygląda, w ogóle do tego nie zachęca. Są niby jakieś ławki, ale strasznie zaniedbane. Jest zieleń, ale niestety rozrosła się tak, że przytłacza plac, zagłusza go. To efekt tzw. radosnego nasadzania - ktoś kiedyś posadził jakieś rośliny, ale w ogóle nie zajmował się tym, jak one się kiedyś rozrosną. Siedząc na ławce, patrzy się na ścianę zieleni bez żadnej perspektywy tego, co jest za nią.

Plac ładny, ale - szczerze mówiąc - bałabym się tam wybrać wieczorem.

- To właśnie przez te krzaki. One wręcz zachęcają do tego, by przesiadywała tam ta część opolan, którą niekoniecznie chce się spotkać na swojej drodze. Poza tym nie oszukujmy się - na pl. Daszyńskiego było podobnie, dopóki miasto nie zdecydowało się na rewitalizację tego miejsca. Ale to wymaga nie tylko zadbania o zieleń, lecz także oświetlenia, monitoringu...

I pieniędzy...

- Na pewno, ale jak czytam, że miasto zamierza je wydać na remont pl. Piłsudskiego, to muszę powiedzieć, że jestem zdziwiona. Przecież pl. Piłsudskiego jest przy bardzo ruchliwej drodze, a ludzie szukają wytchnienia raczej w miejscach, gdzie nie muszą wąchać spalin. Z tego punktu widzenia to będą wyrzucone pieniądze, lepiej byłoby je przeznaczyć na przykład na pl. Sebastiana. Tym bardziej że w Opolu nie mamy zbyt wielu miejsc, którymi można by się pochwalić, a to leży w centrum miasta, w jego starej części i na trakcie, którym poruszają się turyści.

Jaka była kiedyś funkcja tego placu?

- Do połowy XVIII wieku nie było tam właściwie placu, bo centrum między dzisiejszymi kamienicami było po prostu zabudowane. Dopiero po pożarze, który je strawił, postanowiono nie odbudowywać budynków w centrum, a plac przeznaczyć dla garncarzy. Odbywał się tam handel, oczywiście nie tylko garnkami, lecz także robiono kafle, dachówki itd.

Należałoby jakoś nawiązać do historii tego miejsca?

- Na pewno nie zaszkodziłyby akcje we współpracy chociażby z Muzeum Wsi Opolskiej albo z rękodzielnikami. Jednak wydaje mi się, że to miejsce powinno być przede wszystkim ładnym skwerem. Jest tam w końcu kilka rzeczy wartych wyeksponowania.

Na przykład?

- Kościół św. Sebastiana, wprawdzie nie najstarszy w Opolu, ale o bardzo ciekawej historii. To kościół wotywny wybudowany w miejscu starej gospody po zarazie w podzięce za to, że nie pochłonęła ona jeszcze więcej ofiar.

Są też kamienice, z których część to oryginalne budynki z XVIII wieku, kiedy to zaczęto zmieniać wcześniejszą niską zabudowę na kamienice czynszowe.

Dziwi mnie, że miasto nie zdecydowało się do tej pory na rewitalizację tego placu, bo te, które zostały odnowione do tej pory, czyli pl. Daszyńskiego i Wolności, powstały dużo później, na początku ubiegłego wieku.

Co do pl. Wolności - miała Pani ciekawy pomysł odnośnie do cokołów, które tam stoją.

- Tak, bo stoją i nic na nich nie ma. A mnie się kojarzą z takimi, które zwykle się spotyka w uzdrowiskach. Na początek sezonu zawsze tam wjeżdżają wielkie donice z palmami i ja takie palmy na pl. Wolności chętnie zobaczyłabym (śmiech ). A tak to po co te cokoły tam stoją?

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Re: Zajączkowska: pl. Sebastiana się marnuje mx4 31.07.10, 08:30

    "Plac Sebastiana ... obecnie miejsce zapomniane"Nie, nie zapomniane. Niejaki Patryk radny Jaki w swoim studium pt. "Parkingi dlaOpolan (wielka akcja społeczna)" proponuje zabetonować ten »

Jesteśmy na Facebooku